Abp Stanisław Gądecki odwołał redaktora naczelnego "Przewodnika Katolickiego". Ks. Tykfer podniósł jakość pisma wydawanego w Poznaniu

HO
Abp Stanisław Gądecki odwołał redaktora naczelnego „Przewodnika Katolickiego”. Ks. Mirosław Tykfer był szefem najstarszego tygodnika katolickiego w Polsce od 2014 roku. Decyzja o jego odwołaniu wiąże się ze zmianą linii programowej gazety.
Abp Stanisław Gądecki odwołał redaktora naczelnego „Przewodnika Katolickiego”. Ks. Mirosław Tykfer był szefem najstarszego tygodnika katolickiego w Polsce od 2014 roku. Decyzja o jego odwołaniu wiąże się ze zmianą linii programowej gazety. fot. archiwum
Abp Stanisław Gądecki odwołał redaktora naczelnego „Przewodnika Katolickiego”. Ks. Mirosław Tykfer był szefem najstarszego tygodnika katolickiego w Polsce od 2014 roku. Decyzja o jego odwołaniu wiąże się ze zmianą linii programowej gazety.

„Przewodnik Katolicki” to najstarszy tygodnik katolicki w Polsce. Powstał w 1895 r. Od 7 lat redaktorem naczelnym pisma był ks. Mirosław Tykfer. Jak poinformowała „Więź”, decyzję o odwołaniu ks. Tykfera podjął metropolita poznański, abp Stanisław Gądecki.

"Przewodnik Katolicki" zdobył uznanie

W ciągu 7 lat ks. Tykfer podniósł jakość „Przewodnika Katolickiego”, co zostało dostrzeżone w środowisku dziennikarskim. W 2020 r. redakcja została nominowana do Nagrody Totus Tuus w kategorii medialnej. Jako uzasadnienie podano „wieloletnie tworzenie opiniotwórczego i ewangelizującego pisma komentującego bieżące wydarzenia w duchu dojrzałego chrześcijaństwa”. Z kolei ks. Tykfer był nominowany w 2018 r. do Nagrody Dziennikarskiej „Ślad” im. bp. Jana Chrapka – za modernizację gazety, którą prowadził. Pismo pod wodzą ks. Tykfera stało się otwarte. Podejmowało kwestie uchodźców, ekumenizmu oraz wykluczonych.

Na łamach „Więzi” do sprawy odwołania ks. Tykfera odniósł się Zbigniew Nosowski, redaktora naczelny kwartalnika.

– To, co udało mu się zrobić z „Przewodnikiem Katolickim” w kolejnych latach kierowania pismem, jest największą pozytywną zmianą w drukowanych polskich mediach katolickich w ostatnich latach. Poziom pisma konsekwentnie wzrastał. Poznański tygodnik stał się ponownie pismem, którego opinie trzeba znać, żeby być na bieżąco z dyskusjami w polskiej katolickiej opinii publicznej

– napisał.

Nowym naczelnym zostanie dyrektor Radia "Emaus"

Decyzję abp. Gądeckiego skomentował też ks. Tykfer.

- Ponieważ pojawia się wiele komentarzy na temat mojego odejścia z „Przewodnika Katolickiego”, chciałbym powiedzieć, że księdzu abp. Stanisławowi Gądeckiemu wyraziłem kilkakrotnie swoją gotowość, aby z „Przewodnika” odejść. Rozmowy z Księdzem Arcybiskupem były już prowadzone wcześniej. Uważam, że wszystko było w tej sprawie poprowadzone szczerze i uczciwie

– napisał na Facebooku.

Od 1 sierpnia br. ks. Tykfer ma zostać proboszczem parafii pw. św. Jana XXIII w podpoznańskich Komornikach. Jego następcą w „Przewodniku Katolickim” ma być ks. Wojciech Nowicki, obecny redaktor naczelny poznańskiego diecezjalnego Radia „Emaus”. Wydawcą tygodnika jest spółka Święty Wojciech Dom Medialny. Jednoosobowym właścicielem tej spółki jest metropolita poznański.

Parafie w Poznaniu i Wielkopolsce będą miały nowych proboszc...

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Od dawna nie kupowałam już Przewodnika Katolickiego. Może i był dobry, ale nie dla wiernych, którzy co prawda resztkami, ale jeszcze uczęszczają do kościoła. To nie jest pismo dla przeciętnego katolika. Artykuły może i "dojrzałe" ale nawet dla mnie i mojej rodziny często niezrozumiałe przez co nudnawe. No i prawdą jest także fakt, ze proboszczowie są zmuszani do kupowania Przewodnika w sporych ilościach, z czego sprzedają jeden, dwie sztuki, a na wsiach wcale. Reszta ląduje na makulaturę. Nie takie było założenie kierunku tego pisma sprzed ponad 120 laty!

Dodaj ogłoszenie