AZS UAM nie ma wielkiego budżetu, a mimo to został najlepszą drużyną futsalu. W przyszłym sezonie piłkarki z Moraska połączą siły z Lechem

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Trener AZS UAM Poznań, Wojciech Weiss ze swoimi złotymi liderkami tuż po zdobyciu tytułu mistrza Polski podczas Final Four w Bielsku-Białej Fot. Raju/AZS UAM Poznań
Nie ma w Poznaniu innej drużyny, która w ciągu pięciu ostatnich latach dwa razy została mistrzem Polski w kategorii seniorów. AZS UAM z budżetem 60 tys. zł nie należy do finansowych gigantów, a mimo to jest dla wielu w kraju niedoścignionym wzorem.

W wielkim finale ekstraligi futsalistki z Moraska ograły AZS UEK Słomniczankę Słomniki w rekordowym stosunku 9:1.

Zobacz też: Futsalistki AZS UAM Poznań zostały mistrzyniami Polski

– Czy to złoto smakowało tak jak to zdobyte w 2016 r.? Tego się nie da porównać, bo wtedy to był pierwszy raz. Teraz były inne odczucie, ale nie mniej emocjonalne, bo sięgnęliśmy po tytuł w sezonie, w którym mieliśmy mnóstwo wzlotów i upadków – mówił nam trener i założyciel drużyny Wojciech Weiss, bez którego nie byłoby złotych akademiczek i sekcji, która zmienia się co roku, ale nigdy nie przestaje tętnić życiem i energią.

Pięć lat to dla AZSUAM kawał czasu, o czym najlepiej świadczy fakt, że pierwszy tytuł zdobywały tylko cztery zawodniczki z obecnego składu – Laura Czudzińska, Dominika Dewicka, Paula Fronczak i Alicja Zając.

Ta ostatnia przez kilka lat była trenerką w Lech Football Academy. Stamtąd na Morasko trafiła jedna z bohaterek finału (ustrzeliła w nim hat-tricka) niespełna 16-letnia, Maja Kuleczka. – To dziewczyna o ogromnych możliwościach i ogromnym talencie. Za kilka lat może być jedną z najlepszych piłkarek i futsalistek w Europie – przyznał Weiss, który jest też opiekunem reprezentacji futsalistek.
Kuleczka była objawieniem finału, zwłaszcza dla tych, którzy nie widzieli jej wcześniej w akcji. Komentatorka to w niej nawet widziała MVP Final Four, choć ostatecznie tytuł trafił do jej koleżanki, Patrycji Sutkowskiej.

– Może to i dobrze, bo ona też zasłużyła na to wyróżnienie, a Maja jest młoda i jeszcze zdąży odebrać niejedną nagrodę. Córka pięć razy w niedzielę płakała ze szczęścia, ale ja wiem, że ona na te chwile wzruszenia zapracowała swoją systematycznością i zaangażowaniem. Czy dla niej to był problem przenieść się z Bułgarskiej na Morasko, czyli z Lecha do AZS UAM? Absolutnie nie, bo ona za swoją trenerką, Alicją Zając poszłaby w ogień. Zresztą z wszystkimi w zespole jest na „Ty” poza właśnie Alą – tłumaczyła mama odkrycia turnieju, Agnieszka Kuleczka.

W przyszłym sezonie Zając i Kuleczka w pewnym sensie wrócą do korzeni, bo czwartoligowy zespół akademiczek będzie występował w IV lidze piłki nożnej kobiet pod nazwą Lech/AZS UAM, a jego dyrektorem sportowym będzie Wojciech Weiss.

– Futsal pozostanie niezależny, a w piłce kobiecej Lech połączy siły z jedną z najlepszych uczelni w kraju. Mam więc nadzieję, że na następne mistrzostwo Polski nie będziemy czekać aż 5 lat. Może kiedyś uda się nawet wywalczyć dublet – zakończył szef złotych dziewczyn.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie