Apostazja: Kościoła nie można porzucić listownie - uznał sąd

Karolina KoziolekZaktualizowano 
Apostazję prof. Tomasza Polaka potwierdzili przedstawiciele kurii w Poznaniu w styczniu 2008 r. Janusz Romaniszyn
W Polsce toczy się obecnie 29 postępowań przeciwko parafiom w sprawie apostazji (wystąpienie z Kościoła katolickiego). Niedoszli apostaci zarzucają księżom jej utrudnianie. Duchowni tłumaczą z kolei, że jedynie pilnują dochowania procedur. Pod koniec sierpnia zapadł pierwszy wyrok w tej sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał rację stronie kościelnej.

Trudno apostazję uznać za problem powszechny. W Wielkopolsce, w zależności od regionu, apostazji dokonuje średnio od kilku (diecezja gnieźnieńska) do kilkunastu (diecezja koszalińsko-kołobrzeska na północy województwa) wiernych rocznie.

Zobacz:
Agnieszka Ziółkowska: Pierwsza Polka urodzona dzięki in vitro odeszła z Kościoła

Jak poinformował nas rzecznik diecezji gnieźnieńskiej w ostatnim roku było siedem przypadków apostazji, wcześniej średnio cztery rocznie. O niewielkiej skali zjawiska mówi też przedstawiciel diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

- Mamy takich spraw kilkanaście rocznie - mówi ks. Wojciech Marfianowicz. - Ta liczba nieznacznie wzrosła. Kiedyś przestawało się po prostu chodzić do kościoła, dziś ludzie mają potrzebę manifestacji, stąd apostazja - uważa.

Duchowny dodaje, że w diecezji toczą się obecnie dwie sprawy przeciwko parafiom, gdzie przeprowadzenie apostazji w rozumieniu Kościoła nie było skuteczne.

Żeby zrozumieć, o co w sprawie chodzi, trzeba cofnąć się do roku 2008. To wówczas dwaj biskupi Józef Michalik i Stanisław Budzik ogłosili dokument, który reguluje procedury konieczne, by formalnie wystąpić ze wspólnoty (patrz ramka). Od tego momentu wymagane są: pojawienie się w parafii z dwoma świadkami oraz wyjaśniająca rozmowa z proboszczem.

To nie podoba się osobom chcącym dokonać apostazji. Uznają to za niepotrzebne i niezgodne z prawem utrudnienie. Ich zdaniem wystarczyć powinno osobiste lub listowne oświadczenie o rezygnacji z przynależności do Kościoła.

Byli parafianie występują do sądu przeciwko proboszczom w sprawie apastazji

- Kościół przymusza do tłumaczenia się ze swojej decyzji. Rozumiem, że związek wyznaniowy może mieć swoje wewnętrzne prawo, ale nie może ono być sprzeczne z polskim prawem - uważa Jarosław Milewczyk, twórca strony apostazja.pl. Jego zdaniem niezgodne z prawem jest także wprowadzenie wymogu pełnoletności, co uniemożliwia rodzicom decydowanie o losie swoich dzieci.

Mimo iż problem nie jest powszechny, budzi wiele kontrowersji.

- Apostazja rodzi bardzo poważne konsekwencje dotyczące zbawienia, dlatego zrozumiałym jest, że Kościół chce od niej odwieść - tłumaczy ks. Wojciech Pettke, proboszcz parafii w Kobylnicy (Pomorze), przeciwko któremu od trzech lat toczy się postępowanie w sądzie administracyjnym. - Nie zgadzam się z sytuacją, gdy ktoś nie przestrzega procedur kościelnych, ale oczekuje realizacji swoich żądań. To dla mnie niezrozumiały upór i chęć "umilenia życia" księdzu - uważa.

O problemie przypomniał kilka dni temu prymas Polski abp Wojciech Polak w trakcie obrad KEP na Jasnej Górze. Zwrócił uwagę, że w ostatnich dniach sierpnia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał precedensowy wyrok w sprawie pomiędzy niedoszłą apostatką a parafią. Kobieta zawiadomiła parafię pisemnie, ale nie stawiła się ze świadkami. WSA uznał, że przeprowadziła apostazję nieskutecznie.

Precedensowy wyrok sądu administracyjnego korzystny dla Kościoła katolickiego

- Wyrok jest przychylny Kościołowi, a to oznacza, że nie jest możliwe dokonanie apostazji z pominięciem kościelnych procedur - dowodził na Jasnej Górze prymas.

Apostazja
W 2008 r. KK przedstawił szczegółowe wytyczne dotyczące dokonania apostazji. Konieczne jest pozyskanie z parafii świadectwa chrztu, z którym należy udać się do parafii zamieszkania. Wymagana jest przy tym obecność dwóch świadków. Dwukrotna osobista wizyta w parafii ma służyć rozmowie o intencjach apostaty i ewentualnemu odwiedzeniu od decyzji o wystąpieniu z Kościoła.

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Materiał oryginalny: Apostazja: Kościoła nie można porzucić listownie - uznał sąd - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 50

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
JACEK S.

nie pozwalają mi na rozmowę z szamanem i wizyte w domu wariatów.

s
ss

Nie dało się wyskrobać całego śrutu.

g
gekon

przed śmiercią wyspowiadał się i przyjął Święty Sakrament i poprosił o odpuszczenie grzechów. Ja , jako ideowy komunista, uważam że mnie zdradził. Dla mnie i dla moich towarzyszy tylko tow. Lenin jest wiecznie żywy.

p
pola

Apostazja nie oznacza braku wiary w Boga, ani walki z Bogiem. Kościół Katolicki to nie Bóg, a jedynie szkodliwa instytucja pasożytująca na Bogu by czerpać materialne korzyści.

X
XxX

Ja niżej podpisany ............................ z własnej i nieprzymuszonej woli, w pełni praw obywatelskich i władz umysłowych oraz będąc świadomym konsekwencji czynu, oświadczam, co następuje poniżej.
Na podstawie art. 53 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 60 Kodeksu cywilnego, korzystając ze swoich praw zawartych w art. 2 pkt 2a Ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (Dz.U. 2005 nr 231 poz. 1965), oświadczam, że nie jestem członkiem Kościoła Katolickiego oraz oświadczam, że nie podlegam jego doktrynie (Katechizm Kościoła Katolickiego) i prawu (Kodeks Prawa Kanonicznego).
Uzasadnienie:
Ani Konstytucja RP ani Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania nie dają żadnemu związkowi wyznaniowemu prawa do twierdzenia wbrew woli obywatela, że jest on członkiem tego związku wyznaniowego, więc nie istnieje konieczność dokonania formalnego aktu wystąpienia z Kościoła Katolickiego przez kogoś, kto korzystając z konstytucyjnej (i ustawowej) wolności wyznania nie uważa się za członka Kościoła Katolickiego, choćby z tego powodu, że nigdy sam, z własnej nieprzymuszonej woli nie przystępował do wspólnoty Kościoła Katolickiego.
Twierdzenie wbrew woli obywatela, że jest on członkiem Kościoła Katolickiego (zwłaszcza w przypadku, gdy obywatel sam nigdy świadomie nie wstąpił do Kościoła Katolickiego), byłoby w moim przekonaniu złamaniem przez Kościół Katolicki konstytucyjnej zasady wolności wyznania oraz ustawowego prawa do nienależenia do związku wyznaniowego wyrażonego w art. pkt. 2a) 2 Ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (Dz.U. 2005 nr 231 poz. 1965).
Stąd też niniejszego oświadczenia nie należy traktować jako oświadczenia woli o “wystąpieniu z Kościoła Katolickiego” (ani tym bardziej nie należy go traktować jako aktu “apostazji”), ponieważ nie odnajduję konieczności do występowania z organizacji, której, jak stwierdzam korzystając z przysługującej mi wolności wyznania, nie jestem członkiem.
Wnoszę o dopełnienie ustawowych formalności wynikających z niniejszego oświadczenia w odniesieniu do każdej parafii bądź dowolnej innej jednostki organizacyjnej Kościoła Katolickiego, która mogłaby być w posiadaniu moich danych osobowych.
Brak aktualizacji moich danych osobowych w kwestii informacji wynikających z niniejszego oświadczenia (rozumiany jako umieszczenie w treści tych danych osobowych informacji iż w dniu otrzymania przez Adresata niniejszego ośiadczenia przekazałem Kościołowi Katolickiemu reprezentowanemu przez Parafię ........................................................... niniejsze oświadczenie stwierdzające, że nie jestem członkiem Kościoła Katolickiego) we wszelkich bazach danych administrowanych przez Kościół Katolicki w ciągu 14 dni od daty otrzymania niniejszego pisma byłby w mojej ocenie naruszeniem art. 35 ust. 1 Ustawy o ochronie danych osobowych i zmusiłby mnie do podjęcia kroków przewidzianych w art. 35 ust. 2 tej ustawy.

s
starsza pani

Wygląda na to, że z KK równo trudno odejść jak z sycylijskiej mafii. Zgodzę się, że tej czynności nie powinno się dokonywać listownie, bo zawsze może znaleźć się jakiś "dowcipny", który podpisze się moim nazwiskiem. Jeśli podjęłam decyzję o apostazji, to dlaczego mam się tłumaczyć ? Chyba, że Kościół traktuje mnie jako idiotkę, która nie wie co mówi i nie wie co czyni. Po co świadkowie ? Co mają poświadczyć ? Czy wylewność jest nakazem prawa ? Przecież nie wszyscy są na tyle wylewni, aby opowiadać wszem i wobec o swoich wątpliwościach, przemyśleniach, czy też zamiarach. O chrzcie dziecka decydują rodzice, a wiec dlaczego nie mają prawa decydowania o jego apostazji ? Prawo wybiórcze ? Argument, że jeśli ktoś, kiedyś nie wierzył, to po prostu nie chodził do kościoła, to argument na poziomie " małego Kazia" Czyżby statystyka była ważniejsza dla Kościoła bardziej niż prawda ? Im jestem starsza, tym mniej rozumiem hierarchów kościelnych. I nie jest to raczej przyczyną demencji starczej, bo jakoś rozumiem co mówią do mnie i starsi i o wiele młodsi.

B
Blekota

A kopem w dupę biskupowi da się?

M
MARLEC

Jestem wierzący, ale do działalności polskiego kościoła mam wątpliwości, bo oni dążą za wszelką cenę do dominacji w kraju i bogacenia się. Dlaczego wierzący ma czynić kłopotliwe starania o apostazję w niewiarygodnej instytucji, jakim jest Kościół polski?

z
zróbcie

to też

b
bo potrzebuje na marmury

do swojej bazyliki. NIE BĘDZIESZ MIAŁA NA JEDZENIE? NIE SZKODZI. KOGO TO OBCHODZI.

N
Nazareth

"miszczu"

N
Nazareth

Gdzie Kochasiu?

G
Gekon

nie zaśmiecaj wątku nawiedzeńcu

o
ovzyważki

z każdym nowym przypadkiem odejścia kolejnego "wiernego" istnieje obawa o następne ... im latwiej nożna odeść tym szybciej i gromadniej ludzie będa to robić .... a kasa ????? z widelca zacznie spadać coraz więcej ...

m
maryla

co za durnota ? sąd decyduje czy czlowiek moze uwolnić się od religii i wiary ktorej NIE CHCE ? na jakiej podstawie ? kler ma jakies umowy z ludźmi ? jakies cyrografy na dusz e ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3