Aquanet będzie miał monopol na deszczówkę w Poznaniu, a stawki ustali prezydent. Radni PiS i niektórzy z KO próbowali storpedować ten pomysł

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
Aquanet ma wydzierżawić do ZDM kanalizację deszczową. Dzięki temu będzie zarządzać całą deszczówką w Poznaniu. Spółka przygotowała plan inwestycyjny, między innymi będzie realizować zadania z zakresu retencji
Aquanet ma wydzierżawić do ZDM kanalizację deszczową. Dzięki temu będzie zarządzać całą deszczówką w Poznaniu. Spółka przygotowała plan inwestycyjny, między innymi będzie realizować zadania z zakresu retencji Lukasz Gdak
Spółka Aquanet przejęła deszczówkę w Poznaniu. Natomiast ceny i opłaty za odprowadzenie wód opadowych i roztopowych będzie nadal ustalał prezydent. - Ze wstępnych wyliczeń wynika, że cena wyniesie 5-6 złotych za metr sześcienny – przewiduje Jacek Jaśkowiak.

Pomysł został zaprezentowany na wrześniowym posiedzeniu Rady Miasta. Jednak decyzja zapadła dopiero na sesji we wtorek, 13 października. Została poprzedzona długą dyskusją, doszło też do niecodziennej sytuacji. Otóż, część radnych KO ramię w ramię z PiS-em próbowało storpedować uchwałę.

Obecnie kanalizacją deszczową zarządza Zarząd Dróg Miejskich. Pobiera on opłaty za wody opadowe spływające z nawierzchni (chodniki, parkingi itp.) w wysokości 4,63 zł za metr sześcienny oraz z dachów – 3,93 za metr sześcienny. Wysokość stawek ustala prezydent. W gestii Aquanetu znajduje się część kanalizacji deszczowej (spółka nie pobiera opłat) oraz kanalizacja ogólnospławna, do której wpadają także wody opadowe (stawka ustalona przez spółkę wynosi 5,81 zł za metr sześcienny).

Warto przeczytać: Jestem w stanie wypić szklankę wody, która wypływa z oczyszczalni. To dobra woda - mówi Paweł Chudziński, prezes Aquanetu

Władze miasta zaproponowały, aby całą deszczówką w Poznaniu zarządzał Aquanet, a wysokość opłat ustalał prezydent.

- Toczą się negocjacje warunków dzierżawy kanalizacji deszczowej należącej do ZDM – mówi Beata Kocięcka, dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego. - Umowa miałaby obowiązywać od stycznia przyszłego roku przez 30 lat.

Aquanet potrafi zdobywać dotacje. Sprawdź:

Na utrzymanie i remonty sieci ZDM wydaje 3,6-4 mln zł rocznie. Po przejęciu jej przez Aquanet ta kwota zostałaby zwiększona docelowo do 12 mln zł.

- Tylko wtedy będzie możliwe utrzymanie sprawności technicznej tej kanalizacji – zaznacza Kocięcka.

To rozwiązanie ma zapewnić jednolita politykę cenową, umożliwić pozyskanie funduszy zewnętrznych na niezbędne inwestycje i skutecznie retencjonować wody opadowe.

Aquanet przygotował plan rozwoju i modernizacji infrastruktury.

- W ciągu 10 lat chcemy zainwestować 400 milionów złotych, pełne potrzeby w tej dziedzinie szacujemy na około 2,5 miliarda – mówi Paweł Chudziński, prezes Aquanetu.

Istotna jest szczególnie kwestia retencji, zatrzymania wody w mieście.

- Jest możliwość skorzystania ze środków unijnych. Aquanet ma kompetencje i doświadczenie, jest przygotowany do tego zadania – twierdzi prezydent Jacek Jaśkowiak. I zapowiada: - Będziemy też zachęcać spółdzielnie, deweloperów, właścicieli domów, by podjęli działania retencyjne. Jeśli to zrobią, będą korzystać z ulg w opłatach za deszczówkę.

Czytaj też: Poznański Aquanet dostał milion euro. Ma dać drugie życie ściekom

Radni PiS obawiają się, że zmonopolizowanie deszczówki przez Aquanet i oddanie decyzji w sprawie wysokości stawek w ręce prezydenta spowoduje znaczne podwyżki dla mieszkańców. Niezadowolona z tego jest także grupa radnych KO. Komisja budżetu (większość jej członków to radni KO) przygotowała poprawkę do projektu uchwały, określająca górną granicę stawki, którą może ustalić prezydent. Co więcej, uprawnienie prezydenta do określenia opłaty miało być jednorazowe.

Poprawka co prawda nie uzyskała większości, ale cudem w ogóle cała uchwała przeszła. Dlaczego? Wiele wskazuje na to, że radni PiS (co zrozumiałe) w porozumieniu z niektórymi radnymi KO (zastanawiające) nie wzięli udziału w głosowaniu i mogło zabraknąć kworum. Zaważył jeden głos.

Czytaj także

Czytaj także

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Retencja deszczówki, w szczególności retencja lokalna poprzez budowę odpowiednich polderów, na które może spływać deszczówka z ulic lub z dachów nie powinna kosztować wielkich pieniędzy, budowa chodników na nawierzchni przepuszczalnej to też są rozwiązania już stosowane, ale poznaniacy nie mają prawa się dowiedzieć na co zostaną pieniądze, które miasto im zabiera w postaci opłat za deszczówkę i to w wysokości, jaką sobie tylko wiadomy sposób ustala. I nikt nie ma pytań, ani radni, ani piszący ten artykuł. Zastanawiające, zupełnie jak za słusznie minionej epoki.

W
WR

Ignorancja i/lub gapiostwo wielu radnych radnych

Zmiany klimatyczne, jakich jesteśmy świadkami, są największym wyzwaniem przed jakim staje ludzkość. Jednak nasi radni obradują radośnie i dzieją kasę miejska jak gdyby nigdy nic.

O wycince starych drzew nie ma nawet co wspominać – wszyscy widzimy to, wiemy, że przez niecałe 4 lata rządów Jaśkowiaka wyrżnięto ich w mieście 74.000 (wg danych z urzędów). Do dzisiaj to ca. 85.000 lex Szyszko.

O potrzebie małej retencji w stepowiejącej Wielkopolsce mówi się od wielu lat. I co? Ano nic. Teraz Miasto postanowiło system instalacji deszczowej wydzierżawić Aquanetowi (sic!). Technokratom bez wiarygodnej wiedzy przyrodniczej i ekologicznej. Firmie, która jest projektem komercyjnym więc pewnie skupi się na rozwoju sieci deszczówki i szybkim spuszczaniu wody do Warty (chociaż może to być zakamuflowane). Boję się, że rzeczywista mała retencja będzie marginesem jej działalności.

Na sesji Rady Miasta 13 X br prezes Aquanetu Chudziński powiedział, że:

- planują w ciągu 10 lat zainwestować 400 mln zł w mała retencję (ciekawe, co rozumie przez mała retencję?)

- potrzeby sięgają 2,5 mld zł

- kuriozalne – system ma się samofinansować (!)

Małą retencją miał zajmować się zdymisjonowany w 2018r wice prezydent Wudarski, powołano pełnomocnika prezydenta ds. małej retencji pracownika Aquanetu Dudlika. Efekt – żaden.

Teraz Miasto umywa ręce i sprawy przekazuje Aquanetowi. Projekt uchwały poparli radni PO, Nowoczesnej i niestety lewicy (co to za lewica grająca po stronie konserwy PO?). Taaaa, będzie piękna wymówka – to nie my zawalamy, to oni.

Chociaż, z drugiej strony ZDM to też pełna niechęć o małej retencji, Doświadczyłem to na własnym przykładzie na Morasku. Wiec wybór jest miedzy dżumą a cholerą.

Tak na marginesie – w porównaniu do innych wielu miast Polski, jak chociażby Bydgoszczy, Wrocławia, Gdańska (tu był panel obywatelski) Poznań w sferze retencjonowania wód opadowych to zacofana prowincja.

G
Gość

podzielam obawy radnych PiS i części KO. nic a nic nie ufam Aquanetowi. teraz miasto będzie miało wymówkę - to nie my, to Aquanet

K
Karać za syf

Deszczówka deszczówką - ale powinny być ustalone karne podatki od obrzydliwych, betonowych murów. Przejeżdżałem przed Suchy Las i Morasko. Jak te mury szpecą... Zamiast jakiekolwiek widoku - szary, odrapny, obłupany beton. Gorsze od 'pozbruczku'.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3