Bartłomiej Wróblewski: Opozycji spór o TK jest na rękę

Paulina Jęczmionka
Z Bartłomiejem Wróblewskim, posłem PiS, szefem podkomisji do rozpatrzenia projektów ustaw o TK, rozmawia Paulina Jęczmionka.

Słowa Baracka Obamy o jego zaniepokojeniu impasem w sprawie Trybunału Konstytucyjnego odebrał Pan jako upokarzającą lekcję czy pochwałę wzoru demokracji?
Rozwijając swoją myśl prezydent USA stwierdził, że parlament pracuje nad ważnymi rozwiązaniami. Konieczne są dalsze prace. Barack Obama ma świadomość, że rządowi zależy na rozwiązaniu problemu. Chcemy jednak rozwiązać go w Polsce, bez wynoszenia na arenę międzynarodową.

Jak widać, arena międzynarodowa sama reaguje i zabiera głos.
Nie przeceniałbym znaczenia tej sprawy dla innych państw. Świadomość istnienia problemu występuje, ale widoczne są też zabiegi opozycji o wzmocnienie tego zagranicznego zainteresowania. To nam nie służy i nie zbliża do zażegnania sporu.

Podobnie jak rozpoczynanie prac nad ustawą na nowo, pod osłoną nocy, w ekspresowym tempie.
Prace rozpoczęły się trzy tygodnie temu podczas obrad nadzwyczajnej podkomisji, a potem toczyły się w komisji sprawiedliwości. Z zachowaniem nie tylko wszelkich zasad proceduralnych, ale i kultury politycznej. Brali w nich udział przedstawiciele wszystkich partii, a także KOD. Każdy bez ograniczeń zabierał głos i przedstawiał postulaty. Dzięki temu udało się zresztą osiągnąć kompromis w kilku sprawach.

Jakich?
Zrealizowaliśmy m.in. postulat PSL, by zwiększyć transparentność działań TK przez przydzielanie sędziom spraw alfabetycznie. To odpowiedź na zarzuty o to, że niektóre celowo trafiają do konkretnych sędziów. Przyjęliśmy też zapisy z projektu KOD, np. o tym, że sprawy o dużym znaczeniu ustrojowym będą rozpatrywane w pełnym składzie.

Mimo to, projekt nadal budzi kontrowersje.
Celem projektu jest przede wszystkim rozwiązanie najpilniejszego problemu, czyli zaistniałego dualizmu prawnego, w ramach którego jedni traktują rozstrzygnięcia TK jako wyroki, a inni jako stanowiska bez mocy prawnej. Trzon ustawy opiera się na przepisach, które istniały przez 20 lat i nie były kwestionowane. Dlatego dyskusja powinna toczyć się tylko wokół nowych rozwiązań. A emocje pojawiły się w ostatnim tygodniu przede wszystkim w związku z zastosowaną przez przedstawicieli KOD obstrukcją parlamentarną.

Mieli do tego prawo.
Ale trudno nazwać to eleganckim zwyczajem parlamentarnym. Reprezentanci 100 tys. obywateli, którzy podpisali się pod projektem, zachowali się jak politycy. Postulowali usprawnienie prac TK, ale nie chcieli przedstawić dodatkowych propozycji na piśmie. Ich obstrukcja i wycofanie projektu spowodowały wątpliwości, czy Sejm może kontynuować prace. Zwyciężyła ostrożność i powtórzenie prac komisji. Były nadzwyczajne i skrótowe właśnie dlatego, że była to tylko powtórka wykonanej już pracy.

Nie można było zrobić jej za dnia?
Nie było już na to czasu, bo odbywało się drugie czytanie. Wszyscy czuliśmy dyskomfort, co znów niepotrzebnie podgrzało atmosferę. Obstrukcja nie jest konstruktywnym prowadzeniem sporu. Gdyby opozycja zgłosiła swoje nowe propozycje na piśmie, może kilka z nich udałoby się spełnić. Już wcześniej przecież PiS kompromisowo zrezygnowało z dwóch rozwiązań: by w wyjątkowych sytuacjach orzeczenia TK zapadały większością 2/3 głosów oraz by z wnioskiem o zbadanie sprawy w pełnym składzie mogli występować prokurator generalny i prezydent.

To dwa kontrowersyjne pomysły. A jest ich więcej. Np. rozpatrywanie spraw według kolejności wpływu. Zdaniem prof. Andrzeja Zolla władza ustawodawcza dyktuje tu sądowniczej kolejność pracy.
Od wielu lat pojawiają się zarzuty, że prezes TK wybiera do rozpatrzenia sprawy leżące w interesie jednej strony sceny politycznej lub kieruje się innymi niemerytorycznymi pobudkami. To obniża zaufanie do TK. Dlatego zaproponowaliśmy rozpatrywanie spraw według kolejności wpływu. Ale jednocześnie wprowadziliśmy szereg odstępstw od tej zasady. Poza kolejnością mają być rozpatrywane skargi konstytucyjne i pytania prawne, a wśród wniosków np. sprawy dotyczące samej ustawy o TK czy te, o których zbadanie wnioskuje prezydent. Gdyby opozycja chciała pracować merytorycznie, podjęłaby dyskusję na temat ewentualnego rozszerzenia tego katalogu wyjątków, a nie - negowała ogólną zasadę. Tyle że opozycji spór o TK w ogóle jest na rękę. Ma trudności, aby atakować programy 500 plus i Mieszkanie plus, wprowadzenie zakazu odbierania dzieci z powodu biedy czy negować spadek bezrobocia, więc jedyną nadzieją jest utrzymanie konfliktu wokół TK.

Sędziowie i konstytucjonaliści też krytykują Waszą ustawę.
Przyczyny są różne, nad szczegółowymi rozwiązaniami trzeba rozmawiać, ale bywa i tak że krytykuje się wszystko. Nie tylko w sprawie Trybunału. Na przykład prof. Andrzej Zoll od lat co do zasady krytykuje działania PiS w wielu obszarach, a życzliwie odnosi się do postulatów PO. Sędziowie, w szczególności w stanie spoczynku, często wyrażają swoje sympatie polityczne.

Inny były prezes TK prof. Jerzy Stępień wytyka z kolei zapis o możliwość blokowania wyroków przez weto czterech sędziów.
Średni czas rozpatrywania sprawy przez TK to dwa lata. A wniosek czterech sędziów odroczy sprawę maksymalnie na sześć miesięcy. To nie jest wielka różnica, zwłaszcza że mówimy o nadzwyczajnych sytuacjach. Chodzi o danie sędziom czasu na wypracowanie wspólnego stanowiska. Jeśli są bardzo podzieleni, autorytet TK słabnie. Opozycja mogła, ale nie proponowała skrócenia tego okresu odroczenia sprawy.

Autorytet TK nie słabnie wtedy, kiedy rząd odmawia publikacji jego wyroków? W przyjętej ustawie zapisaliście, że opublikowane zostaną wyroki TK ogłoszone po 10 marca. Czyli ten z 9 marca, który uznał poprzednią ustawę PiS za częściowo niekonstytucyjną, nie ujrzy światła dziennego?
Ta ustawa nie rozwiązuje wszystkich problemów. Przewiduje, że wszystkie orzeczenia wydane po 10 marca zostaną opublikowane. To ogranicza pole sporu, a nie powiększa.

Więc wyrok z 9 marca nie zostanie opublikowany?
Ustawa do tego problemu się nie odnosi.

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
leser

Rzeczowość argumentów powala :-) jesteś tytanem dyskusji!!!

l
leser

i znów bełkot !!!! proszę przedstaw argumenty na to piszesz a nie "lejesz wodę" jak wiekszosć tzw."wyznawców pisu"

k
kasienka

za prawde?
Wszyscy urodzeni w latach 40-tych, 50-tych, 60-tych studiowali na PRL-owskich uniwersytetach bo innych nie bylo i zaczynali kariere w czasach PRL

k
kasienka

w kazdym orzeczeniu w ktorych POlityczne paluchy maczal Rzeplinski

k
kasienka

to rzadzacy przeszkadzaja ttk , a przede wszystkim tow. Rzeplinskiemu

k
kasienka

ze wystarczy przeczytac tekst przemowienia zamieszczonego na stronie ambasady USA zeby wiedziec co Prezydent Obama powiedzial. I na [pewno nie byla to "krytyka polskiego rzadu".

l
leser

ochłoń Człowieku jesz byle co i piszesz byle co!!! Dziwne ,że TK jakoś przez 25 lat a może i dłużej nie przeszkadzał rządzącym i nagle jest be??? Jeśli w Konstytucji napisano wyraźnie że TK jest od pilnowania porządnej legislatury to niech to PIS uszanuje. A z OFE nie masz racji gdyż składki i tak bys płacił ale całość trafiała by na konta zus-u

l
leser

Ciągle ten sam bełkot żadnych konkretów!!!! WSZYSCY sędziowie są również przedstawicielami Narodu gdyż zostali wybrani głosami PRZEDSTAWICIELI NARODU czyli przez posłów !!!!! I jaki stad płynie wniosek?

g
gość

Krytyka polskiego rządu, jaką wyraził prezydent Obama, w tłumaczeniu TVP zamieniła się w pochwałę – pisze „FAZ”. I parafrazuje prezesa PiS: „Polska – wyspa wolności i wolnego przekładu”.

Rada Europy: w Polsce są deficyty praworządności

Komisarz nadzorujący przestrzeganie praw człowieka z ramienia Rady Europy skrytykował Polskę za „sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego” i „erozję państwa prawa zagrażającą prawom człowieka”.

– Erozja państwa prawa zagraża ochronie praw człowieka – powiedział łotewski polityk. Zarzucił polskim władzom „sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego” i ostrzegł polski rząd, by nie grał na zwłokę poprzez uznawanie wyroków Trybunału za nieważne.

- Prawnicy i rząd powinni pilnie zmienić kurs – powiedział komisarz.

Za pozytywne posunięcie polskich władz należy natomiast – jego zdaniem – uznać fakt, że po jego wizycie w Sejmie sięgnięto po porady prawników i zaczęto szukać kompromisu wokół tej sprawy wśród parlamentarzystów różnych ugrupowań. Na razie jednak nie pojawiło się rozwiązanie.

M
Maciek

Wytłumacz może ciekawostkę . Jak to jest , że "najmądrzejsi " na świecie , pod wodza " nieomylnego " nieuka z Żoliborza tworzą TRZECIĄ ustawę " naprawczą " w tak krótkim czasie / sami swoje idiotyzmy " naprawiają " / ? To Szczerbaty jest tym " Wielkim Strategiem " , jak o nim mawia Maliniak , czy to zwykły osioł , ze stadem głupawych wyznawców bez własnego zdania ?

p
poznananiak

który ma pilnować interesów POlszewików. Jest do niczego niepotrzebny. Biorą potężne pieniądze za nic. Szczytowym osiągnięciem TK( na polecenie Tuska) jest orzeczenie że moje pieniądze w OFE nie są moje ale tuskowe. W ogóle należy zacząć od zabrania tym komuchom wszystkich przywilejów i wprowadzenia odpowiedzialności za ich niedorzeczne czyny.

a
antek

nie wstyd panu, że stał się pan marionetką kurdupla? Nie buduje się dobrych rzeczy niegodziwymi środkami. Nic dobrego nie osiągnie się kłamstwami i manipulacją ludźmi.
Co do trybunału, to jedynym celem PiS jest jego przejęcie i kontrola nad nim i wszystko temu służy łącznie z łamaniem konstytucji przez wiceprezydenta i wicepremier.

Brak jest natomiast głębszej refleksji na temat trybunału i konstytucji (bo w PiS liczą się tylko złote myśli kurdupla).

Pierwsze pytanie jest czy Trybunał Konstytucyjny jest potrzebny? Jeżeli do rozstrzygania zgodności ustaw z konstytucją są potrzebni wybitni konstytucjonaliści to świadczy to o złej konstytucji. Konstytucja powinna być zrozumiała i jasna dla przeciętnej wykształconej osoby, nie mówiąc o prawnikach (obecna jest przeładowana deklaracjami, które można szeroko interpretować i rozciągać, a nawet wykazywać wewnętrzną sprzeczność). W konstytucji powinny być rozdzielone deklaracje i przepisy - pierwsze to "pobożne życzenia", drugie jasne i precyzyjne, pierwsze jak deklaracje wyborcze mogłyby być realizowane lub nie, drugie powinny być ściśle przestrzegane. (Przy zmianach porządku prawnego można byłoby rozważyć wprowadzenie kategorii ustaw, których zmiana wymagałaby np. większości konstytucyjnej - pierwszą kandydatką byłaby ordynacja wyborcza)

Drugie zagadnienie. O wiele ważniejsze od "reprezentatywności sił politycznych w trybunale", o czym bredził Andrzej D. , jest to aby sędziowie byli uczciwi, nieskazitelni i mądrzy. Ostatnie kilkadziesiąt lat dają podstawy do przypuszczeń, że nie są to zbyt częste przymioty. I dlatego poszerzyłbym krąg podmiotów uprawnionych do zgłaszania kandydatów (pozostawiając wybór parlamentowi i prezydentowi) i drugie wprowadziłbym wymóg zgłaszania kandydatów np. rok przed początkiem kadencji, aby kandydat mógł być dokładnie "prześwietlony". Przy uczciwych sędziach wszelkie kombinacje z liczebnością składy, sprzeciwami większością przy podejmowaniu orzeczeń byłyby bezprzedmiotowe.

k
kasienka

uzurpujac sobie wladze poza przedstawicielami Narodu w wiec Parlamentu. Celowo ( ciekawe na czyje zamowienie, nie sadze zeby byl samodzielny zwazywszy jego PZPRowska przeszlosc. Moze odpowiedza na to tajne archiwa?) probuje wprowadzic zamet prawny demokratycznego Panstwa Polskiego. jeszcze tylko 159 dni panoszenia sie tego szkodnika!.

k
kasienka

WSZYSCY np. Rzeplinski , Wronkowska i wszyscy pozostali urodzeni w latach 40-tych, 50-tych, 60-tych studiowali na PRL-owskich uniwersytetach bo innych nie bylo i zaczynali kariere w czasach PRL? Nie powtarzaj przyszczu propagandowych bzdur bo sie tylko osmieszasz.. Sprawdz lepiej kto byl aktywnym czlonkiem PZPR. Z cala pewnoscia nie byl to ani sp Lech ani Jaroslaw. Natomiast dzialaczem PZPR byl Rzeplinski i np Wronkowska.Byly takze tajne agenciory ktoreych cale masy sa w PO i u zakolczykowanego menela.

M
Miki

Panie pośle jest pan konstytucjonalistą! Jak pan może patrzeć i popierać to co sie dzieje z TK. To jest niszczenie trójpodziału władzy. Ok sądy mają wiele grzechów na sumieniu ale bez przesady. Mają kompetencje do kontrolowania władzy uchwałodawczej i tak powinno być.

Druga sprawa jak pan może głosować za bezwzglednym zakazem aborcji? Ma pan ładną partnerkę/żonę. Nie daj Bóg coś się stanie, ciąża z zagrożeniem życia albo, odpukać, w wyniku czynu przestępczego i co? Też pan powie że zakaz tej pani prosto w oczy?

masakra