Alain Ngamayama: Dla mnie to był udany i stabilny rok

    Alain Ngamayama: Dla mnie to był udany i stabilny rok

    Jacek Pałuba

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Alain Ngamayama, pomocnik Warty Poznań, został najlepszym piłkarzem I ligi w plebiscycie Głosu Wielkopolskiego "Srebrna Piłka 2011". Prezentujemy rozmowę z naszym laureatem.
    Alain Ngamayama

    Alain Ngamayama ©Marek Zakrzewski/archiwum

    Gratuluję wygranej w gronie pierwszoligowców w 2011 roku. A jak Pan ocenia ten miniony rok?
    Alain Ngamayama: Najkrócej można powiedzieć, że był to dla mnie stabilny rok. Przede wszystkim grałem prawie we wszystkich spotkaniach Warty. I nie miało znaczenia, że zmieniali się trenerzy. Każdy ze szkoleniowców stawiał na mnie, co mnie oczywiście bardzo cieszy. Tak więc było to dla mnie udany rok, tym bardziej, że omijały mnie także kontuzje. To było też bardzo ważne, że dopisywało mi zdrowie.

    Jest Pan wierny barwom Warty od wielu lat i przeżył z tym klubem różne chwile. Dzisiaj jest zupełnie inaczej.
    Alain Ngamayama:Rzeczywiście jestem wychowankiem Warty i tylko przez krótki moment grałem w Lubońskim.
    W przeszłości w klubie nie było wesoło. Było już nawet bardzo blisko rozwiązania sekcji piłki nożnej, ale na szczęście do tego nie doszło. Od roku jest oczywiście zupełnie inaczej. Dzisiaj trenujemy i gramy w innej, lepszej rzeczywistości. Może jeszcze nie w tym sezonie, ale na pewno w następnych rozgrywkach powalczymy o awans do ekstraklasy.

    Który z trenerów wywarł największy wpływ na Pana grę?
    Alain Ngamayama:Najdłużej pracowałem z trenerem Bogusławem Baniakiem, który obok Ryszarda Łukasika, znalazł dla mnie odpowiednią pozycję na boisku, czyli defensywnego pomocnika. Przy trenerze Baniaku najwięcej się też nauczyłem od starszych kolegów, z którymi wtedy grałem zespole. Zdarzało się, że trenerzy wystawiali się mnie na innych pozycjach, choćby w obronie. To odbierałem jako zaufanie do moich umiejętności. Dodam jednak, że najlepiej czuję się właśnie jako defensywny pomocnik.

    Jakie są Pana oczekiwania w 2012 roku?
    Alain Ngamayama:Przede wszystkim chciałbym, aby dopisywało mi zdrowie. Jeśli tak będzie, to liczę, że trener Araszkiewicz nadal będzie na mnie stawiał. Jeśli chodzi o klub, to pewnie nie mamy zbyt wielkich szans na awans, ale liczę, że powalczymy o jak najwyższe miejsce w tabeli.

    Chcesz skontaktować się z autorem informacji? j.paluba@glos.com

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo