- Miałem nadzieję, że jak wygrał gema otwarcia, a potem długo walczył w kolejnym o przełamanie, to będzie dobrze, tymczasem z każdą chwilą Hubert sztywniał coraz bardziej - podsumował (w rozmowie z Adamem Romerem z „Tenis Klubu”) Wojciech Fibak, który do Turynu wybrał się specjalnie, by dopingować swojego młodszego kolegę i następcę. Sam go tak nazywa i nie bez powodu, bo Hurkacz to pierwszy polski singlista (rodzaj męski), któremu udało się powtórzyć jego osiągnięcie i zagrać w kończącej sezon imprezie. Fibak w swoim pierwszym (i jedynym) starcie w „Masters” dotarł aż do finału.
Debiutujący w ATP Finals Hurkacz wciąż ma na to szanse, choć porażka z Włochem Jannikiem Sinnerem (2:6, 2:6) mocno skomplikowała jego sytuację, bo rywalizację w Turynie wrocławianin również zaczął od przegranej, z broniącym tytułu Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem.
W drugim spotkaniu miał zagrać z Matteo Berrettinim, ale Włoch wycofał się w ostatniej chwili z powodu kontuzji. Zastąpił go Sinner (pierwszy rezerwowy) i nie była to, niestety, dobra zmiana dla Polaka.
- Jannik zagrał znacznie lepiej ode mnie, a ja nie byłem dziś w stanie dorównać mu poziomem gry. To nie był mój dzień, taki jest jednak tenis. Miałem swoje szanse i ich nie wykorzystałem. Jannik umiał je zamienić na przełamania. Był dziś lepszy - ocenił swój występ Hurkacz na pomeczowej konferencji prasowej.
- Hubert nie wygrywał długich wymian. Trochę serce bolało, gdy patrzyło się chwilami na jego bezradność - przyznał Fibak, który po pierwszym meczu w samych superlatywach oceniał postawę rodaka. Tym razem nie miał zbyt wielu powodów do zadowolenia.
Mimo drugiej porażki Hurkacz zachował szansę na awans do półfinału, bo w drugim wtorkowym meczu grupy „czerwonej” Miedwiediew pokonał Niemca Alexandra Zvereva, zapewniając sobie miejsce w czołowej czwórce. Polak dołączy do niego, jeśli pokona w ostatniej kolejce Zvereva, a Rosjanin nie odpuści Sinnerowi.
Wbrew pozorom wicelider rankingu WTA ma o co walczyć, bo zwycięstwo z Włochem pozwoli mu pozostać na pierwszym miejscu i uniknąć półfinału z Novakiem Djokoviciem, który po dwóch zwycięstwach pewnie prowadzi w grupie „zielonej”.
W niej również doszło do roszad, bo miejsce kontuzjowanego Greka Stefanosa Tsitsipasa zajął Brytyjczyk. Cameron Norrie.
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na Twitterze!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?
Dzieje się w Polsce i na świecie – czytaj na i.pl
- Tak wygląda teraz Katherine Kelly Lang, czyli Brooke z serialu "Moda na sukces"
- Tak w młodości wyglądała Magda Gessler. Była prawdziwą pięknością [zdjęcia]
- Andrzej Duda we francuskiej telewizji. Apeluje o więcej pomocy dla Ukrainy
- Mężczyzna zatrzymany przed domem Rihanny. Nie uwierzysz, co chciał zrobić!
Polecane oferty
kup teraz

Sony Xperia 1 IV 12/256GB Czarny
smartfon xperia 1 iv dysponuje najlepszymi rozwiąz…
kup teraz

Apple iPhone 14 Plus 256GB Żółty
Okres gwarancji: 12 miesięcyWyposażenie: iPhone z …
kup teraz

Doogee S98 8/256GB Czarny
Smartfony Doogee. Flagowy model Doogee S98 został …
kup teraz

Redmi 10C 4/128GB Zielony
Redmi 10C Szybkość i niezwykła wydajność dzięki Sn…