Anarchiści zabarykadowali się na ROD Bogdanka w Poznaniu. Blokują likwidację działek. Teren ma przejąć deweloper

BLD
Trwa likwidacja działek ROD Bogdanka. Terenu bronią anarchiści i aktywiści.Kolejne zdjęcie-->
Trwa likwidacja działek ROD Bogdanka. Terenu bronią anarchiści i aktywiści.Kolejne zdjęcie-->Waldemar Wylegalski
We wtorek, 17 listopada, rozpoczęła się likwidacja ROD Bogdanka na poznańskim Sołaczu. Teren ten ma przejąć deweloper, firma Darex. Nie chcą do tego dopuścić anarchiści. Działki graniczą bowiem ze skłotem Rozbrat. Obrońcy ROD Bogdanka zabarykadowali się na terenie działek. Na miejscu jest też policja i pracownicy firmy wynajętej przez dewelopera.

We wtorek po godzinie 9.00 na ROD Bogdanka przy ul. Pułaskiego miały się rozpocząć prace związane z likwidacją ogródków działkowych na ROD Bogdanka przez firmę Darex, właściciela tego terenu. Nie rozpoczęły się, bowiem pracownicy zostali zablokowani przez anarchistów z sąsiedniego skłotu Rozbrat, którzy nie chcą dopuścić do rozbiórki tego terenu, a następnie zabudowy deweloperskiej.

Czytaj: Deweloper zabuduje zachodni klin zieleni na Sołaczu? Działkowcy mają zostać eksmitowani z ROD Bogdanka. "Nie zgadzamy się na to" - mówią

Na miejscu jest policja. - Firma Darex chce pozyskać coś, co do niej nie należy - uważają anarchiści. - Obrona działek wiąże się z obroną Rozbratu - dodają.

Likwidacja ROD Bogdanka

Anarchiści wspierani są przez środowiska ekologiczne z Poznania: m.in Koalicję ZaZieleń czy Zieloną Falę.

- Firma, która uzurpuje sobie prawo do własności działek na terenie ROD Bogdanka przyjechała z policją w celu zniszczenia ogródków, by następnie teren sprzedać pod zabudowę. Wszystko to pomimo, że w księdze wieczystej jest to teren należący do Skarbu Państwa. Dość niszczenia klinów zieleni

- apelują przedstawiciele Zielonej Fali.

Sytuacja prawna tego miejsca jest skomplikowana. Od lat 90. działki te teoretycznie należą do spółki Darex, która zaciągnęła na ich zakup kredyt i nigdy go nie spłaciła. Mimo to, w księgach wieczystych to Darex wciąż widnieje jako właściciel ziemi. Spółka aktywnie uczestniczy też w postępowaniach cywilnych i sądowo-administracyjnych kwestionujących jej prawa do nieruchomości. Przez lata miasto bezskutecznie starało się odzyskać te tereny. Przed 1990 rokiem należały one do Skarbu Państwa. Z kolei ROD Bogdanka istnieje w tym miejscu od 1953 roku.

Polecamy: Poznań: Na Sołaczu dojdzie do eksmisji skłotu Rozbrat i działkowców?

- Uważamy, że Darex nie jest rzeczywistym właścicielem. Przed Ministerstwem Rozwoju z wniosku firmy Darex prowadzone jest postępowanie o stwierdzenie nieważności decyzji nacjonalizacyjnej obejmującej przedmiotowy teren, a tym samym pozbawienie Skarbu Państwa tytułu prawnego do nieruchomości. Żadna decyzja jeszcze w tej sprawie nie zapadła. Dlatego uważamy, że Darex nie jest rzeczywistym właścicielem - tłumaczy Piotr, prawnik wspierający anarchistów ze skłotu Rozbrat.

Działkowcy zawarli ugodę z Darexem?

Pomimo to, poznański zarząd Polskiego Związku Działkowców zdecydował się zawrzeć ugodę ze spółką Darex. Dziś prezes ZO PZD jest zdziwiony całą sytuacją. Podkreśla, że przedmiotem sporu jest 13 działek, nie cały teren ogródków działkowych.

- 11 działkowców podpisało porozumienia odejścia z tego terenu i oddania go właścicielowi, spółce Darex. Dwóch panów nie chciało tego robić. Z moich informacji wynika, że jeden z nich już otrzymał od Darexa zawiadomienie o konieczności zapłaty prawie 100 tysięcy złotych za bezumowne korzystanie. Właśnie wypłata ewentualnych odszkodowań była jednym z powodów, dlaczego związek w ogóle zawarł umowę z Darexem

- mówi Zdzisław Śliwa.

Prezes ZO PZD podkreśla, że działki już zostały wydane Darexowi.

- Działkowcy, którzy zawarli porozumienie, otrzymali od nas propozycję, że już najprawdopodobniej wiosną będą mogli zająć inne ogródki działkowe na tworzonym ROD na Głuszynie. To będzie bardzo nowoczesny, elegancki ogród - podkreśla Z. Śliwa.

Nie oddadzą działek

Tymczasem Antoni Wiesztort z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów zwraca uwagę, że działkowcy, którzy zrezygnowali ze swoich ogrodów mogli zostać do tego zmuszeni.

- Od mniej więcej roku działkowcy otrzymywali nieoficjalne informacje, że dobrze byłoby gdyby się wyprowadzili, w tym czasie spłonęło kilka altanek. Z kolei w ostatnich miesiącach Darex wystąpił już oficjalnym pismem do działkowców, informując ich o tym, że powinni się wyprowadzić, a jeśli tego nie zrobią firma wystąpi na drogę prawną. To są w dużej mierze starsze osoby, które się po prostu wystraszyły

- tłumaczy.

W obronę terenu, na którym znajduje się ROD Bogdanka zaangażowali się także poznańscy parlamentarzyści Lewicy oraz Koalicji Obywatelskiej. We wtorek na działkach pojawili się posłanka Lewicy Katarzyna Ueberhan oraz poseł Franciszek Sterczewski.

- Pojawiłam się w ramach interwencji poselskiej, po tym jak otrzymałam sygnał o bezprawnej eksmisji. Wiemy, że mamy do czynienia z terenem przeznaczonym pod zieleń o nieuregulowanym stanie prawnym w przypadku własności. W moim odczuciu jakiekolwiek działania w tym miejscu powinny zostać wstrzymane do czasu wyjaśnienia sprawy przez sąd - mówi Katarzyna Ueberhan. Zapewnia też, że zamierza śledzić sprawę dalej.

Policja odstępuje od interwencji na ROD Bogdanka

Po godzinie 12 policjanci opuścili teren ogródków działkowych przy ul. Pułaskiego. Jak tłumaczy Marta Mróz z zespołu prasowego wielkopolskiej policji, funkcjonariusze zostali rano wezwani na interwencję przez pełnomocników właścicieli terenu. - Po przyjeździe funkcjonariuszy oświadczyli oni, że osoby bezprawnie weszły na teren ogródków i zajęły domki letniskowe. W związku z tym, że nie chciały one opuścić działek zgłoszono policjantom naruszenie miru - informuje. Wszystkie osoby biorące udział w blokadzie zostały wylegitymowane, a po zebraniu materiału dowodowego, trafi on do prokuratury.

Sprawdź też:

PSL chce restrykcji dla niezaszczepionych

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Walenty

Popieram anarchistów. Co to jest? W mieście zimą co drugi dzień jest smogowy, a tu niszczy się życiodajną zieleń. Ochrona takich miejsc jest obroną przed samounicestwieniem. Oczywiście pan Daras z Darexu ma złotówy zamiast oczu... Beton i pozbruk ma w rodzinnym herbie.

Dodaj ogłoszenie