reklama

Alimenciarze winni są już ponad 7 mld zł.

RedakcjaZaktualizowano 
Milion dzieci w Polsce nie dostaje alimentów od swoich rodziców
Milion dzieci w Polsce nie dostaje alimentów od swoich rodziców Tomasz Gola
Milion dzieci w Polsce nie dostaje alimentów od swoich rodziców. Regularnie płaci tylko co czwarty z tych, którzy są do tego zobowiązani. Nic więc dziwnego, że dług z tytułu niezapłaconych alimentów notowany w Krajowym Rejestrze Długów rośnie lawinowo i wynosi obecnie 7,1 mld złotych.

Od 1 lipca, czyli od wejścia w życie nowelizacji Kodeksu karnego, która zobowiązuje wszystkie sądy i gminy alimentacyjne do przekazywania informacji o niezapłaconych grzywnach i zobowiązaniach alimentacyjnych do wszystkich biur informacji gospodarczej, kwota łącznego zadłużenia alimentacyjnego w Krajowym Rejestrze Długów wzrosła o aż o 2 mld zł.[/b]

- Współpracujemy z gminami już od 2008 roku, jednak dopiero po wejściu w życie ustawy, rysuje nam się pełen obraz zadłużenia alimentacyjnego. To ogromna kwota, która zamiast zostać w kieszeni dłużników, powinna trafić do ich dzieci – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów. – Niepłacenie alimentów powinno być piętnowane i dostęp do informacji o tym ma utrudnić życie dłużnikowi – dodaje.

W Krajowym Rejestrze Długów znajduje się już 265 tys. zobowiązań dopisanych z tytułu niepłacenia alimentów. Najwięcej dłużników w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców mieszka w województwie warmińsko-mazurskim, zaraz za nimi są ci z zachodniopomorskiego, dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego i pomorskiego. Mieszkańcy Mazowsza muszą natomiast oddać swoim dzieciom aż 12% łącznej kwoty zadłużenia.

Najwięcej, bo 1,7 mld zł, muszą zwrócić mieszkańcy małych miejscowości. Tam też mieszka co piąty dłużnik alimentacyjny. Na drugim miejscu są z kolei ci z największych miast – pochodzi stamtąd prawie co czwarty dłużnik alimentacyjny. Na konta ich dzieci powinno wpłynąć aż 1,4 mld zł.

Wśród dłużników alimentacyjnych 95 proc. to ojcowie. Najczęściej są w wieku między 36 a 45 rokiem życia.

- W Polsce wciąż jeszcze panuje przekonanie, że mężczyzna jest głową rodziny, który dba o jej utrzymanie. Dziwi więc, że zdecydowana większość dłużników alimentacyjnych to mężczyźni, którzy ewidentnie nie poczuwają się do żadnego obowiązku wobec swoich pociech – mówi Łącki.

Jeśli ojciec nie płaci alimentów, matka zdana jest sama na siebie. Pomoc z funduszu alimentacyjnego trafia do niej dopiero po spełnieniu szeregu warunków. W 2014 roku takie wsparcie otrzymało 324,4 tys. rodziców. To jednak rodzaj pożyczki, którą zalegający z zapłatą rodzic musi spłacić, jeśli tego nie zrobi, pieniądze na jego zobowiązania idą z kieszeni podatników. Tymczasem ściągalność alimentów w Polsce wynosi niewiele ponad 8 proc. i jest jedną z najniższych w Europie.

- Problem polega z jednej strony na tym, że choć ustawodawca zapewnił szeroki wachlarz narzędzi motywujących dłużnika do spłaty, począwszy od wpisu do BIGu, aż po karę więzienia, na dłużnika nie ma złotego środka. Na każdego działa coś innego. Z drugiej strony natomiast, wąskim gardłem jest też egzekucja tych przepisów – mówi Łącki.

Alimenciarze szukają coraz to nowych wymówek i wciąż uchylają się od płacenia. Jedni wyjeżdżają za granicę, inni pracują na czarno po to, by nikt nie mógł udowodnić im zarobków.

– Rodzice nie płacą alimentów, bo istnieje takie przyzwolenie społeczne. Ochrania ich tak zwana „zorganizowana grupa wsparcia”: pracodawcy zatrudniający na czarno, rodzina, na którą przepisywany jest cały majątek alimenciarza i w końcu nowi partnerzy. To właśnie takie pobłażliwe podejście społeczeństwa i mniemanie, że alimenty są dla byłej/byłego partnera jest głównym powodem niealimentacji. Niestety, to dzieci na tym cierpią – mówi Dorota Herman z Fundacji „Dla naszych dzieci”.

 

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Alimenciarze winni są już ponad 7 mld zł. - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
denis

"Wśród dłużników alimentacyjnych 95 proc. to ojcowie." -  A MOŻE DLATEGO, ŻE W 98% PRZYPADKÓW SĄD (sędzina)  PRZYZNAJE OPIEKĘ KOBIECIE !!!!! I jak tu mówić o równouprawnieniu, czy poszanowaniu praw mniejszości a co dopier o parytetach. Odradzam również żenić się Polakom tylko ze względu na dziecko, dzisiejsze polki oczekują tego ale głównie ze wzgledu 

na ROZWÓD który jest dzisiaj TOP-TRENDY.  Po rozwodzie zawsze mówią, że się rozwiodły i jaki ten mąż było niedobry a jak mają tylko dziecko bez małżeństwa to 

co najwyżej mogą powiedzieć, że dały doopy....

d
d

d

ł
ławnik

Z przykrościa muszę przyznać, że wysokość alimentów ustalana jest w oderwaniu od rzeczywistości, w oparciu o owe enigmatyczne "możliwości zarobkowe zobowiązanego", czyli częstokroć z sufitu, a na pewno "po uważaniu" przede wszystkim dlatego, że sąd nie jest zobowiązany do precyzyjnego ustalenia i wskazania, jakie są owe "możliwości zarobkowe", i w tym kierunku powinna jak najszybciej pojawić się nowelizacja Kodeksu, inaczej będzie jak dotychczas w uzasadnieniach wyroków "większe", "mniejsze", "duże", "małe", "ponadprzeciętne". Przykładowo jak można zasądzać osobie osadzonej w zakładzie karnym dajmy na to 800 zł alimentów, skor ona tam nawet 200 zł nie zarobi?? Sędzie wzruszają ramionami mówiąc "takie jest prawo". Jeśli sąd akurat trafi na ławników, co nie chcą się podpisać się pod takim wyrokiem (dotyczy alimentów zasądzanych w SO łącznie z wyrokiem rozwodowym), użyje takiego kruczka, że wznowi rozprawę i dobierze sobie na kolejny termin potulniejszych ławników. Czas na reformę sądownictwa, choćby taką, że ustawa lub regulamin winny zabraniać zmiany składu po zamknięciu sprawy, a przed wydaniem wyroku.

 

i
iza s.

dostep do informacji o wszelkiego rodzaju dlugow powinien utrudniac zycie dluznikom, z reguly zwyklym oszustom, i chronic przed owymi uczciwych ludzi! 

z
zdradzony

puszczalskie kobiety powinny pracować 2x więcej zamiast wyłudzać alimenty od swoich mężów.

z
zdradzony

puszczalskie kobiety powinny pracować 2x więcej zamiast wyłudzać alimenty od swoich mężów.

"alimenciarz"

Moja była zarabiała ok 8600 brutto, ja około 4500 brutto. Sędzia uznała, iż koszty utrzymania dziecka (10 l.) to 2600 zł i zasądziła mi 1500 zł alimentów (płaciłem regularnie połowę czyli 750 zł nie dawałem rady więcej z kredytem hipotecznym 2 tys. zł co miesiąc na karku), a matka: "świadczy osobiście pracę na utrzymanie dziecka". Szkoda, że to ja woziłem dziecko do szkoły i odbierałem, kupowałem podręczniki, odzież, opłacałem basen i treningi o chodziłem z dzieckiem na nie, mamusia kupowała co pół roku dziecku nowy telefon lub nowego laptopa i codziennei zywiłą pizza "bo nie ma czasu". Dziecko, jak przewidziałem, zostało w ten sposób kompletnie zdemoralizowane przez sąd, nie skończyło szkoły bo i po co, 40 zł za pizzę "to tanio, my zawsze taką kupujemy" - skoro wszystko miało bez wysiłku to już zapewne do niczego nie dojdzie w życiu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3