Ukradziony z jednego z gospodarstw pod Oławą ciągnik marki John Deere został znaleziony 300 km od miejsca zdarzenia – pod Łowiczem. Złodzieje nie cieszyli się jednak łupem zbyt długo, bowiem warty 800 tys. pojazd został namierzony… przez Amerykanów. Do kradzieży doszło 11 marca. Łupem złodziei padł ciągnik marki John Deere 8335R o wartości ok. 800 tys. zł. O sprawie pisaliśmy tutaj. Dziś wiemy więcej, jak doszło do odzyskania pojazdu.

Policja zajęła się sprawą kradzieży, a z pomocą jej przyszli specjaliści amerykańskiego producenta. Namierzyli go przy pomocy specjalnego systemu, który był fabrycznie wbudowany w pojeździe.

– JDLink to system telematyczny, który umożliwia połączenie maszyn z siecią komórkową, wysyłając na bieżąco dane m.in. na temat postępu wykonywanych prac, osiąganych wydajności, lokalizacji maszyny, optymalizację osiągów czy informacji o maszynie, takich jak obroty silnika, średnia prędkość, spalanie i wiele innych istotnych danych - tłumaczy przedstawiciel marki John Deere.

Jak się okazało, przestępcy przejechali trasę niemal 300 km.

Ciągnik został zlokalizowany za pomocą systemu JDLink w jednej z miejscowości pod Łowiczem. Na miejscu zjawili się policjanci z Łowicza i Zgierza, którzy po krótkim pościgu zatrzymali osoby związane z kradzieżą.

Pięciu mężczyznom postawiono już zarzuty kradzieży z włamaniem. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: materiał prasowy, własne