Angielski w przedszkolach będzie obowiązkowy. I to już wkrótce

Anna Jarmuż
W Przedszkolu nr 189 na poznańskim Piątkowie wszystkie dzieci uczą się angielskiego w ramach zajęć dodatkowych. Lekcje z przedszkolakami prowadzi wykwalifikowana anglistka
W Przedszkolu nr 189 na poznańskim Piątkowie wszystkie dzieci uczą się angielskiego w ramach zajęć dodatkowych. Lekcje z przedszkolakami prowadzi wykwalifikowana anglistka Paweł Miecznik
Angielski w przedszkolach będzie obowiązkowy. I to już wkrótce. Przez pierwsze kilka lat lekcje języka mają prowadzić nauczyciele przedszkolni. Nie zawsze mają jednak oni odpowiednie kwalifikacje. Pójdą na kurs czy zostaną zwolnieni?

Obowiązkowa nauka angielskiego w przedszkolach - takie zmiany planuje Ministerstwo Edukacji Narodowej. Projekt został już skierowany do konsultacji społecznych. Zmiany mają wejść w życie już we wrześniu. Wraz z pomysłem pojawia się sporo wątpliwości. Nie wszyscy nauczyciele przedszkolni mają bowiem odpowiednie kwalifikacje do nauki języka obcego.

Podstawa programowa
Obecnie, obowiązkowa nauka angielskiego pojawia się dopiero w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Lekcje języka w przedszkolach odbywały się dotąd jedynie w ramach zajęć dodatkowych. Choć na ich wprowadzenie decydowało się wiele placówek, nie było takiego wymogu. Zmienić to ma się już we wrześniu 2014 r. Wtedy w podstawie programowej ma pojawić się zapis, mówiący o obowiązkowym "przygotowaniu dzieci do posługiwania się językiem obcym nowożytnym".

Sprawdź też: Publiczne przedszkole stanie się przywilejem bezrobotnych?

Przez pierwszy rok o tym, czy lekcje będą się odbywać, może zdecydować dyrektor przedszkola. Od 2015 r. nie będzie on miał już zbyt wiele do powiedzenia. Wszystkie pięciolatki będą musiały uczyć się języka angielskiego. W kolejnych latach projekt zostanie rozszerzony także na młodsze dzieci.

Idea słuszna, a co z realizacją?
Choć sam pomysł wprowadzenia obowiązkowych lekcji angielskiego jest - zdaniem rodziców i nauczycieli - jak najbardziej słuszny, pojawia się wiele obaw, co do jego realizacji. Do 2020 r. za naukę języka odpowiedzialni będą nauczyciele przedszkolni. A ci, jak wiadomo, nie zawsze angielski znają. Aby uczyć, muszą+ wykazać się znajomością języka obcego na poziomie B2 (biegle w mowie i piśmie).

- Badania potwierdzają, że dzieci w wieku przedszkolnym są na bardzo wrażliwym etapie rozwoju. Potrzebują więc nauki języka na najwyższym poziomie - tłumaczy Agnieszka Ho-ryza, anglistka z firmy "Kraina Baśni". - Pomysł MEN świadczy o kompletnej nieznajomości możliwości dziecka.

Zdaniem anglistów, dzieci powinny uczyć się języka od wykwalifikowanych specjalistów

Wiele wątpliwości mają też dyrektorzy przedszkoli. - Aby uczyć dzieci języka, trzeba być dobrze przygotowanym - stwierdza Mirosława Lańska, dyrektorka Przedszkola nr 189 w Poznaniu. - Jeżeli dziecko nauczy się mówić z błędem, trudno będzie go tego oduczyć.

Sprawdź też: Przedszkola w Poznaniu pilnie potrzebne!

Pojawia się też pytanie, co z nauczycielami, którzy nie mają predyspozycji, aby nauczyć się języka, a co dopiero uczyć go innych. - Czy dyrektorzy będą musieli ich zwalniać, tuż przed odejściem na emeryturę - pyta Lańska.

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Izabella
I bardzo dobrze. Rozumiem,że macie tu na myśli przedszkola publiczne?
Moje dziecko chodzi do przedszkola prywatnego,w którym język angielski jest codziennie.
Praktycznie dzieci porozumiewają się wyłącznie w tym języku.
Wybór padł na Playschool Łódź.
Jestem zadowolona.
P
PanX
Lubię j. angielski, cały czas się go uczę i czytam już nawet książki w tym języku, (ale to głównie znajomość bierna) i jestem przeciwnikiem angielskiego w przedszkolu!!
Te wszystkie przedszkola i szkoły na ogół nie umieją skutecznie nauczyć jakiegokolwiek języka obcego! Potrzeba by ludzi PERFEKCYJNIE władających tym językiem a nie dukających przedszkolanek i jakiegoś szkolnego, sztucznego języka przez godzinę dziennie.
Dzieci łatwo mogą stać się dwujęzyczne, ale nie w takich sztucznych warunkach.
k
kosna
Akurat moja córka chodzi do Sowy w Częstochowie, przedszkola językowego. Angielski ma w dużej ilości od samego początku i był to bardzo dobry krok - widzę ile u mnie, i jaka jest różnica w stosunku do syna chodzącego do podstawówki. Ogromna! Język powinien być od początku.
W
Wściekła
Czy ktoś pomyślał w tej reformie o nauczycielach z długoletnim stażem Zaczynając pracę jako kwalifikacje wystarczył mi tylko S.N. Później okazało się ,że to za mało i musiałam na własny koszt studia magisterskie. Awans zawodowy zmusił mnie jeszcze do studiów podyplomowych. a teraz dowiaduję się,że muszę zdobyć kwalifikacje do nauki j. angielskiego w przedszkolu. Termin do 2020 a ja 55 lat skończę w 2022 i wtedy może będę mogła pójść na świadczenie kompensacyjne. Może mnie nie zwolnią może dopracuję. Zaczynam coraz więcej myśleć o swoim życiu i nie wiem czy dobrze zrobiłam wybierając ten zawód ,ale teraz to już nie czas o tym myśleć.Tylko w każdym innym zawodzie pracownik, który tyle od siebie daje byłby doceniony też finansowo. A MY CO????? A może grupy zmniejszyć ,żeby były dla dzieci lepsze warunki do zabawy i wypoczynku. Za komuny w grupie dzieci było30-32 i widać znowu brakuje miejsc w przedszkolu. Z mojego doświadczenia widzę że najlepiej dzieci czują się w grupach 15-20 osób. Mniej osób na metr kw.
n
niepewny
co za bzdura... nie dość że dzieci nie będą wiedziały w jakim języku zwracać się do swojej nauczycielki bo raz mówi do nich tak raz inaczej.. to jeszcze jak czytam te mądrości o OSŁUCHANIU to płakać mi się chce... założenia dwujęzyczności dziecka odwołują się do innych warunków i zasada. uważam że 30 minut sztucznego angielskiego dziennie... nic tu nie da. Szkoda że nie docenia się pracy nauczycieli przedszkoli, one naprawdę mają co robić...
J
Jolka-nauczycielka
W kwestii formalnej-nie przedszkolanka ,tylko nauczycielka wychowania przedszkolnego.W Polsce w rejestrze zawodów nie ma przedszkolanki. Zgadzam się, angielskiego powinni uczyć wykwalifikowani angliści, tak, jak polskiego w szkołach uczą poloniści. Nie da się nauczyć na przyspieszonym kursie tego, czego angliści uczą się na magisterskich studiach. Nie każdy ma tez predyspozycje do nauki języków obcych. Ja jestem nauczycielką i logopedą. Normy językowe dla kazdego języka sa inne. Rano mam tłumaczyć dziecku, zeby wsunęło język między zęby i mówiło "they" a na zajęciach z logopedii, że nie możemy wsuwać języka między zęby (żadna polska głoska tego nie wymaga). Lepiej niech kazdy robi to. co mu idzie najlepiej- angielskiego niech ucza angliści. Jakoś w nauczaniu początkowym nikt nie wymaga od nauczycieli znajomości angielskiego
m
masakra
nie można dzieci uczyc z błedami! dziecko jest wyczulone na dzwieki i melodie jezyka, jezeli ktos przez wiele godzinw tygodniu bedzie do niego mowil w jezyku obcym dziecko nauczy sie jezyka nieswiadomie tak jak nauczylo sie jezyka ojczystego. jak pani przedszkolanka ktora na prędce nauczy sie podstaw angielskiego bedzie mówic płynnie po angielsku do dzieci - bez błędów gramatycznych i z prawidlowa wymową? nie wierze w to! i potem dzieci przyswoja sobie błędy i kanciastą wymowe i nie da sie tego bedzie pozniej wyplenić. to po co anglisci koncza studia? potem pracy nie mają mimo ze mogliby uczyc z pocalowaniem ręki w przedszkolu. nie lepiej zatrudnic jednego czy 2 anglistow na etat w przedszkolu zeby profejsonalne lekcje przeprowadzali z maluchami? masakraaaaa
A
Asia
"Zdaniem anglistów, dzieci powinny uczyć się języka od wykwalifikowanych specjalistów"- czyli cała prawda ukryta w jednym zdaniu!
Języków obcych powinni uczyć specjaliści czyli lektorzy, filolodzy (czyli angliści czy też germaniści z wykształcenia)- po to robili swoje studia.
A nauczyciele wychowania przedszkolnego i tak wykonują ogrom pracy. Teraz chce się nimi zapychać każdą dziurę i wycierać podłogi.
K
Kasia
Jestem przeciwna przymuszaniu nauczycieli wychowania przedszkolnego do konieczności prowadzenia zajęć w języku angielskim. Oczywiście jeśli nauczyciel czuje się kompetentny i skończy właściwy kierunek, to oczywiście to jest wartość dodana. Trzeba jednak pamiętać, że w przedszkolu nauczyciele aby móc wykonywać swój zawód muszą posiadać wyższe wykształcenie kierunkowe i pedagogiczne. Czy aby nie wymagamy zbyt wiele? Nie każdy nauczyciel, który z powołania zrobił właściwą szkołę, kocha dzieci i jest im oddany, kreatywny i wspierający rozwój, ma polot do języka!!! Nie każdy ma prawidłową wymowę, a tą dzieci chłoną jak gąbka. Uważam, że ta nowelizacja to kompletnie nieprzemyślany krok, zrzucający na barki nauczycieli przedszkola zadania, do których nie byli powołani. Od tego są nauczyciele z wyboru kształcący się w języku. Jak zwykle o ogólnym rozrachunku chodzi o oszczędności. Jak pociągną język nauczyciele przedszkolni, to nie trzeba będzie łożyć dodatkowych pieniędzy dla anglistów, którzy notabene stracą źródło dochodu...Kolejne eksperymenty na oświacie....?Ech.....!!!!
n
normalny
To już niedługo w Polsce angielski urzędowy
M
Malwina
Jestem pewna, że jak angielskiego będą uczyć nauczycielki przedszkola a nie osoba która ukończyła studia to poziom będzie bardzo wysoki!!!!!!!
J
Janek
w programie edukacyjnym w przedszkolach nauka języków obcych powinna być już dawno a nie dopiero teraz....zresztą angielski kuleje też w szkole podstawowej nie wspominając już o gimnazjach czy liceach, mój Igor chodzi na dodatkowe zajęcia w speak up od pierwszej klasy gimnazjum, czy to nie jest chore?no ale cały system edukacji jest chory o podziale na gimnazja i licea nie wspomnę...
p
po co uczyć dzieci?
Czytac i pisac po polsku tez nie umie, a jakos mówi i sie porozumiewa. To ze dziecko nie pisze i nie czyta, nie znaczy, ze sie niczego nie uczy. Jesli nie pisząc jeszcze i nie czytając przyswaja swój jezyk ojczysty, to i drugi języki jest w stanie przyswoić w równym stopniu, zalezy tylko jak czesto ma z danym jezykiem kontakt. Ale dla niektórych to nie do pojęcia... z wiadomych przyczyn. Logiczne myślenie w tym kraju stoi na ostatnich nogach (sic!).
p
posen
jwwwwww
z
zmywaki
czekają.
Dodaj ogłoszenie