Afrykański pomór świń (ASF - African Swine Fever) pierwszy raz opisano w 1921 roku w Kenii. Do Europy wirus przywędrował w 1957 roku. W Europie Wschodniej choroba pojawiła się w 2007 roku.

Od czerwca 2013 roku afrykański pomór świń rejestruje się na Białorusi. W lutym 2014 r. wykryto w Polsce pierwsze przypadki ASF-u padłych dzików, które prawdopodobnie przedostały się z Białorusi. Do 17 lipca 2015 roku w naszym kraju wykryto 72 przypadki tego typu zarażeń u dzików. 

Wszystkie dotychczas stwierdzone przypadki w RP zlokalizowane były w pobliżu granicy z Białorusią na obszarze trzech powiatów w województwie podlaskim. W sumie dotychczas w naszym kraju stwierdzono ok. 85 przypadków ASF-u dzików i trzy ogniska u świń (16 sztuk trzody). 

W naszym kraju wyznaczono strefę z ograniczeniami weterynaryjnymi. Realizowany jest też program bioasekuracji, którego celem jest walka z ASF. Ogółem Agencja Rynku Rolnego dotychczas wypłaciła rolnikom wsparcie w wysokości 6,9 mln zł. Wsparcie objęło 49,1 tys. sztuk świń. 


- Od roku nie mamy już przypadku ASF-u świń - informował niedawno Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa.

Jak podkreślił, jeśli taki stan się utrzymuje przez trzy lata, to strefa może zostać zniesiona.

Ministerstwo rolnictwa zabiega także o to, aby w walkę z ASF i działania profilaktyczne, dotyczące tej choroby, Unia Europejska sfinansowała także na Ukrainie. Według resortu rolnictwa, o ile początkowo ASF zlokalizowany był głównie wzdłuż granicy Ukrainy z Rosją, to od 2015 roku zaobserwowano rozprzestrzenianie się tego wirusa na inne regiony tego kraju. Tym samym wzrasta zagrożenie dla innych państw UE. 
Niedawno szef resortu rolnictwa oświadczył, że ministrowie państw UE zgodzili się na to, by KE wsparła finansowo Ukrainę, by kraj ten mógł zwalczać epidemię afrykańskiego pomoru świń. Walka z ASF spędza sen z oczu rządzącym w wielu krajach, bo państwa, które są uznane za opanowane przez tę chorobę, mają problemy z eksportem mięsa wieprzowego. 


Polub Strefę AGRO na Facebooku

Czym jest ASF 
To śmiertelna choroba dla świń domowych i dzików, ale nie jest groźna dla ludzi. Wywołuje ją wirus afrykańskiego pomoru świń (ASFV), należący do rodziny Asfarviridae. Wirus ten jest odporny na wysoką temperaturę, procesy gnilne, wędzenie, krótkotrwałe gotowanie, wysychanie, potrafi przetrwać do sześciu miesięcy w mrożonym mięsie. Źródło zakażenia stanowią chore świnie domowe oraz dziki. Nosicielem pośrednim wirusa może być też człowiek. 

Rezerwuarem choroby są dzikie świnie, u których choroba ma przebieg utajony. W przypadku tej choroby kluczową sprawą jest natychmiastowe zgłoszenie podejrzenia choroby u posiadanych świń. O jej występowaniu mogą świadczyć następujące objawy: wysoka temperatura (powyżej 40 st. C), ale bez utraty apetytu; nagłe padnięcia; zasinienie skóry uszu, brzucha i boków ciała; drobne, lecz liczne wybroczyny na skórze; duszność i pienisty wypływ z nosa; wypływ z worka spojówkowego; biegunka, często z domieszką krwi, wymioty; niedowład zadu; objawy nerwowe w postaci podniecenia, uogólnionych drgawek całego ciała i skurczów mięśni. W takich sytuacjach zgłoszenie należy dokonać do powiatowego lekarza weterynarii bezpośrednio albo za pośrednictwem lekarza weterynarii opiekującego się gospodarstwem lub do gminy. 

Wczesne zgłoszenie podejrzenia wystąpienia ASF oraz stosowanie się do zaleceń organów inspekcji weterynaryjnej gwarantuje, że w przypadku wystąpienia tej choroby rolnik otrzyma ze środków budżetu państwa odszkodowanie za świnie oraz za pasze i sprzęt, które nie mogły zostać poddane odkażaniu. W całym kraju prowadzi się także szkolenia prewencyjne dla rolników. Wszyscy mają nadzieję, że uda się zatrzymać tę chorobę na wschodniej granicy Polski.