sportowy24
    0,5 Finlandii. Polska gromi we Wrocławiu! (DUŻO ZDJĘĆ, OCENY...

    0,5 Finlandii. Polska gromi we Wrocławiu! (DUŻO ZDJĘĆ, OCENY ZAWODNIKÓW)

    Jakub Guder

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    0,5 Finlandii. Polska gromi we Wrocławiu! (DUŻO ZDJĘĆ, OCENY ZAWODNIKÓW)
    1/27
    przejdź do galerii

    ©Pawel Relikowski / Polska Press

    Kapitalny mecz rozegrała reprezentacja Polski na Stadionie Wrocław. Biało-czerwoni rozbili Finlandię aż 5:0, a nie wyszli na to spotkanie w najmocniejszym składzie. Kto wie, czy to nie było najlepsze spotkanie naszej kadry od kiedy objął ją Adam Nawałka.
    Zestawiając jedenastkę na mecz z Finlandią Adam Nawałka raz jeszcze udowodnił, że dla niego liczy się przede wszystkim cel – Euro 2016 – a nie oczekiwania kibiców. Dlatego na ławce usiadł Robert Lewandowski, a w pierwszej jedenastce znalazło się kilku zawodników, których przydatność chciał sprawdzić selekcjoner.


    Tak jak można się było spodziewać od pierwszego gwizdka szansę dostali Artur Jędrzejczyk i Paweł Wszołek, którzy grali na naszej prawej flance.
    Na lewej przed Jakubem Wawrzyniakiem biegał Kamil Grosicki. Chyba największą niespodzianką było pojawienie się od pierwszej minuty Filipa Starzyńskiego. Dla pomocnika Zagłębia Lubin (do końca sezonu wypożyczony jest z belgijskiego Lokeren) był to zaledwie drugi mecz w reprezentacji. Poprzednio rozegrał 12 min. w wyjazdowym wygranym 7:0 spotkaniu z Gibraltarem w ramach eliminacji mistrzostw Europy.

    Od pierwszych chwil na wypełnionym po brzegi Stadionie Wrocław przewagę mieli biało-czerwoni. Przez pierwszy kwadrans najbardziej widocznym piłkarzem gospodarzy był Bartosz Kapustka. Często miał piłkę, przejmował inicjatywę, starał się brać ciężar gry na siebie, ale w tym wszystkim za dużo było chyba biegania, a za mało podań. Mógł podobać się też Jędrzejczyk, który tak naprawdę dopiero próbuje odbudować swoją pozycję w reprezentacji po kontuzji.

    Niby dyktowaliśmy tempo, ale można było mieć obawy, że Finowie zamurują bramkę i widowisko zrobi się marne. Na szczęście wątpliwości prysły w 18 min. Jędza płasko dograł w pole karne, a tam – mało widoczny do tej pory – Kamil Grosicki dostawił nogę i mieliśmy 1:0. Kibice dobrze nie usiedli na miejscach, a prowadziliśmy 2:0. Starzyński bardzo dobrze podał na skrzydło do Grosickiego, ten dośrodkował na długi słupek a Wszołek – obiegając obrońców i uciekając Timowi Sparvowi pięknie zamknął akcję. Finowie byli rozbici, nie wiedzieli co się dzieje. W defensywie kryli na radar, a w środku pola odbijali się od Grzegorza Krychowiaka jak od ściany.

    Minęło trochę ponad 10 min. a Lukas Hradecky po raz trzeci musiał wyciągać piłkę z siatki. Wszołek wycofał do Starzyńskiego, ten obrócił się z piłkę i pięknym strzałem zza pola karnego tuż przy słupku podwyższył nasze prowadzenie! Dał sygnał Sebastianowi Mili i Krzysztofowi Mączyńskiemu, że też będzie walczył o wyjazd do Francji.

    Goście pierwszy celny strzał na bramkę Artura Boruca oddali blisko po 40 minutach. Boruc wyszedł daleko przed bramkę, wybił piłkę spod nóg Kaspera Hamalainena, ale uderzenie jogo partnera wybił stojący na linii bramkowej Michał Pazdan.

    W przerwie Nawałka dokonał tylko dwóch zmian – tak jak obiecywał dał szansę Przemysławowi Tytoniowi, a także postanowił oszczędzać Krychowiaka, który niedawno wrócił dopiero do gry po sześciu tygodniach przerwy spowodowanej kontuzją.

    Rozkręcaliśmy się dość długo po wznowieniu gry. Dość powiedzieć, że największe poruszenie na trybunach wywołało wejście na murawę w 63 min. Roberta Lewandowskiego (zastąpił przeciętnie grającego Milika). Trybuny zaczęły skandować: „Le-wan-do-wski!”, a chwilę potem „Adam Nawałka!” oraz „Jeszcze jeden!” Polacy nie pozwolili się długo prosić. W 66 min. znów do siatki trafił Wszołek, który wykazał najwięcej przytomności umysłu w podbramkowym zamieszaniu. Szybko dwie szanse wypracował sobie też Lewy – najpierw przegrał pojedynek z Hradecky'im, a potem z rzutu wolnego uderzył w wewnętrzną część poprzeczki.

    Biało-czerwonym cały czas czuli niedosyt bramek. Parafrazując klasyka – byli jak Tommy Lee Jones w „Ściganym”. Na 5:0 podwyższył Grosicki, ale co to była za akcja. Wprowadzony kilka chwil wcześniej Batrosz Salamon posłał kilkudziesięciometrowe podanie w punkt do wybiegającego na czystą pozycję skrzydłowego Rennes, Grosik na pełnej szybkości przebiegł obok bramkarza i drugi raz w tym spotkaniu trafił do siatki.

    To był pokaz siły Polaków, chociaż też uczciwie trzeba przyznać, że Finowi grali bardzo słabo, poniżej oczekiwań.

    Tak czy inaczej Adam Nawałka ma po tych dwóch sparingach prawdziwy ból głowy, ale pozytywny. Na takie sytuacje mówi się – klęska urodzaju. Przez kilka dni tylu piłkarzy potwierdziło swoje reprezentacyjne aspiracje, że aż przyjemnie dokonywać selekcji.

    Ważne tylko, żeby się tym sukcesem nie zachłysnąć. To był tylko sparing. Kiedyś też już w meczu towarzyskim pokonaliśmy Ekwador, a na mistrzostwach świata już tak dobrze nam z nim nie poszło...

    Na następnej stronie zobacz jak ocenił zawodników Piotr Janas


    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (25)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Matlangi gromia Finlandie

    Rybniczanin -Slonzok (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 9

    Buhahahaha trampkarzy z Finlandi poczekomy do czerwca potem wom kopary opadna jak po trzech meczach bedziecia tam kaj wasze miwjsce czy li w doma


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    fojnie by byloch

    ojrok (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

    gdyby ślumoki nad faulowanymi arabami nie płakali

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    d

    d (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 13

    reprezentacja coraz lepiej gra i szczególną uwagę przykul mi uwagę Grosicki z jego poświęceniem do gry. Brawo

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Oj bedzie placz i zgrzytanie zebow ,bedzie,bedzie ani Beata ani Duda ani kartofel wam nie pomoze.

    hanys z Chebzio kolo Rasika (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 12

    Jak mnie pamiec nie myli to polacy juz raz byli mistrzami w pilce recznej po wygranym meczu z Francja i co ? Pozniej walczyli o 7 miejsce a na szczescie do domu nie musieli jechac bo w domu byli

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "0,5 Finlandii. Polska gromi..."

    antyPO (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 10

    Ja bym wolał 0,7 Finlandii, najlepiej porzeczkowe.... (poziom kultury technicznej schodzi coraz niżej....)


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Porzeczkowe?

    ;) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 9

    Jak można takie perfumy pić? Wódka, to ma być czysta wódka, a nie jakiś napój owocowy.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ooo

    drag (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 8

    Wawrzyniak został zdecydowanie za wysoko oceniony.To najsłabszy gracz reprezentacji zaraz po Mączyńskim.Wawrzyniak w swoim stylu odkopuje tylko piłkę żeby jej nie stracić.To statysta,czy trener...rozwiń całość

    Wawrzyniak został zdecydowanie za wysoko oceniony.To najsłabszy gracz reprezentacji zaraz po Mączyńskim.Wawrzyniak w swoim stylu odkopuje tylko piłkę żeby jej nie stracić.To statysta,czy trener tego nie widzi?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie wierzę

    Janusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 9

    POLAKOM NIGDY SIĘ NIE DO DOGODZI!WYGRYWAJĄ ŹLE,PRZEGRYWAJĄ ŹLE JEB.... HEJTERZY!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Swieta

    Mat (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 10

    ...i w redakcj zostali sami studenci. Gratuluję wyszukanego poczucia humoru autorow tytułu!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wszystko fajnie, ale z ME i tak pewnie wylecą raz dwa i będą grać ostatni mecz o "honor"

    kl (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 9

    Zawsze tak jest. Przed mistrzostwami jest nawet cacy, a na mistrzostwach dadzą d.... O ile w ogóle te ME się do końca odbędą i jakieś Mohamedy ich nie przerwą kolejną rozpierduchą, co jest bardzo...rozwiń całość

    Zawsze tak jest. Przed mistrzostwami jest nawet cacy, a na mistrzostwach dadzą d.... O ile w ogóle te ME się do końca odbędą i jakieś Mohamedy ich nie przerwą kolejną rozpierduchą, co jest bardzo prawdopodobne.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Do jak wyzej

    hanys posypka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 9

    Nie,nie,lepiej nie bo wtedy polacy mieli by wytlumaczenie ,ze tym razem zdobyli by pewnie mistrzostwo europy.a trener i zawodnicy chcodzili pol metra powyzej ziemi .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ano

    Ano (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 15

    Dokładnie, wtedy pozostanie znany hymn reprezentacji " Nic się nie stało ...... "

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    **** DLACZEGO NIE GRALISMY Z REPREZENTACJA MALTY ? ****

    SYLWESTER (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 17

    Co mistrzostwa popełniamy te same błędy!. Komu na tym zależy aby nie sprawdzić przed mistrzostwami faktycznej wartości Naszej piłkarskiej Reprezentacji ?. Dlaczego...rozwiń całość

    Co mistrzostwa popełniamy te same błędy!. Komu na tym zależy aby nie sprawdzić przed mistrzostwami faktycznej wartości Naszej piłkarskiej Reprezentacji ?. Dlaczego nie gramy sparingów z drużynami Hiszpani , Anglii , Francji czy Italii ? . Nie musimy z Nimi wygrywać ale z mocnymi drużynami to wiarygodny TEST umiejętności taktycznej Naszej Reprezentacji . W Poznaniu drużyna Serbii jeszcze potrafiła celnie kopnąć piłkę ale na wrocławskim stadionie odbył się *CYRK*!. Drużyna która jedzie na Mistrzostwa Europy do Francji wygrywa ze słabiutką Finlandią tylko 5-0 (?) tam przynajmniej powinno być 15-0 !. Ale to nic - Prezes PZPN i Selekcjoner odpowiednio wysokie PREMIE zaliczą . A Francje "pies drapał* możemy nawet z Grupy nie wyjść !. A co ...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a

    :-)) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 14

    stadion jest już spłacony?

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Najnowsze tweety