Aleksandrzak: Wielkopolska lewica odniosła sukces

PEJ
Szef wielkopolskiego SLD ponownie uzyskał mandat.
Szef wielkopolskiego SLD ponownie uzyskał mandat. Archiwum
- Wyniki SLD w trzech wielkopolskich okręgach należą do najwyższych w skali całego kraju - mówi Leszek Aleksandrzak, przewodniczący wielkopolskiego Sojuszu. - Niestety, w wyborach jest tak, że o sukcesie musi zdecydować wynik krajowy. Grzegorz Napieralski zapowiedział już, że nastąpi zmiana władzy. I dobrze, bo trzeba otwarcie przyznać, że ta kampania była źle prowadzona.

Szef wielkopolskiego SLD podkreślił jednak, że to nie zmiana lidera będzie kluczowa, ale rozmowa o tym, jak ma wyglądać przyszłość Sojuszu. Wskazał również, że porażką SLD jest to, iż partii nie udało się utrzymać poparcia z wyborów prezydenckich.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Łybacka: Już jechałam likwidować biuro
Wyniki: Zobacz, kogo wybraliśmy
Zwycięzcy z Wielkopolski

- Janusz Palikot w ciągu kilku miesięcy potrafił odebrać nam elektorat, kreując się na zwolennika państwa świeckiego - mówi Aleksandrzak. - I wyglądało to tak, jakby tylko jego Ruch głosił takie hasło. A przecież my mówimy o tym od dawna. Musimy więc zrobić wszystko, by znów odzyskać poparcie lewicowego elektoratu.

Leszek Aleksandrzak był jedynką na liście SLD w okręgu kalisko-leszczyńskim. I z wynikiem 9 913 głosów ponownie uzyskał mandat. Poza nim do Sejmu wejdzie też Krystyna Łybacka z Poznania, Tadeusz Tomaszewski z Konina i Romuald Ajchler z Piły. Mandaty straci natomiast trzech dotychczasowych posłów SLD z Wielkopolski: Elżbieta Streker-Dembińska, Stanisław Stec i Wiesław Szczepański.

To wielka strata, bo byli specjalistami

- To wielka strata, bo ci posłowie byli prawdziwymi specjalistami - mówi Leszek Aleksandrzak. - Streker-Dembińska była głównym twórcą programu zdrowotnego, z którego później korzystały także inne partie. Szczepański był naszym specjalistą od infrastruktury, który występował w Sejmie jako poseł sprawozdawca przy wszystkich najważniejszych ustawach, a tym zawsze zajmują się najlepsi. Z kolei Stanisław Stec zajmował się budżetem. Bardzo mi przykro, ale liczę, że te osoby nie wycofają się z życia politycznego i w następnych wyborach ponownie znajdą się na listach SLD.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
posener
Zacząłem się śmiać 2 godziny temu i dopiero teraz przestałem. Najbardziej ubawiło mnie stwierdzenie, że "SLD od dawna mówiło o państwie świeckim". I co, towarzyszu, myśleliście, że jak jeszcze raz popier...licie o "państwie świeckim", to zaraz wszyscy lewicowcy na was zagłosują? A wy potem pójdziecie na ksiuty do biskupa z meldunkiem, że się napracowaliście? Boże, co za tępota.
s
senior
Utożsamiam się z opinią opatowczyka, że nieporozumieniem jest wyniki wyborów nazwać sukcesem SLD. Obserwowałem całą kampanię wyborczą, analizowałem też listy kandydatów. Dla człowieka o poglądach lewicowych obydwie te sprawy to jedno nieporozumienie. Zastanawiam się nie raz na jakim szczeblu kończą się struktury partii i czy t.zw. liderzy nie budzą się tylko przed kolejnymi wyborami. Nie wiem czy jeszcze raz zdecyduję się głosować na taką lewicę.
O
Opatowczyk
Dziwi mnie mowa o sukcesie, gdy SLD w kraju i Wielkopolsce poniósł klęskę. To takie właśnie krętackie myślenie i wmawianie ludziom bzdur, jak to robi Leszek Aleksandrzak, doprowadziło w ostatnich latach SLD do rzędu mało znaczącej partyjki. Dlatego szeregi SLD opuściło wielu mądrych i godnych zaufania działaczy, a znaczna część elektoratu poszła do Ruchu Palikota. Trzeba w SLD zrobić na Zjeździe solidne sprzątanie, także ze stylem myślenia i nawijania, jaki nam wciska Leszek Aleksandrzak.
Dodaj ogłoszenie