Awantura o twarz Matki Boskiej we wsi pod Wadowicami. Co poszło nie tak? Zobaczcie zdjęcia [AKTUALIZACJA]

Bogumił Storch
Bogumił Storch
Na zdjęciach udostępnioch przez konserwatora zabytków przedstawiono zestawienie twarzy rzeźby. Widać na nich stopień zniszczenia kamienia pod skorupą nawarstwień. M. Wrona/Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków/Facebook/Zrzut ekranu
Awantura o figurkę Matki Boskiej rozpętała się w sołectwie Miejsce (pow. wadowicki, gmina Spytkowice). Właścicielowi kapliczki z wizerunkiem Maryi nie spodobał się efekt renowacji, wykonanej przez profesjonalnego konserwatora. O jej los martwi się teraz Małopolska Konserwator Zabytków, która nie chce oddać kapliczki właścicielowi, zanim nie zostanie ona wpisana do rejestru zabytków, bo boi się, że znów nabierze "ostrych rysów" z brwiami jak skrzydła kruka. Wspiera ją wójt Spytkowic, który uważa, że to zamieszanie przynosi wstyd całej gminie. Sprawa może mieć swój finał w sądzie. [AKTUALIZACJA 18.03.2021]

Zobaczcie przemianę figurki Maryi ze Miejsca pod Spytkowicami:

Mieszkaniec wsi Miejsce w gminie Spytkowice w powiecie wadowickim, pan Stanisław (zmieniliśmy jego imię) jest właścicielem posesji, na której od wielu lat stała kapliczka z wizerunkiem Matki Boskiej. Według urzędników, własność przejął w ub. roku, po ojcu. Kamienna figura Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej pochodzi z XIX w. Stanowi zwieńczenie postumentu kapliczki przydrożnej. To popularne i znane w okolicy miejsce kultu katolików. Z upływem lat, wystawiona na działania natury, figurka zaczęła niszczeć.

Z roku na rok pogłębiał się proces niszczenia świętej figury przez deszcze i mrozy. Farba jej się nie trzymała, więc często trzeba było kłaść jej nową warstwę.

Na zdjęciach udostępnioch przez konserwatora zabytków przedstawiono zestawienie twarzy rzeźby. Widać na nich stopień zniszczenia kamienia pod skorupą
Na zdjęciach udostępnioch przez konserwatora zabytków przedstawiono zestawienie twarzy rzeźby. Widać na nich stopień zniszczenia kamienia pod skorupą nawarstwień. M. Wrona/Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków/Facebook/Zrzut ekranu

Odnowienie kapliczki powierzono profesjonaliście. Konserwator, odkrywając warstwy farb odkrył, że problem jest bardzo poważny. W toku prac okazało się, że twarz Marii uległa całkowitemu zniszczeniu i konieczna była głęboka rekonstrukcja. Fachowiec przywrócił detale stroju, wianek, oryginalne barwy. Po tej mozolnej pracy rzeźba miała wrócić na miejsce i wtedy, rozpętała się wielka awantura, a mieszkańcy Miejsca, zamiast wspólnie modlić się przy kapliczce, to się przez nią pokłócili.

Pan Stanisław podkreśla, że nie było mowy o zmianie wizerunku Matki Boskiej. Tymczasem, jego zdaniem, po renowacji jest to już całkiem inna figura, od tej, jaką jego przodkowie ufundowali i postawili przed laty.

Kolorystycznie jak i wyglądem nie przypomina figury, która mieliśmy. Oryginał figury nie miał wianka na głowie. A teraz w ogóle nie przypomina Matki Boskiej sprzed renowacji. Jest to obraza w ten sposób dla rodziny. Jeżeli ludzie odpowiedzialni za remont figury chcieli wprowadzać zmiany, to mogli poinformować o tym właściciela. Nie wiem, co wykształceni ludzie po ASP sobie pomyśleli, żeby tak zbezcześcić piękno, które pradziadkowie stworzyli - twierdzi.

Gdy zdjęcia kapliczki z Matką Boską opublikował na Facebooku Mariusz Krystian, wójt Spytkowic. sprawa stała się głównym tematem sporów w całej gminie. Nie wszyscy podzielali bowiem zdanie właściciela posesji.

Figura jest teraz piękniejsza z delikatną, kobiecą twarzą. Jakie zbezczeszczenie? Nie wierzę, że komuś bardziej się podobała biała twarz jak gejszy, męskie rysy twarzy, kropki zamiast oczu i te dziwne brwi...

komentowali internauci.

Tematem zajęła się w końcu Monika Bogdanowska, małopolska wojewódzka konserwator zabytków.

Odkąd w hiszpańskim miasteczku Borja pewna pani wzięła się za renowację malowidła, skutecznie je deformując, a widok jej działań, choć mrozi krew w żyłach, stał się swoistą popkulturową ikoną przyciągającą tłumy turystów, takie pseudokonserwacje-deformacje często pojawiają się w mediach. Tym razem było inaczej, wielokrotnie przemalowana figura została poddana troskliwej konserwacji

przekonuje i zapewnia, że konserwator przywrócił detale stroju, wianek, oryginalne barwy.

Pojawił się jednak problem, bo małopolska konserwator boi się, że pan Stanisław mógłby chcieć przemalować Matkę Boską raz jeszcze, po staremu. Dlatego, jak przyznaje, podjęła w tej sprawie "kroki administracyjne".

Według konserwatora postument wraz z figurą tworzy jedną kompletną całość o dużych walorach artystycznych i historycznych. Obiekt ten usytuowany jest na rozdrożu dróg. Całość kapliczki, zarówno rzeźba Matki Boskiej, jak i postument, wykonane zostały z piaskowca. Elementy te przez ostatnie lata malowane były niewłaściwymi technologicznie farbami, które degradowały kamień i jego powierzchnię rzeźbiarską. Wyjaśniono, że sposób malowania kapliczki również konsekwentnie deformował wygląd figury.

Obecny wygląd figury jest nie do zaakceptowania przez właściciela. Obawiając się o jej przyszły los, na razie wstrzymujemy się z ustawieniem kapliczki. Konieczna będzie prawna ochrona poprzez wpis do rejestru zabytków - poinformowała Monika Bogdanowska.

Ta procedura, jak ustaliliśmy, jest już w toku.

Na ten temat wypowiedziały się też lokalne władze:

Bardzo dziękuję Wojewódzkiej Konserwator Zabytków, za zainteresowanie sprawą renowacji kapliczki w Miejscu. Chwały to naszej gminie co prawda nie przynosi, bo wstydu jest co niemiara, ale w tej sprawie zdaje się będzie można działać jedynie administracyjnie - oświadczył wójt Spytkowic Mariusz Krystian.

Na zdjęciach udostępnioch przez konserwatora zabytków przedstawiono zestawienie twarzy rzeźby. Widać na nich stopień zniszczenia kamienia pod skorupą
Na zdjęciach udostępnioch przez konserwatora zabytków przedstawiono zestawienie twarzy rzeźby. Widać na nich stopień zniszczenia kamienia pod skorupą nawarstwień. M. Wrona/Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków/Facebook/Zrzut ekranu

Niewykluczone, że spór o twarz Matki Boskiej znajdzie swój finał w sądzie, bo pan Stanisław nie może się pogodzić, z jego zdaniem, zbyt daleko idącymi zmianami wyglądu kapliczki. Miejscowy proboszcz nie chce komentować sprawy.

Wideo

Materiał oryginalny: Awantura o twarz Matki Boskiej we wsi pod Wadowicami. Co poszło nie tak? Zobaczcie zdjęcia [AKTUALIZACJA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Typowy polski ludowy katolicyzm :)

Z
Zbigniew Rusek

Jeżeli zdjęcia po prawej to jest Matka Boska odtworzona przez tego profesjonalnego konserwatora, to widać, że jest on rzeczywiście specjalistą w dziedzinie konserwacji dzieł sztuki. Natomiast na tych zdjęciach po prawej, to jest prawdopodobnie po przemalowaniach, które zrobiły z figurki niemalże kicz.

G
Gość

Bo ludzie wolą Transwestyte

G
Gość

Polski ciemnogród - jak zwykle :)

A
Ala

Czym innym jest to czy coś nam się teraz bardziej podoba czy nie. To subiektywizm. W renowacji, konserwacji raczej chyba chodzi o zachowanie pierwowzoru. Są dowody że tak wyglądała na początku? Jakie są najstarsze dokumenty co to wyglądu. ??

Jeśli nie ma niczego to jest to niszczenia zabytku a nie renowacja. I nic do tego że po staremu było brzydsze, fałszywe czy męskie. Zabytek to zabytek. A wpisywanie teraz do rejestru zabytków to bezczelność.

Dodaj ogłoszenie