Arka Gdynia obroniła Superpuchar Polski. Legia Warszawa nie dała rady

Filip Bares
Filip Bares
Bartek Syta
Superpuchar Polski zostaje w Gdyni. Drugi rok z rzędu Arka okazała się katem mistrzów Polski wygrywając 3:2.

Zbigniew Smółka nie mógł sobie wyobrazić lepszego startu swojej przygody z Arką. W debiucie trenerskim ze swoim nowym zespołem sięgnął po Superpuchar Polski, pokonując Legię Warszawa 3:2.

Pierwsza połowa przyniosła kibicom na Łazienkowskiej aż pięc bramek. Legioniści dwukrotnie obejmowali prowadzenie by szybko je stracić. Strzelanie rozpoczął już w drugiej minucie Andrii Bogdanov, który wpakował piłkę do własnej siatki. Arka odpowiedziała w 19. minucie, gdy fantastycznym wolejem popisał się Luka Zarandia.

W 30. minucie było już 2:1. Chris Philipps uderzył z dystansu i wyciągnięty jak struna Pavels Steinbors był bez szans. Po ośmiu minutach Arka znowu odpowiedziała. Za bramkę samobójczą zrehabilitował się Bogdanov, który fenomenalnym strzałem z rzutu wolnego pokonał od poprzeczki Arkadiusza Malarza. W doliczonym czasie gry Arka wyszła sensacyjnie na prowadzenie. Strzał Michała Janoty odbił się rykoszetem od jednego z Legionistów i zaskoczył bramkarza.

Obie drużyny obniżyły tempo swoich ataków w drugiej połowie, ale to podopieczni Deana Klafuricia musieli martwić się o wynik. Chorwat wpuścił nawet króla strzelców zeszłego sezonu Ekstraklasy Carlitosa, ale i to nie zdało egzaminu. Hiszpan pokonał tuż po wejściu bramkarza gości, ale sędzia odgwizdał spalonego.

Przed meczem Klafurić dokonał dwóch zmian w porównaniu ze spotkaniem. Od pierwszej minuty zagrali Philipps i Miroslav Radović kosztem Kaspera Hamalainena i Cafu.

- Z pewnością nie zmienimy stylu gry. W pierwszej kolejności to, kto zagra, powiem swoim zawodnikom. Dopiero później powiem to przedstawicielom mediów - powiedział na przedmeczowej konferencji Klafurić.

Jak powiedział tak zrobił, bowiem Legia zagrała ponownie w ustawieniu 3-5-2, które jest teraz tak popularne na świecie.

Porażka z Arką jest szóstą z rzędu dla warszawskiej Legii w meczu o Superpuchar Polski. Od 2012 roku grali w każdym możliwym spotkaniu o to trofeum i nie wygrali nawet jednego. W 2011 roku ich starcie z Wisłą Kraków się nie odbyło z powodów organizacyjnych. Ostatni raz kibice przy Łazienkowskiej cieszyli się z Superpucharu Polski w 2008 roku.

Dla Arki jest to druga złota patera w historii i druga w ciągu dwóch lat. Oba triumfy były kosztem warszawskiej Legii.

Wideo

Materiał oryginalny: Arka Gdynia obroniła Superpuchar Polski. Legia Warszawa nie dała rady - Polska Times

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jadzia
Brawo Arka Gdynia!!
Może wkłady koszulek oglądały ten spektakl..
b
beneficjentka 500+
I jeszcze nasrać! Koniecznie nasrać!
r
rere
jak oni się męczyli z jakimś Cork którego nie stać na to żeby wymienić się koszulkami z rywalem to o czym my mówimy .Jeszcze będą jaja nie nie awansują z nimi.Gdzie oni pasują do fazy grupowej czy to LE a o LM to nawet nie pisze
O
Olo
i cel minimum to faza grupowy Ligi Europy a jak się uda to Ligi mistrzów .Legia ma spore kłopoty z kasa i muszą coś w tym roku osiągnąć i zarobić .nawet 2 drużyna miała spaść z ligi a oni cudem ja uratowali kosztem Drwęcy ciekawe tylko czy oni chcieli tam zostać :)
.
nie będą dawać maksa z siebie jak we wtorek grają mecz rewanżowy z Cork .to dla nich jest priorytet .sam postawiłem 02 na Arkę i był spory kurs
Dodaj ogłoszenie