18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Al Di Meola: Co zagra w Poznaniu [RECENZJA PŁYTY]

Marcin Kostaszuk
13 marca Al Di Meola wystąpi w poznańskim Centrum Kongresowo-Dydaktycznym Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu
13 marca Al Di Meola wystąpi w poznańskim Centrum Kongresowo-Dydaktycznym Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu Francesco Cabras
Amerykańska firma PRS od pewnego czasu produkuje gitary Prism, sygnowane nazwiskiem Di Meoli. Nie da się ich pomylić z żadnym innym modelem ze względu na wielobarwność: od morskiej zieleni, przez granat nieba i czerwień papryki po słoneczną żółć. Podobny kalejdoskop tym razem już muzycznych barw usłyszymy na jego ostatniej płycie "Pursuit of Radical History"

Słynny gitarzysta jazzowy uprawia pogodną muzyczną turystykę - świadczy o tym wielokulturowy charakter jego ostatniego albumu, z którego repertuar będzie zapewne ważną częścią marcowego koncertu w Poznaniu.

Di Meola nie musi dziś nic nikomu udowadniać - sukcesami w świecie fusion mógłby obdzielić i tuzin herosów sześciu strun. Efektem jest niesłychana rozpoznawalność artysty - trudno byłoby wymienić miejsca na świecie, których nie odwiedził dotąd z koncertami. Te zaś dostarczały mu inspiracji do poszukiwań w obrębie kolejnych stylistyk, czego efektem jest między innymi powstanie zespołu World Sinfonia, z którym Di Meola zrealizował także najnowsze nagrania.

Nowe lądy odgrywa dziś głównie w sensie dosłownym - czego dowodem rozpoczynająca album "Siberiana", w której akustyczna gitara lidera dialoguje z akordeonem.

W "Paramour's Lullaby" Al sięga po instrument elektryczny - to chyba najbardziej melodyjny fragment albumu, skuteczny wabik działający nawet na tych, co od jazzu wolą trzymać się z daleka. Dla nich jest także swobodna interpretacja "Truskawkowych pól" Beatlesów, w której odzywa się oszczędnie mistrzowski bas Charlie Hadena.

Między takimi hitami wolno już wszystko - Di Meola wprowadza nas w zaułki latynoskich dzielnic, częstując czasem tęsknym tangiem, ale równie często wpraszając się na przykład do kubańskiego klubu, jak w "Gumbiero", gdzie wielką rolę odgrywają perkusista Gumbi Ortiz i pianista Gonzalo Rubacalba.

To nie jest jazz dla purystów. Takimi płytami wprowadzić można gościa z zewnątrz w świat muzyki improwizowanej, bez ryzyka, że się przestraszy i ucieknie. Dlatego 13 marca spodziewam się koncertu, po którym widownia wyjdzie w poczuciu dobrze spędzonych dwóch godzin. Wirtuozerska i zarazem pogodna płyta każe taki rozwój wydarzeń przewidywać.

Al Di Meola "Pursuit of Radical Rhapsody"
cena: ok. 70 zł

Ocena: 4/6

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? m.kostaszuk@glos.com

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie