18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

100 dni do igrzysk. Czy Wielkopolska ma szanse na medal?

Radosław Patroniak
Wszyscy mówią o Euro 2012, przez co zapominamy, że mamy rok olimpijski. Na igrzyska do Londynu (27 lipca - 12 sierpnia) pojedzie skromna ekipa z Wielkopolski. W tej chwili mamy trzech pewniaków i trzynastu kandydatów. Nie wszystkim zapewne nominacje olimpijskie uda się zdobyć, więc należy spodziewać się co najwyżej 10-osobowej reprezentacji naszego regionu.

- Jeśli chodzi o liczebność to grozi nam czarny scenariusz, bo cztery lata temu wysłaliśmy do Pekinu 15. zawodników. Z drugiej strony jak zdobędziemy 2-3 medale, to i tak będziemy mieli powody do satysfakcji. Niektórzy zawodnicy na pewno nie pojadą do Londynu na wycieczkę, tylko z aspiracjami walki o podium - przekonywał Mariusz Kubiak z Departamentu Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego.


Czytaj także:
Boks: Siedmiu bokserów powalczy o wyjazd na igrzyska do Londynu
Floret kobiet: Poznanianki bliskie wyjazdu na igrzyska
Hokej na trawie: Polacy nie pojadą na igrzyska do Londynu

W przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy Wielkopolska straciła kilku kandydatów do wyjazdu na igrzyska i do czołowych lokat. Z Poznania do Bydgoszczy przeprowadziły się wioślarki Magdalena Kemnitz i Magdalena Fularczyk, a do Opola wyemigrował kanadyjkarz Paweł Baraszkiewicz.

- Wymieniona trójka to byli zawodnicy Posnanii, tak samo jak Marta Walczykiewicz, która przeniosła się do KTW Kalisz i Aneta Konieczna, która od kilku tygodni reprezentuje barwy Warty Poznań. To świadczy o problemach finansowych i organizacyjnych klubu ze Słowiańskiej, a także o aktywności średnich miast. Ukuliśmy nawet takie określenie - "piractwo olimpijskie" - obrazujące ruch transferowy wśród przyszłych olimpijczyków - tłumaczył Tomasz Wiktor, dyrektor Departamentu Sportu i Turystyki w Urzędzie Marszałkowskim.

Na szczęście nie wszyscy znani sportowcy opuścili nasz region i dlatego już dziś wiemy, że w Londynie zobaczymy kajakarki Martę Walczykiewicz i Anetę Konieczną oraz wioślarkę Julię Michalską (Tryton Poznań). Cała trójka nie bez podstaw marzy o medalach. Za pewniaka należy uznać też maratończyka Grunwaldu Poznań, Henryka Szota, bo pobił on niedawno w Japonii rekord Polski i tym samym wypełnił minimum olimpijskie.

Lista potencjalnych olimpijczyków jest dłuższa, bo liczy trzynaście nazwisk. Niestety część z kandydatów ma małe szanse na start w najważniejszej imprezie czterolecia. Wystarczy choćby podać przykład świeżo upieczonej mistrzyni świata w kolarstwie torowym, Katarzyny Pawłowskiej (Jedynka Limaro Kraków). 22-letnia zawodniczka zdobyła w Melbourne złoto w konkurencji scratchu, nie będącej w programie igrzysk. Jej szanse na olimpijską nominację są więc niewielkie, no chyba, że którejś z koleżanek przytrafi się kontuzja.

Kandydatką do reprezentacji olimpijskiej jest też kajakarka Warty Poznań, Ewelina Wojnarowska. Duże nadzieje możemy wiązać również z występem brązowej medalistki z Pekinu (wtedy nie mieszkała jeszcze w Poznaniu), Agnieszki Wieszczek-Kordus z Grunwaldu Poznań, pod warunkiem, że przebrnie ona przez sito eliminacyjne. Tak samo zresztą jak bokserka Zagłębia Konin, Karolina Graczyk. Duże szanse na wyjazd do Londynu ma sprinter z Leszna, Grzegorz Zimniewicz (sztafeta 4x100 m), a nieco mniejsze chodziarz z Chodzieży, Łukasz Nowak. W koszulce z orzełkiem powinniśmy natomiast zobaczyć młociarza Szymona Ziółkowskiego, dyskobolkę Żanetę Glanc i średniodystansowca Artura Ostrowskiego (wszyscy AZS Poznań). Do pełni szczęścia potrzebne jest jednak jeszcze osiągnięcie minimów olimpijskich.

Wreszcie spore szanse na rywalizację o medale mają florecistki AZS AWF Poznań, Martyna Synoradzka i Małgorzata Wojtkowiak. W ich przypadku dużo jednak będzie zależeć od decyzji trenera kadry i działaczy związkowych.

Inaczej przedstawia się natomiast sytuacja najlepszej polskiej triathlonistki, Agnieszki Jerzyk (Real 64-sto Leszno). Aby pojechać na igrzyska musi ona zajmować miejsce w pierwszej 40-tce światowego rankingu. Na razie spełnia ten warunek, ale czekają ją kolejne starty.

- Do rankingu będą się liczyć dwa PŚ, w Meksyku i Madrycie oraz ME w Izraelu. We wszystkich trzech imprezach wystartuję, ale ostatnia z nich jest zaplanowana dopiero na 27 maja, więc o tym, czy mam paszport olimpijski dowiem się dopiero na początku czerwca  - wyjaśniła ubiegłoroczna mistrzyni świata do lat 23.

Obecnie przebywa ona na zgrupowaniu w Portugalii. - Dla mnie to już trzeci miesiąc poza domem, ale czego się nie robi dla igrzysk. Mam już za sobą pierwszy treningowy start. W zawodach w portugalskim Monte Gordo zajęłam dziewiąte miejsce. Z wyniku nie byłam zadowolona, dobrze natomiast wyglądało moje bieganie. Wejście w sezon zawsze jest dla mnie trudne, ale mam nadzieję, że Londyn w tym roku zobaczę - dodała Jerzyk.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie