MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Andrzej Białas: Jacek Jaśkowiak? W PO są bardziej wyraziści liderzy

Redakcja
Andrzej Białas: Jacek Jaśkowiak? W PO są bardziej wyraziści liderzy
Andrzej Białas: Jacek Jaśkowiak? W PO są bardziej wyraziści liderzy archiwum
Jaśkowiak dobrze czuł się wśród kandydatów na prezydenta. Odpowiada mu rola przywódcy, naturalnie w niej wypada. Trzeba jednak pamiętać, że w poprzednich wyborach to komitet My.Poznaniacy ciągnął go, a nie odwrotnie - mówi Andrzej Białas, lider stowarzyszenia Prawo do Miasta.

Michał Kopiński: Zdziwiła Pana informacja, że Jacek Jaśkowiak ma duże szanse, żeby zostać kandydatem PO na prezydenta Poznania?
Andrzej Białas: Jestem zaskoczony, mimo że od jakiegoś czasu o takiej możliwości w kuluarach się mówiło. Jacek Jaśkowiak był cztery lata temu kandydatem komitetu My.Poznaniacy, który wspólnie tworzyliśmy, później w ogóle nie było go widać, teraz ma startować pod szyldem Platformy... Powiem tak: Myślałem, że poznańska PO ma we własnym gronie bardziej wyrazistych kandydatów. Takich, którzy są w niej dłużej niż pół roku i którzy sporo już dla miasta zrobili.

Czytaj też: Jacek Jaśkowiak kandydatem PO na prezydenta Poznania?

O kim Pan myśli?
Choćby o Mariuszu Wiśniewskim. Sporo działa jako radny, poświęca miastu dużo czasu i energii, jest młody. Przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Ganowicz miał już swoją szansę cztery lata temu i jako kandydat PO z Ryszardem Grobelnym przegrał, ale myślę, że ponownie byłby w stanie stawić czoła obecnemu prezydentowi.

Jak to w ogóle możliwe, że Pan, z grupą społeczników, idziecie – obecnie już jako Prawo do Miasta – tą samą drogą, a Jaśkowiak, który cztery lata temu był Waszym liderem mówi, że świetnie czuje się w Platformie?
Jacek był liderem dlatego, że my – w tym ja osobiście – tym liderem go zrobiliśmy. Jednak już podczas wyborów w 2010 roku przekonaliśmy się, że potrafi mówić rzeczy, pod którymi jego własny komitet niekoniecznie się podpisuje... Zresztą, krótko po wyborach – bo chyba raptem kilka miesięcy – Jaśkowiak od nas odszedł. Po naszym rozstaniu zbyt wiele dla miasta nie zrobił. Gdyby zapytał mnie Pan o jakieś jego działania dla Poznania, to z mojej strony zapadłoby długie milczenie.

Widzę, że nie rozstaliście się z Jackiem Jaśkowiakiem w przyjaźni. Według Pana ma on jako polityk w ogóle jakieś zalety?
Dobrze czuł się wśród kandydatów na prezydenta. Odpowiada mu rola przywódcy, naturalnie w niej wypada. Trzeba jednak pamiętać, że w poprzednich wyborach to komitet My.Poznaniacy ciągnął go, a nie odwrotnie.
Na co stać Jaśkowiaka w jesiennych wyborach, zakładając, że dostanie pełne wsparcie PO i zrobi mocną kampanię, na którą jako przedsiębiorcę go stać?
Platforma ma w Poznaniu stałą grupę zwolenników. Nawet gdyby wystawiła w wyborach pręgierz stojący na Starym Rynku, i tak swoją część głosów by zebrała. Z drugiej strony, poznańska Platforma wyraźnie nie jest w formie, skoro musi się ratować kandydatem komitetu społecznego sprzed czterech lat. O Jaśkowiaka się nie martwię – jeżeli ktoś umie robić karierę polityczną, to zrobi ją wszędzie.

Uciekł Pan od odpowiedzi na pytanie: Jakie szanse z prezydentem Grobelnym ma startujący pod szyldem PO Jaśkowiak?
Jestem przekonany, że do drugiej tury wejdzie kandydat Prawa do Miasta.

Mówi Pan poważnie? Pana stowarzyszenie istnieje krótko i większość poznaniaków nadal go nie kojarzy.
Mówię to na luzie, ale nie jest to tak nierealne, jakby się mogło wydawać. Kandydat społeczników naprawdę będzie miał spore szanse na sukces. Najważniejsze, żeby miał odwagę i wiarę w wygraną.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski