Afera mailowa. Michał Dworczyk: W dniu ujawnienia ataku przekazałem premierowi gotowość do złożenia rezygnacji ze stanowiska

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Afera mailowa. Konferencja szefa KPRM Michała Dworczyka. Minister ma odnieść się do sprawy wycieku korespondencji
Afera mailowa. Konferencja szefa KPRM Michała Dworczyka. Minister ma odnieść się do sprawy wycieku korespondencji fot. adam jankowski / polska press
O 14:30 rozpoczęła się konferencja prasowa szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka. Podczas niej ma odnieść się do wycieku służbowych maili z jego prywatnej skrzynki. Rzekome wiadomości pojawiają się od kilku tygodni na rosyjskiej platformie Telegram.

W konferencji, która rozpoczęła się o 14:30 wziął udział szef KPRM Michał Dworczyk, rzecznik rządu Piotr Müller oraz wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

Sama konferencja dotyczy reformy systemu odszkodowań za wywłaszczenia, jednak możliwe było zadawanie pytań w sprawach bieżących.

To właśnie na niej Dworczyk odniósł się do trwającej kilka tygodni afery mailowej. Do tej pory szef KPRM nie chciał odpowiadać na pytania dotyczące wycieku służbowych maili z jego prywatnej skrzynki. Polityk jedynie dementował informacje o tym, że wykradzione maile miały charakter tajny bądź poufny.

Pytania od dziennikarzy na konferencjach prasowych dotyczące tego tematu były ignorowane lub wyciszane.

Prywatna skrzynka, a służbowe maile

Pierwszym pytaniem, jaki zostało zadane Dworczykowi dotyczyło wysyłania służbowych maili z prywatnej skrzynki.

- Używałem skrzynki prywatnej do korespondencji również służbowej, ponieważ bardzo często, że decyzje stricte administracyjne są powiązane z decyzjami politycznymi, partyjnymi. Bardzo często są to trudne do rozgraniczenia obszary – tłumaczył polityk.

Zaznaczył, że „i w Polsce i na całym świecie tego rodzaju korespondencja jest prowadzona”. Dodał, że jednak wszędzie, gdzie się da, należy rozgraniczyć te dwa aspekty.

Odniósł się także o pytanie dotyczące jego dymisji. - W dniu ujawnienia ataku przekazałem premierowi gotowość do złożenia rezygnacji ze stanowiska – przekazał. Jednocześnie Dworczyk przekazał podczas konferencji, że premier Mateusz Morawiecki zapewnił go, że nie utracił do niego zachowania.

Dodał, że zarzut o strach przed polskimi służbami „nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością”.

- Do poszczególnych materiałów nie będziemy się odnosić, bo jest to wpisanie się w scenariusz atakujących – zaznaczył.

Nowe służby?

Podczas konferencji padło także pytanie dotyczące utworzenia nowego rodzaju służb, które zajmowałyby się tylko cyberatakami.

- W tej chwili pan minister Janusz Cieszyński pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa w porozumieniu z ministrem Kamińskim opracowali i pracują nad pakietem różnego rodzaju rozwiązań, które mają poprawić ogólną ochronę w całej domenie rządowej, ale i szerzej – państwowe – tłumaczył Dworczyk.

Jak dodał, minister Cieszyński już mówił o części tych prac. – Wiem, że planowane są kolejne komunikaty w tej sprawie – przekazał.

Dlaczego tak późno?

Szef KPRM przeprosił, że tak późno zostały udzielone odpowiedzi na pytania dotyczące afery mailowej. Przekazał także, że cały czas prowadzone jest śledztwo przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

- Mam status osoby pokrzywdzonej w tym śledztwie. Więc rzeczywiście do momentu zebrania podstawowych informacji przynajmniej tych, które można przekazać, nie chcieliśmy na ten temat informować po to, żeby się nie opierać na niesprawdzonych informacjach – wyjaśniał Dworczyk podczas konferencji.

Tłumaczył, że „potrzebny był czas do zebrania takich informacji, które dzisiaj na spotkaniu z dziennikarzami starliśmy się przedstawić”.

Müller: Kluczem w tej sytuacji jest wyciąganie wniosków

Poruszona została także kwestia zabezpieczeń, jakie będą stosowane, by uchronić posłów przed cyberatakami.

Rzecznik rządu Piotr Müller zaznaczył, że „takie sytuacje jak ta, która miała miejsce w Polsce w ostatnich tygodniach, miały miejsce w najbogatszych państwach na świecie, czy to w Stanach Zjednoczonych, Francji”.

- Kluczem w tej sytuacji jest wyciąganie wniosków i to z zakresu działań poszczególnych osób, które są narażone na takie ataki oraz rozwiązań technicznych – mówił polityk. – Jednym z rozwiązań technicznych rekomendowanych po analizie tych przypadków, będzie używanie również na skrzynkach prywatnych przez ministrów oraz osoby kierownicze w państwie specjalnych kluczy bezpieczeństwa, które pozwalają, żeby składnik weryfikacji dwuetapowej wyglądał nieco inaczej – tłumaczył.

Jak przekazał polityk, takie klucze będą zakupione dla wszystkich ministrów, wiceministrów oraz osób pełniących kluczowe funkcje w państwie.

Müller poinformował również, że w tym roku zostaną skierowane dodatkowe środki finansowe na dodatkowe zakupy jak sprzęt, czy licencje.

Szczepienia w Polsce

Szef KPRM na początku konferencji poinformował, że wczoraj została przekroczona liczba 15 milionów w pełni zaszczepionych osób, czyli osób, którzy otrzymali dwie dawki szczepionki lub jedną dawkę szczepionki firmy Johnson & Johnson.

Co więcej, do loterii szczepionkowej zarejestrowało się już 2,1 miliona osób.

- Widzimy kolejny tydzień spadku zainteresowania rejestracją na szczepienia. W tym tygodniu zapadnie decyzja włączenia POZ w proces szczepień - jednak zaznaczył Dworczyk.

Polityk dodał, że ta kwestia zostanie poruszona podczas innej konferencji.

Wyciek maili

Na początku czerwca doszło do włamania na skrzynkę pocztową szefa KPRM Michała Dworczyka, o czym minister poinformował w oświadczeniu na Twitterze. Rzekome maile pochodzące z jego skrzynki cały czas publikowane są na rosyjskim portalu Telegram.

„Już dziś wiadomo, że część z ujawnionych informacji i rzekomych maili została spreparowana. Przejęcie części danych z tych skrzynek oraz informacji niezbędnych do logowania zgłosiłem odpowiednim służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo państwa” - napisał minister.

Do tej pory na platformie opublikowano wiadomości dotyczące między innymi wprowadzanych obostrzeń związanych z COVID-19, rozmowy o wyprowadzeniu WOT na ulicę podczas Strajku Kobiet, a także podwyżek dla parlamentarzystów.

Wyciek maili skutkował zwołaniem niejawnego posiedzenia Sejmu, które dotyczyło ataków cybernetycznych na Polskę.

Także rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn w oświadczeniu przekazał, że ABW i SKW ustaliły, że zaatakowanych zostało co najmniej 4350 adresów e-mail należących do polskich obywateli, a wśród nich ponad 100 należących do polityków.

Co więcej, według zgromadzonych informacji atak przeprowadziła grupa UNC1151, która związana jest z działaniami rosyjskich służb specjalnych.

Budka: Powinien podać się do dymisji

Borys Budka oraz parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej w poniedziałek zorganizowali briefing prasowy podczas akcji Kierunek Przyszłość.

Podczas niego Budka pytany był między innymi o Michała Dworczyka.

– Powinien podać się do dymisji. Ta sprawa trwa za długo. Ja nie wiem ile już tygodni minęło i pan minister Dworczyk dopiero teraz głos zabiera. Wstyd dla całego rządu – mówił polityk KO.

Dodał, że „wstyd dlatego, że chyba bali się własnych służb, by prowadzić służbową korespondencję przez służbową pocztę”. - W jakim świetle stawia to wszystkich ludzi władzy? Dawno powinien podać się do dymisji – mówił.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Materiał oryginalny: Afera mailowa. Michał Dworczyk: W dniu ujawnienia ataku przekazałem premierowi gotowość do złożenia rezygnacji ze stanowiska - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie