1 maja: Członkowie SLD pamiętają o Święcie Pracy

MW
1 maja: Członkowie SLD pamiętają o Święcie Pracy Waldemar Wylegalski
Od rana odbywały się uroczystości zorganizowane przez wielkopolski Sojusz Lewicy Demokratycznej. Członkowie i sympatycy tej partii najpierw składali kwiaty na placu Bernardyńskim, a później udali się do Czołowa, pod pomnik Marcina Kasprzaka.

- Uroczystości rozpoczęliśmy o godz. 9 od złożenia kwiatów pod tablicą na placu Bernardyńskim. Później udaliśmy się na plac Mickiewicza i wieńce zostały złożone także tam - mówi Magdalena Młodawska, rzecznik SLD w Wielkopolsce.

W ten sposób członkowie i sympatycy SLD obchodzą Święto Pracy. W tym roku nie zabrakło także tradycyjnego wyjazdu do Czołowa, pod pomnik Marcina Kasprzaka.

- Tam odbywają się główne uroczystości. Zależy nam, żeby ten wyjazd obywał się regularnie, co roku - dodaje Młodawska.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tola

wyzysk Polaków sięga zenitu,zrobiono z Nas tanie roboty przy taśmie montażowej.Ci którzy niby coś osiągnęli codziennie tylko drżą żeby tego nie stracić a za to są gotowi kłamać i naginać rzeczywistość.Święto ludzi pracy którzy domagają się godnej zapłaty za swoją ciężką pracę przeszkadza pasibrzuchom i ich kolegom w sutannach.Brawo Lewica!!

E
Endriu

O te trzy kanapy za mało w Sejmie

E
Endriu

I tak należy używać argumentów .

P
Pamietnik

Każdy rząd czy system reżimowy ma swoje ofiary, które powinne być godnie czczone, z tragicznej historii należy wyciągać właściwe wnioski na przyszłość. Obecnie i słusznie czci się ofiary reżimu komunistycznego. Ale czemu tylko tego reżimu? Obecnie tak jak jak w PRL pomija się w podręcznikach niewygodne i ciemne plamy historii II RP. A w czasie rządów tzw. sanacji ofiar było nie mało. Używanie broni wobec demonstrantów było częstym sposobem rozwiązywania konfliktów robotniczych. Wobec tego warto przypomniec.
Cyt."Premier i minister spraw wewnętrznych, gen. Felicjan Sławoj-Składkowski, w wystąpieniu przed komisją budżetową Sejmu 24 stycznia 1938 r. podał następujące liczby zabitych w wyniku siłowego tłumienia przez policję strajków i manifestacji w latach 1932-1937: 1932 r. – 141 zabitych, 1933 r. – 145 zabitych, 1934 r. – 118 zabitych, 1935 r. – 143 zabitych, 1936 r. – 157 zabitych, 1937 r. – 114 zabitych, w tym 44 podczas tłumienia powszechnego strajku chłopskiego2. Razem 818 osób."
O wszystkich ofiarach należy pamiętać. A kto o tym dziś wie, nieliczni. Amen.

G
Gall Anonim

Było 15 osób czyli trzy kanapy. Średnia wieku wyższa niż w prezydium Komunistycznej Partii Chin. Podobno partia Razem obchodziła oddzielnie tę rocznicę, co prawda na dwie kanapy, ale za to w wieku przedemerytalnym. Coś za coś, nie można mieć wszystkiego.

s
stary jozwa

ciekawe czy pamietaja o ofiarach PRLu

P
Poz

Widziałem również wiązanki kwiatów pod tablicą znajdującą się na na Zamku Kultury od strony Al. Niepodległości upamiętniającą zabitych przez policje w czerwcu 1920r. 9 kolejarzy i 15 rannych, którzy domagali się prawa do chleba, i pracy. Ale nie odbywają się tam wielkie uroczystości upamiętniające czy rocznicowe, chyba problem w tym, że nie zostali zastrzeleni przez komunistów.

Dodaj ogłoszenie