Awantura w sieci po głosowaniu w Sejmie. Lewicowi politycy oburzeni nieobecnością posłów

Małgorzata Puzyr
Małgorzata Puzyr
02.12.2021 warszawa 43. posiedzenie sejmu n/z fot. adam jankowski / polska press
02.12.2021 warszawa 43. posiedzenie sejmu n/z fot. adam jankowski / polska press Adam Jankowski
Udostępnij:
Sejm nie zgodził się na odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu PiS ustawy, która ma powołać Polski Instytut Rodziny i Demografii. Zaważył jeden głos, a podczas głosowania nieobecnych było m.in. siedmioro posłów KO.

Sejm głosował w czwartek po południu nad wnioskami (Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Polski 2050) o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu PiS ustawy, która ma powołać Polski Instytut Rodziny i Demografii. Projekt budzi kontrowersje, część opozycji obawia się, że powstanie instytucji uderzy w prawa kobiet.

Prawu i Sprawiedliwości udało się jednak obronić swój projekt jednym głosem. Za jego odrzuceniem głosowało 204 posłów, przeciw było 205.

Nieobecni posłowie

Podczas głosowania nieobecnych było m.in. siedmioro posłów KO: Magdalena Filiks, Kinga Gajewska, Riad Haidar, Iwona Hartwich, Maciej Lasek, Aleksander Miszalski, Sławomir Piechota oraz Iwona Śledzińska-Katarasińska. PAP dowiedziało się, że większość nieobecnych posłów przebywa na zwolnieniach lekarskich.

Iwona Hartwich poinformowała z kolei w czwartek na Twitterze, że uczestniczyła w głosowaniu, jednak w jej przypadku nie zadziałał system do głosowania. "Wystosowałam do Pani marszałek Witek odpowiednie pismo w tej sprawie. Jestem ostatnią osobą, która poparłaby ten haniebny projekt" - dodała posłanka KO.

Oświadczenie o problemach technicznych złożyła też Bożena Żelazowska z PSL. Jak poinformowała w piśmie do marszałek Sejmu Elżbiety Witek, głosowała za odrzuceniem wniosku, jednak przy wyniku głosowania jest informacja, że nie wzięła w nim udziału.

Fala krytyki

Nieobecność podczas głosowania została bardzo źle odebrana przez lewicowych i liberalnych polityków.

"Pisowski projekt Instytutu Rodziny i Demografii przeszedł w Sejmie. Opozycja przegrała 1 głosem mimo, że jej wniosek o jego odrzucenie w klubie PiS zyskał 2 głosy, 19 posłów "wstrzymało się" a 10 kolejnych było nieobecnych. Opozycja jak może wspiera PiS ku trzeciej kadencji" - napisał na Twitterze Leszek Miller.

"Jestem wściekła. Jednym głosem (204:205) przepadł nasz wniosek wysadzający w kosmos Polski Inst. Demografii i Rodziny, bo nawaliła frekwencja na opozycji. Pozostaje mi podziękować Tadeuszowi Cymańskiemu i Elżbiecie Dudzie za poparcie, a 19 posłom PiS za wstrzymanie się" - komentowała poseł Hanna Gill-Piątek.

"Jednego głosu zabrakło, żeby zablokować szkodliwą ustawę o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii, czyli pieniędze na tradycjonalistyczną propagandę. Niestety stało się tak ze względu na absencję na opozycji. #SilniRazem może się zainteresujecie?" - pisał Maciej Gdula.

Trzaskowski: Powinni być

O nieobecność na głosowaniu zapytany został w TVN24 wiceszef PO, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

- W tego typu momentach trzeba się stawiać w Sejmie i wszyscy w Sejmie powinni być - przyznał polityk.

- Nie znam rezultatów tego konkretnego głosowania, nie wiem dlaczego ósemki moich koleżanek i kolegów nie było, mam nadzieję, że ta nieobecność jest usprawiedliwiona - dodał Trzaskowski.

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Materiał oryginalny: Awantura w sieci po głosowaniu w Sejmie. Lewicowi politycy oburzeni nieobecnością posłów - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie