reklama

Anna Czartoryska z arystokratycznego rodu. Dlaczego nie czuje się gwiazdą?

Marek ZaradniakZaktualizowano 
Anna Czartoryska
Anna Czartoryska Fot. Paweł Miecznik
Kolorowe pisma ostatnio interesują się głównie faktem zamążpójścia Anny Czartoryskiej, ale nam znana przedstawicielka arystokratycznego rodu, wnuczka ostatniego właściciela wielkopolskiego Konarzewa, opowiedziała o swoich koncertach, rolach i dzieciństwie. Aktorka i wokalistka zapewnia, że nie czuje się gwiazdą. Zdradza jednak, jak wygląda jej życie jako celebrytki.

Jest Pani aktorką, wokalistką, muzykologiem. Kim czuje się Pani najbardziej?

Anna Czartoryska: - Często słyszę to pytanie. Nie widzę potrzeby określania się w taki jednoznaczny i jednowymiarowy sposób. Czuję się przede wszystkim sobą. Kocham teatr i muzykę, uwielbiam moją pracę we wszystkich jej przejawach. W tym roku spędziłam trzy miesiące na planie "Szpilek na Giewoncie", prowadziłam jeden z koncertów na festiwalu w Opolu, nagrałam debiutancką płytę, zagrałam w "Operetce" Gombrowicza w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, zaśpiewałam na wielu koncertach i festiwalach. Za chwilę w telewizyjnej Jedynce będzie można zobaczyć serial "Nad Rozlewiskiem" z moim udziałem. Różnorodność to jest to, co w moim zawodzie lubię najbardziej.

Czy takie nazwisko jak Pani pomaga?

Anna Czartoryska: - Jest rozpoznawalne i szybko zapada w pamięć, zwraca uwagę. Ale powoduje też, że jestem często postrzegana przez pryzmat mojego nazwiska, a nie tego, co robię.

Czartoryscy to dziś?

Anna Czartoryska: - Rodzina rozsiana po całym świecie.

Słyszałem, że Pani rodzina ma także korzenie wielkopolskie?

Anna Czartoryska: - Tak, mój tata i jego rodzeństwo urodzili się w Konarzewie, niedaleko Poznania.

Jak wygląda Pani codzienność? Czy odczuwa Pani, że jest gwiazdą? Jest Pani bardzo zapracowana?

Anna Czartoryska: - W moim życiu rzadko zdarza się coś takiego jak codzienność. Nie ma rutyny. Każdy dzień jest inny. Rano o 10.00 zaczynam próbę w teatrze albo wstaję o świcie, żeby zdążyć na plan serialu. Jeśli mam czas dla siebie, piszę teksty na mojego bloga dla NaTemat.pl. Po południu spotykam się z muzykami na próbach albo z przyjaciółmi na kawę. Po 18.00 gram w teatrze, śpiewam koncerty. Wolne wieczory spędzam z najbliższymi. Nie czuję się gwiazdą. Staram się jak najwięcej pracować i dobrze wykonywać swój zawód.

Ale często mówi się o Pani, że jest celebrytką? Odczuwa Pani popularność na co dzień?

Anna Czartoryska: - "Celebryta" uważane jest przez niektórych za określenie wręcz obraźliwe, bo odnosi się głównie do tych, którzy są znani wyłącznie z tego, że są znani. Dotyczy osób, które kojarzymy raczej z plotek i rubryk towarzyskich niż z ich twórczej pracy. Dlatego ważne są dla mnie spotkania z ludźmi, którzy widzieli mnie w teatrze albo z przyjemnością oglądają seriale, w których gram. Fakt, że uda mi się kogoś wzruszyć, rozbawić lub skłonić do refleksji, jest najwspanialszą nagrodą za moją pracę.

Dorastała Pani daleko od kraju, bo Pani tato był dyplomatą. Jak na Panią wpłynęły tamte pobyty za granicą?

Anna Czartoryska: - Byłam dzieckiem, ale miałam okazję spojrzeć na wiele spraw z różnej perspektywy. Gdy mieszkałam w Holandii, uczono nas tolerancji, dbania o środowisko. Tam nauczyłam się angielskiego i holenderskiego. Dużo jeździłam na rowerze, co uwielbiam do dziś. W Norwegii uprawialiśmy dużo sportów, jeździliśmy na nartach i na łyżwach. Tam od zabytków historycznych ważniejsze są pomniki przyrody. Dużo podróżowałam z rodzicami, zwiedzaliśmy fiordy, a nawet spacerowaliśmy po lodowcu! Moje dzieciństwo było pełne nowych wrażeń i ciekawych doświadczeń, z których czerpię do dziś.

Spory sukces odniosła Pani udziałem w słuchowisku "Morfina" i piosenkami z niego pochodzącymi. Skąd był ten pomysł?

Anna Czartoryska: - Od lat zbierałam piosenki, które chciałam zaśpiewać. Wybrałam te opowiadające o nocy i postanowiłam połączyć je w recital. Poprosiłam reżysera Waldemara Raźniaka, żeby pomógł mi stworzyć na ich podstawie scenariusz. Waldek przyniósł mi pamiętniki Jeleny Bułhakowej, która była pierwowzorem postaci Małgorzaty z "Mistrza i Małgorzaty". Powstał spektakl o niezwykłej miłości i o kobiecie, która była muzą i podporą pisarza w najtrudniejszych chwilach jego życia. Premiera odbyła się na Novej Scenie Teatru Muzycznego Roma w Warszawie. Po roku dyrektor Teatru Polskiego Radia, Janusz Kukuła zaproponował mi, abyśmy nagrali spektakl jako słuchowisko i płytę.

Jakie są Pani plany na rok 2013? W Poznaniu słyszeliśmy nowe piosenki. Czy to oznacza zapowiedź kolejnej płyty, tym razem z własnymi piosenkami. A film, teatr? O jakich rolach Pani marzy?

Anna Czartoryska: - Bardzo zależy mi na tym, aby w przyszłym roku poświęcić jak najwięcej czasu nowym piosenkom. Od wielu lat marzę o tym, aby stworzyć naprawdę autorską płytę i dlatego zamierzam skupić się teraz głównie na muzyce.

Jakie ma Pani hobby?

Anna Czartoryska: - Moją największą pasją jest mój zawód, dlatego nawet w wolnych chwilach myślę o tym, co by tu jeszcze stworzyć!
Rozmawiał: Marek Zaradniak

Anna Czartoryska - CV

Anna Czartoryska, córka Stanisława Czartoryskiego, wnuczka Romana Jacka Czartoryskiego, ostatniego właściciela Konarzewa. Ukończyła Akademię Teatralną w Warszawie i sekcję piosenki w tamtejszej Państwowej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Studiowała muzykologię. Związana z Teatrem Współczesnym w Warszawie, ale gościnnie występuje też w warszawskim Teatrze Roma oraz tamtejszym Teatrze Dramatycznym. Znamy ją też z wielu seriali takich jak "Życie nad rozlewiskiem" i "Życie nad rozlewiskiem II", gdzie gra Paulę, "Szpiedzy w Warszawie" gdzie zagrała Cecylię czy "Szpilki na Giewoncie" gdzie zagrała Xenię.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mery

nie musi się czuć gwiazdą bo nią jest i to gwiazdą wielkiego formatu, wielka klasa i poziom, widać w zachowaniu "błękitną krew"

O
Olka111111

o Boże............

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3