sportowy24
    Arkadiusz Milik: Postaramy się sprostać oczekiwaniom

    Arkadiusz Milik: Postaramy się sprostać oczekiwaniom

    Miłosz Bieniaszewski

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Na konferencji prasowej pojawili się Arkadiusz Milik, Bartosz Kapustka i Bogdan Zając

    Na konferencji prasowej pojawili się Arkadiusz Milik, Bartosz Kapustka i Bogdan Zając ©Łukasz Solski

    Dzisiejsza konferencja prasowa w Arłamowie zaczęła się z opóźnieniem, za co przepraszał Jakub Kwiatkowski, rzecznik Polskiego Związku Piłki Nożnej.
    Na konferencji prasowej pojawili się Arkadiusz Milik, Bartosz Kapustka i Bogdan Zając

    Na konferencji prasowej pojawili się Arkadiusz Milik, Bartosz Kapustka i Bogdan Zając ©Łukasz Solski

    - Poranna odprawa przedłużyła się, dłużej potrwał również pierwszy trening i stąd to opóźnienie – wyjaśniał. – Mogę zdradzić, że ćwiczyliśmy stałe fragmenty gry – dodał.

    Więcej usłyszeć na temat samych zajęć się nie udało. – O szczegółach rozmawiać nie będziemy. Był to ogólny trening, wprowadzający do cięższego popołudniowego treningu – mówił Bogdan Zając, II trener polskiej reprezentacji.


    W zajęciach udział wzięli wszyscy kadrowicze obecni w Arłamowie, a indywidualnie trenował jedynie Tomasz Jodłowiec. – Po konsultacji z lekarzem i samym Tomkiem podejmiemy decyzję, czy po południu będzie trenował z pełnym obciążeniem – stwierdził Bogdan Zając.

    Na konferencji oprócz niego pojawili się Arkadiusz Milik i Bartosz Kapustka. Wszystkim humory dopisywały. - W Arłamowie czujemy się świetnie – zgodnie mówili.

    W poniedziałek nastroje nieco popsuła informacja o kontuzji Grzegorza Krychowiaka. – Jest to na pewno problem, ale jest jeszcze trochę czasu i Grzesiek na pewno zdąży się wyleczyć do Euro. Gdyby tak się nie stało, to ma kto go zastąpić. Naszą siłą jest kolektyw – przekonywał Arkadiusz Milik. – Diagnozy są optymistyczne. Nie szukamy zastępstwa dla niego. Ma znakomitą opiekę medyczną, a w czwartek do nas dołączy – uzupełnił Bogdan Zając.

    Drugi dzisiejszy trening rozpocznie się o godz. 18 i będzie otwarty dla mediów oraz 600 kibiców, którzy otrzymali darmowe bilety. – Ja osobiście nie lubię trenować przy publiczności – zaśmiał się Arkadiusz Milik. – To oczywiście żart. Widać, że jest moda na reprezentację i należy się z tego cieszyć. Postaramy się sprostać tym oczekiwaniom – dodał. – Gdybym nie grał w piłkę pewnie też polowałbym na autografy piłkarzy – uśmiechał się Bartosz Kapustka.

    Fani polskiej kadry od rana zjeżdżają się do Arłamowa i liczą na „złapanie” któregoś z piłkarzy. Szczęśliwców nie brakowało. Do zdjęć pozowali m.in. Milik, Wojciech Szczęsny, Jakub Błaszczykowski czy Karol Linetty. Kolejna szansa na podpisy i wspólne fotografie wieczorem...

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku