Afera w Krajowej Spółdzielni Komunikacyjnej - zarzuty dla prezes Aliny D. i trzech innych osób

Łukasz Cieśla
Cztery osoby z kierownictwa Krajowej Spółdzielni Komunikacyjnej usłyszały zarzuty dotyczące umyślnego działania na szkodę firmy.
Cztery osoby z kierownictwa Krajowej Spółdzielni Komunikacyjnej usłyszały zarzuty dotyczące umyślnego działania na szkodę firmy. archiwum polskapresse
Cztery osoby z kierownictwa Krajowej Spółdzielni Komunikacyjnej usłyszały zarzuty dotyczące umyślnego działania na szkodę firmy. Chodzi o straty w wysokości 16,6 mln zł oraz działanie na szkodę blisko 70 pracowników. Trzy osoby - prezes Alina D., główna księgowa Krystyna K. i obsługująca kasę Beata K. - przyznały się do stawianych zarzutów. Do winy nie przyznaje się natomiast pan wiceprezes L.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Poznań Wilda. Wszczęto je wskutek doniesienia pokrzywdzonych pracowników. Po opinii zespołu biegłych okazało się, że zaniedbania kierownictwa KSK doprowadziły do szkody w wysokości 16,6 mln zł.

ZOBACZ TEŻ:
ZAKOCHANE W PRZESTĘPCY - WYŁUDZIŁY 200 TYSIĘCY

- Wyrządzenie tak dużej szkody w majątku firmy nie oznacza, że te osoby wzięły te pieniądze do kieszeni - mówi nam osoba znająca szczegóły sprawy. - Po prostu firma działała na wariackich papierach, przynosiła straty, był bałagan, brakowało dokumentacji. Panowało myślenie, że jeśli coś się nie zgadza w dokumentach, to nie szkodzi, bo brakujący dokument można przecież wytworzyć. Zarządzanie przypominało dawne czasy, a nie współczesne realia.

PRZECZYTAJ:
PORÓD NA POZNAŃSKIEJ PLEBANII!

Nasz rozmówca zwraca też uwagę na wykształcenie kierownictwa firma. Prezes Alina D. była technikiem rolnikiem. Wiceprezes L. mechanikiem. Dwie kolejne podejrzane miały już jednak wykształcenie ekonomiczne.

Najcięższe zarzuty ciążą na prezes Alinie D. Między innymi miała działać na szkodę blisko 70 pracowników KSK. Chodzi o niewypłacanie im należnych wynagrodzeń (na kwotę ok. 1,2 mln zł), nieodprowadzanie składek pracowniczych do ZUS (te zaległości wyniosły 600 tys. zł) i zaliczek na podatek dochodowy (zaległości w wysokości 110 tys. zł).

Pani prezes nie poddała też KSK, funkcjonującej jako spółdzielnia, obowiązkowej lustracji. Zapewne gdyby kontrola się odbyła, wykazałyby skalę nieprawidłowości w firmie.

Prokuratura zarzuciła też prezes Alinie D., że w okresie od 2007 do 2008 roku ogłosiła nieprawdziwe dane finansowe spółdzielni. Zdarzało się też, że nie składała w Krajowym Rejestrze Sądowym obowiązkowych sprawozdań finansowych.

Śledztwo wszczęto wskutek zawiadomienia od pokrzywdzonych pracowników KSK. Poznańska prokuratura powołała zespół biegłych. Ich opinia była druzgocąca dla kierownictwa firmy przewozowej. Biegli wyliczyli, że szkoda w majątku osoby prawnej, czyli KSK, wyniosła łącznie 16,6 mln zł. Zwrócono też uwagę, że powinno dojść do ogłoszenia upadłości spółdzielni, ale władze nie podjęły kroków prawnych w tym kierunku.

KSK zaczęła działać na początku lat 80. XX wieku. Jej siedzibą był Poznań. Autobusy obsługiwane przez spółdzielnię woziły pasażerów do różnych miejscowości w Wielkopolsce. Firma miała być alternatywą dla PKS-u, ale okazało się, że zamiast sukcesu, doszło do jej faktycznego upadku. Z czasem klienci zaczęli skarżyć na podupadający tabor KSK. Zwracali uwagę, że w spółdzielni czas zatrzymał się w miejscu i działa jak za PRL. W ostatnich latach jej autobusy coraz częściej wypadały z rozkładów jazdy. By w końcu przestać zabierać pasażerów.

NAJNOWSZE INFORMACJE Z POZNANIA I WIELKOPOLSKI: GLOSWIELKOPOLSKI.PL

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
baba jaga

Minusujcie , bo sprawa nie tak szybko sie zakonczy, boli zlodziejki , oj boli!

b
baba jaga

Redaktorze ma Pan sznse dowiedziec sie w jaki sposob mozna zniszczyc zaklad pracy, biorac kase za nic robienie , bez logiki i wiedzy,tworzac sama kwity wymyslajac calkowite bzdury! To bedzie 13 maja przy ul Marcinkowskiego 32 . Licze na obiektywny artykul, moze Pan poprosic rowniez kolega od spraw nie zwyklych w redakcji.

Z
Znow ja

Przykro prostowac sprawy, ktore sa ewidentna nieprawda, bo do ZUS nie jest odprowadzonych miliony skladek, a nie 600 tys . Te 600 tys to jest chyba z ostatniego okresu dzialalnosci, czyzby zabraklo ksiag wieczystych do wgladu? Do ZUS- u Zarzad sp- ni nie odprowadzal skladek w milionach za okres od sierpnia 1999 do 2012 i do dzis leca odsetki ,bo nie mozna ze wzgledow finansowych tej spoldzielni zamknac. Tam ludzie nie maja za co zyc , bo nie wszyscy dostali prace. Podobno prace ma juz p. Prezes nawet w banku( tak mowia w okolicy) . Jestem przerazona,ze prokurator i biegli nie uzyskali danych z ZUS I US .

G
Gość

2 marca 2013 r o godz 19 z min podjezdza pierwszy raz stary Opel, a nim trzech zlodzieji , niestety jest przeszkoda wiecrzemiescili sie na krotko, zaraz potem podjechali ustawiajac sie bagaznikiem do bramy i zaczeli ladowac skradzione czesci . Powiadomiono Policja byla tym razem szybka i zlapala delikwentow . Tym razem im sie nie upiecze . Wiadomo jutro gielda , towar latwy do zbycia .

G
Gość

2 marca 2013 r o godz 19 z min podjezdza pierwszy raz stary Opel, a nim trzech zlodzieji , niestety jest przeszkoda wiecrzemiescili sie na krotko, zaraz potem podjechali ustawiajac sie bagaznikiem do bramy i zaczeli ladowac skradzione czesci . Powiadomiono Policja byla tym razem szybka i zlapala delikwentow . Tym razem im sie nie upiecze . Wiadomo jutro gielda , towar latwy do zbycia .

G
Gość

Ten pan co to pisał chyba nie uwzględnił odsetek to jest drugie tyle, natomiast z hipotek wynika całkiem co innego. Wiemy, bo my znamy hipoteki z roku 2011 i nowsze. Pani Alina D z p. Krystyną K. zniszczyła ludziom życie pozostawiając ich bez środków do życia, bez pracy. Jak pan ma takie wiadomości dlaczego pan nie napisał o składkach w PZU, PZU na życie, Kasie Wzajemnej Pomocy,Udziałach członkowskich czyli naszych pieniądzach, funduszu socjalnym i o tym,że posługując sie mgr prawa pozwalała na uwiarygodnienie swoich decyzji. Nawet na ostatnim Walnym Zgromadzeniu tj. 30 czerwca 2011 r można było podjąć uchwałę o upadłości, która była z wniosku członków w punkcie obrad, czego domagało się blisko 75 %, ale ustawiły sobie dwóch członków i one dwie i upadłość jednym głosem nie została uchwalona. Dzięki temu majątek został rozkradziony, zniszczony bez dozoru i dziś już niewiele wart. Proponuje zapytać P.Alinę D. komu wpłacali pieniądze kierowcy ,kto był głównym kasjerem, gdzie są ukryte konta? itd.Myślę,że przy pomocy prawa znajdziemy konta i dowiemy się co stalo się z "forsą " spółdzielni.Pani mgr brylowała na salonach za nasze, a przed nami udawała ciężko chorą na które miała ostatnio pokrycie! Zwolniła się sama a zwolnienie przyjęła pracownica -siostrzenica i jednocześnie prowadząca konkurencyjną firmę, w tym samym biurze opłacanym przez KSK (proszę poszukać w internecie) w SZ. bez taboru,ale zgodnie z przepisami obowiązującymi w naszym państwie (przetarg na przewóz uczniów). Brała dotacje, pracownicy pracowali w zimnie ,bez wody, a sprzątaczka pracowała dłużej jak p. prezes nie mając nic do roboty, ponieważ KSK nie prowadziła działalności z uwagi na brak organów statutowych.

b
baba=jaga

Krajowa Spółdzielnia Komunikacyjna w Poznaniu rozpoczęła działalność w końcu lat 40-tych i dzięki mądrości spółdzielców osiągała niezłe wyniki.Sytuacja się zmieniła po przyjęciu do pracy p.Krystyny K z wykształceniem rachunkowości rolnej, nigdy nie pracującej w zawodzie księgowej ,a już szczególnie po bardzo krótkim stażu jako głównej księgowej w spółdzielni transportowej.Uznała, że krzykiem i narzucaniem swojej woli może wszystko i niestety tak się stało, że osoby, które jej przeszkadzały odchodziły na własne żądanie ponieważ nie podejmując tego kroku i tak byłyby zwolnione. Pozostałe zostały zdominowane i robiła z nimi co chciała, bo mieli długoletni czas pracy a o pracę było trudno. Sama określa się "starą księgową, chociaż szczerze nie ma o tym podstawowego pojęcia. Wystarczy popatrzeć na jej ostatnie księgowania na rzecz wspólnej firmy p. Anny O.(siostrzenicy p. D) i KSK (przeniesiona bez wiedzy spółdzielców przez p. A.D. na długotrwałym chorobowym, które okazało się lipą ,na marginesie do pracy przychodziła od święta) w Obornikach Wlkp. przy ul Powstańców Wlkp. gdzie księguje świstki bez pokwitowania fakturą i faktury bez dowodu wpłaty. To samo dotyczy zwrotu pasażerskich biletów m-cznych bez pokwitowania "Kasa wypłaci" itd. Na temat Pań to szkoda pisać, ale jedno należy dodać,że p Alina D. składała podpisy jako magister,a p. Krystyna była nawet członkiem zarządu ,co w obu przypadkach jest kłamstwem ( do sprawdzenia w dyrekcji PKS w umowach) .Poza tym szkoda,że dziś Głos Wielkopolski pisze o tej sprawie a powinien już pisać w ub.roku ponieważ o tym został powiadomiony p śledczy Głosu p. Pilarczyk, to wtedy ów redaktor był proszony o pomoc, którą obiecał i się nie wywiązał! Poza tym wiele spraw jest tu nie zgodnych z dokumentami, które są w księgach wieczystych! W przypadku wezwań urzędowych były biedne i nie miały czym zapłacić. Chętnie darowały różne przejazdy chociaż nie miały do tego wymaganych uchwał, szkoda,że firma z tradycja tak fatalnie skończyła.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3