Auto w rękach nieodpowiedzialnego kierowcy może być groźne [ZDJĘCIA]

Mateusz Ludewicz
Brawura, nieuwaga, zbyt duża prędkość - przyczyny wypadków bywają różne archiwum
Zbyt szybka jazda, brawura, brak wyobraźni i niewielkie umiejętności w prowadzeniu auta. Lista grzechów popełnianych przez młodych kierowców jest długa. Jeżeli dodamy do niej szybki samochód z napędem na tylną oś to finał takiego połączenia może być tragiczny.

10 listopada, ulica Nad Wierzbakiem w Poznaniu. 19 - letni kierowca bmw dwukrotnie przekracza dozwoloną prędkość. Pędzać 100 kilometrów na godzinę wpada w grupę ludzi. 27 - letni mężczyzna i 50 - letnia kobieta giną na miejscu. Siedemnastoletni pasażer auta trafia do szpitala, w wypadku odłamkami szkła raniona zostaje też inna kobieta. Kierowca bmw trafia do aresztu. Drugiego kwietnia rozpocznie się jego proces, do więzienia może trafić nawet na osiem lat.

Pięć lat za kratkami spędzi natomiast 26 - letni mężczyzna, który w kwietniu 2010 roku na Moście Dworcowym w Poznaniu śmiertelnie potrącił prawidłowo jadącą rowerzystkę. Siła uderzenia była tak duża, że dziewczynę wyrzuciło na wysokość trakcji tramwajowej. Według świadków bmw, które prowadził ścigało się z innym autem. Jego kierowcy nigdy jednak nie odnaleziono. W tym tygodniu sąd wydał prawomocny wyrok w tej sprawie. Kara, w porównaniu z pierwszą instancją, jest dwukrotnie wyższa!

Pomimo że młodzi kierowcy nadal są sprawcami tragicznych wypadków, to liczba takich zdarzeń na naszych drogach z roku na rok spada. W 2011 roku ilość zdarzeń spowodowanych przez osoby między 18 a 24 rokiem życia była w Poznaniu niemal trzykrotnie niższa niż w roku 2007. - Na pewno wpływa na to edukacja, prewencja i surowe karanie wszystkich, którzy nie przestrzegających przepisów ruchu - twierdzi Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. I dodaje: - Liczba wypadków powodowanych przez młodych kierowców zmniejsza się w całym naszym regionie. W roku 2011 było ich niemal o 400 mniej niż w roku 2007.

W Wielkopolsce od 2008 r. regularnie spadła też liczba zabitych i rannych w zdarzeniach drogowych spowodowanych przez osoby między 18 a 24 rokiem życia. Ilość kolizji z ponad 6 tys. w roku 2007 zmniejszyła się poziomu ok. 4800 w 2011 r.

Pomimo tego młodzi kierowcy cały czas są realnym zagrożeniem na drogach. - Często brakuje im wyobraźni i umiejętności przewidywania zdarzeń - twierdzi Piotr Monkiewicz z Automobilklubu Wielkopolskiego. - Jeżeli na początku swojej przygody z motoryzacją dysponują bardzo szybkim samochodem to wtedy mogą stać się zagrożeniem dla siebie samych i innych uczestników ruchu. Każdy kierowca, a szczególnie ten, który prawo jazdy odebrał stosunkowo niedawno musi ciągle doskonalić technikę prowadzenia auta.

Zdanie "prawka" już dawno przestało być w Polsce równoznaczne ze zdobyciem umiejętności poruszania się po drogach. Szkoły nauki jazdy nieoficjalnie przyznają, że kursantów uczą tylko do na potrzeby egzaminu. - Konkurencja cenowa na rynku jest tak duża, że nie stać nas na dodatkowo szkolenia czy posiadanie samochodów o dużej mocy - mówi anonimowo jeden z poznańskich instruktorów. - Jeżeli po zdanym egzaminie młody kierowca wsiądzie do auta z mocnym silnikiem i będzie chciał sprawdzić jego możliwości to szybko może dojść do tragedii. On po prostu nie będzie potrafił zapanować nad takim pojazdem - dodaje.

Swoje umiejętności młodzi kierowcy mogą doskonalić na kursach bezpiecznej jazdy. Rzadko korzystają z tej możliwości. - Na pewno nie zgłaszają się do nas masowo - informuje Marcin Hampelski ze szkoły bezpiecznej jazdy Test - Drive. I zapewnia: - Na kursie który prowadzimy, w bezpiecznych warunkach, kierowcy mogą przekonać się czym może skończyć się zbyt szybka jazda czy utrata kontroli nad samochodem. To na pewno skłoni ich do zastanowienie się przed zbyt mocnym wciśnięciem pedału gazu.

Na brawurową wśród młodych użytkowników dróg zwraca też uwagę Piotr Kociałkowski, zwycięzca Time Attack 2009. - Nie wszyscy, którzy posiadają prawo jazdy potrafią jeździć samochodem. Ważne są predyspozycje psychiczne, młodzi kierowcy często nie potrafią zapanować nad swoimi emocjami.

Emocje i pewność siebie bardzo często prowadzą do wypadków na polskich drogach. - Ludziom wydaje się, że po przejechaniu trzech tysięcy kilometrów mają już tak duże umiejętności, że mogą przesiąść się na znacznie mocniejsze auto - mówi Tomasz Czopik, kierowca rajdowy. - Duża moc silnika i napęd na tylna oś w połączeniu z brawurą i chęcią sprawdzenia swoich możliwości może skończyć się tragicznie - dodaje.

Tomasz Antkowiak, który organizował imprezę "Z ulicy na tor" zwraca uwagę, że wciąż jest zbyt mało miejsc, w których młodzi kierowcy mogą w bezpiecznych warunkach sprawdzić swoje umiejętności. - Ich brak spowoduje, że wiosną na nasze ulice wyjedzie wiele szybkich samochodów, kierowanych przez niedoświadczonych kierowców.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Avia

Auto w rekach niedoswiadcyonego mlodego pijanego czy narkomana w prawie karnym powinno byc tak samo uznawane jak posiadanie pistoletu a jazda jak uzycie pistoletu

m
makary

Co za brednie o przeniesieniu napędu .Wynika z tekstu iż kierowcy mocnych samochodów z napędem na przód nie powodują wypadków ? Tragiczny jest ten artykuł ,a nie pojazd którym spowodowano jakikolwiek wypadek .Powodem wypadków jest idiotyzm , chamstwo za kierownicą oraz nieużywanie tego co pozostało w głowie a także co ja nie potrafię .I niema tutaj znaczenia w jaki sposób pojazd jest napędzany .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3