Bartłomiej Wróblewski jako kandydat PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich budzi kontrowersje. Opozycja: Ta kandydatura nie przejdzie w Senacie

Łukasz Cieśla
Łukasz Cieśla
Poseł PiS Bartłomiej Wróblewski naraził się kobietom ws. aborcji, a w kraju i za granicą doszło od olbrzymich protestów i strajków. Zdaniem PiS, mimo to poseł Wróblewski nadaje się na Rzecznika Praw Obywatelskich. Zdaniem opozycji - kandydatura poznańskiego posła to nieporozumienie. Łukasz Gdak
Poznański poseł PiS Bartłomiej Wróblewski został kandydatem na Rzecznika Praw Obywatelskich. Czy obejmie tę funkcję? Partia rządząca akcentuje m.in. jego wykształcenie prawnicze oraz zaangażowanie w organizację „Duda pomocy”, sieci punktów z pomocą prawnej. Jednak o ile poseł Wróblewski może liczyć na poparcie Sejmu, jego kandydaturę raczej zablokuje Senat. - Jestem absolutnie pewien, że również ten kandydat PiS nie przejdzie w Senacie. Poseł Wróblewski jest wiernym żołnierzem PiS-owskiej rewolucji, który stoi m.in. za nieludzkim wyrokiem w sprawie aborcji – komentuje poznański senator Marcin Bosacki z PO.

To już pewne: poznański poseł PiS Bartłomiej Wróblewski jest kandydatem na Rzecznika Praw Obywatelskich. Ogłosił to podczas poniedziałkowej konferencji w Sejmie. Miałby więc, jak wynika z zapisów Konstytucji, stać na straży wolności i praw człowieka. Czy jest odpowiednim kandydatem na tak ważne stanowisko?

PiS stawia na posła Wróblewskiego, choć wcześniej nie miał najwyższych notowań w tej partii

Aby zostać Rzecznikiem Praw Obywatelskim, poseł Wróblewski musiałby zrzec się członkostwa w PiS, a przede wszystkim najpierw uzyskać zgodę Sejmu i Senatu.

"Jestem osobą niezależnie myślącą" - mówi poseł z Poznania. Zobacz film

Z poparciem Sejmu kontrolowanego przez Zjednoczoną Prawicę nie będzie miał kłopotu. W PiS, jego macierzystej partii, podkreślane jest wykształcenie prawnicze posła Wróblewskiego, zaangażowanie w organizację biur „Duda pomocy”. Padają także argumenty, że ma „słuch społeczny”.

- To kandydat merytoryczny, który był wcześniej zaangażowany w organizację sieci biur pomocy prawnej w powiecie poznańskim. Posiada wiedzę i czuje problemy społeczne. Ponadto jest osobą ambitną, która potrafi akcentować własne zdanie

– zaznacza poseł Szymon Szynkowski vel Sęk, szef poznańskich struktur PiS.

Z drugiej strony kandydatura Bartłomieja Wróblewskiego, choć mówiono o niej od dawna, w pewnym sensie jest zaskakująca. W PiS nie jest postacią z pierwszego szeregu.

Czytaj też: W zeszłym roku poseł Wróblewski został na krótko zawieszony przez PiS po głosowaniu ws. piątki dla zwierząt

W wyborach do Sejmu, ku swojemu wielkiemu niezadowoleniu, dwukrotnie dostawał dalsze miejsca na poznańskich listach PiS. W różnych rozmowach skarżył się, że jest sekowany w PiS oraz w mediach. Ale do Sejmu wchodził dzięki aktywnym kampaniom wyborczym. Opozycja oraz koledzy z partii zarzucali mu, że w tych kampaniach bardzo się lansował i przypisywał sobie nieswoje zasługi.

- To skrajny cynik, idzie po trupach do celu – to zdanie jednego z posłów PO.

- Używając terminologii piłkarskiej, lubi grać „na sępa”. Czeka na okazje, by strzelić gola i osiągnąć osobisty sukces, choć akcję wypracowali inni – to już opinia jednego z partyjnych kolegów posła Wróblewskiego.

Czytaj więcej:

Senator PSL Jan Filip Libicki się waha. „Filip przy tej okazji chce się przypomnieć wyborcom”

Dlaczego więc PiS zdecydował się w ogóle na wystawienie Bartłomieja Wróblewskiego na RPO? Zgodnie z przepisami rzecznik powinien być Polakiem, wyróżniać się wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym, wysokim autorytetem moralnym oraz wrażliwością społeczną. Zdaniem PiS, Wróblewski spełnia wszystkie wymogi.

Ale znaczenie ma również polityka. Jak przyznają politycy PiS, partia kalkuluje, że kandydatura Wróblewskiego jakimś cudem przejdzie przez Senat. Do tego potrzebne jest poparcie przez kilku senatorów opozycji, która kontroluje Senat. Kalkulacje PiS są takie, że Wróblewskiego może poprzeć kilku senatorów o konserwatywnych poglądach, np. dawny polityk PiS senator Jan Filip Libicki, który potem trafił do PO, a obecnie reprezentuje PSL.

Związany z Poznaniem Jan Filip Libicki kilka dni temu ogłosił, że być może w głosowaniu poprze Bartłomieja Wróblewskiego m.in. dlatego, że Wróblewski jest zwolennikiem zaostrzenia prawa aborcyjnego. Poruszający się na wózku inwalidzkim Libicki także jest przeciwnikiem tzw. aborcji eugenicznej. Senator PSL zdaje sobie sprawę, że jego poparcie dla Wróblewskiego byłoby obciążeniem dla jego obecnej partii. Dlatego rozważa zostanie senatorem niezależnym.

Polityczni koledzy Libickiego komentują, że postanowił wykorzystać okazję, by o sobie przypomnieć.

- Publicznie mówi teraz, że może poprze Wróblewskiego, bo przy tej okazji może pokazać się w mediach i przypomnieć się wyborcom. Filip lubi brylować – mówi nieoficjalnie jeden z jego znajomych z czasów działalności Libickiego w PO.

Jan Filip Libicki nie chciał rozmawiać z „Głosem Wielkopolskim”. Powód? Podkreśla, że nasz tytuł „doprowadził do końca kariery politycznej jego ojca”. Ponad dekadę temu w „Głosie Wielkopolskim” ukazały się teksty wskazujące na rzekomą współpracę z SB jego ojca, ówczesnego europosła Marcina Libickiego. Efekt był taki, że wiosną 2009 roku władze PiS zdecydowały się nie wystawiać Libickiego seniora w kolejnych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Obaj Libiccy oraz kilku ich współpracowników w geście protestu opuścili wtedy PiS.

Czytaj też: Libiccy oraz ich najbliżsi współpracownicy odchodzą z PiS - szczegóły sprawy z 2009 roku

Poseł Wróblewski nie nadaje się na RPO, stoi za nieludzkim wyrokiem w sprawie TK – mówi Marcin Bosacki, senator PO

Na razie nie wiadomo, jak w Senacie zagłosuje niebawem Jan Filip Libicki.

Jednak spokojny o wynik głosowania jest inny poznański senator - Marcin Bosacki z PO.

- Długo rozmawiałem z senatorem Libickim, który jest moim kolegą ze studiów na poznańskim UAM. Wskazywałem mu, że poparcie kandydatury posła Wróblewskiego to oddanie PiS-owi kolejnej instytucji, która powinna przecież patrzeć władzom na ręce

– mówi senator Marcin Bosacki.

Senator PO ma nadzieję, że jego argumenty trafiły do Jana Filipa Libickiego. Z drugiej strony Marcin Bosacki podkreśla, że senacka arytmetyka wskazuje, że niezależnie od zachowania Libickiego kandydatura Wróblewskiego nie przejdzie.

- W najgorszym przypadku rozkład głosów w Senacie będzie 50 na 50, co oznaczać będzie brak zgody na kandydaturę Bartłomieja Wróblewskiego. Dlatego jestem przekonany, że za miesiąc będziemy o nim rozmawiać jako o byłym kandydacie na RPO. Pan Wróblewski nie nadaje się na rzecznika. Jest posłem partii rządzącej, a przecież rzecznik powinien kontrolować władze. Ponadto jest wiernym żołnierzem pisowskiej rewolucji, która nie buduje państwa dla wszystkich grup, ale dla swoich. Dowodem tego jest choćby sprawa prezesa Orlenu Daniela Obajtka. Poseł Wróblewski stał także za zmianami w Trybunale Konstytucyjnym, czym podważył swoje kompetencje jako prawnika i konstytucjonalisty. Na dodatek stał za projektem zaostrzenia prawa aborcyjnego, co niedawno doprowadziło do wydania nieludzkiego wyroku przez tak zwany Trybunał Konstytucyjny pani Przyłębskiej. Reasumując, Bartłomiej Wróblewski to człowiek który dzieli ludzi, a nie łączy

– mówi Marcin Bosacki.

Czytaj też: Symbole Strajku Kobiet: błyskawica, parasol i wieszak

Zdaniem poznańskiego senatora PO szansę na zostanie nowym RPO miałaby inna osoba, niewskazana przez niego z nazwiska. Taka, która byłaby w stanie zyskać akceptację Sejmu i Senatu. W opinii Marcina Bosackiego szansę miałby jakiś prawnik o umiarkowanych, konserwatywnych poglądach.

Na razie Rzecznikiem Praw Obywatelskich wciąż jest Adam Bodnar. Pełni funkcję mimo upływu pięcioletniej kadencji. Powodem jest właśnie fakt, że Sejm i Senat do tej pory nie wybrały jego następcy. Dwie wcześniejsze kandydatury przepadły w głosowaniach. Na kandydatkę opozycji nie zgadzał się PiS, na kandydata PiS nie zgodził się Senat. Podobny los może teraz spotkać Bartłomieja Wróblewskiego, kolejnego kandydata partii rządzącej na RPO.

Tak wyglądała blokada Poznania - zobacz film:

Zobacz zdjęcia:

Przed siedzibą PiS przy ul. Młyńskiej w Poznaniu zapalono zn...

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alis321

Poseł Wróblewski na pewno nie jest niezależny od instytucjonalnego Kościoła, w Sejmie tez głosował w 98% zgodnie z instrukcją partii. I to miałby być obrońca praw mniejszości i jednostek przed władzą? Aktywny jej członek i reprezentant? Lis strzegący kur?

G
Gość

Bardzo dobry kandydat, a tytuł w Glosie jest tendencyjny. Wielki czas, by prasa przeszła w polskie ręce, to może wreszcie czytalibyśmy to, co jest zgodne z wolą większości. Jako matka jestem oburzona takimi artykułami, a jako człowiek jestem przerażona wolą mordowania drugiego człowieka. Bo wy chyba nie wiecie, że dziecko pod sercem matki to całkiem niezależna istota ludzka?

G
Gość

niezależnie myślący ???? od czego? od rzeczywistości? Panie p..ośle niech Pan naprawdę czasami myśli/pomyśli. Życzę z całego serca aby się Panu udało. POWODZENIA

Dodaj ogłoszenie