Bezpieczne stadiony, czyli wykłady o tym, że powoli, ale idziemy w dobrą stronę

Radosław Patroniak
Wśród prelegentów pojawił się m.in. były prezes PZPN, Michał Listkiewicz
Wśród prelegentów pojawił się m.in. były prezes PZPN, Michał Listkiewicz Fot. Grzegorz Dembiński
W sali konferencyjnej na Inea Stadionie Wielkopolski Związek Piłki Nożnej zorganizował we wtorek konferencję pt. „Bezpieczne stadiony – Poznań 2013”.

Prelegenci poruszali różne kwestie związane z bezpieczeństwem podczas imprez piłkarskich i to nie tylko w Polsce, ale również zagranicą. Standardom światowym bezpieczeństwa poświęcony był właśnie wykład byłego prezesa PZPN, Michała Listkiewicza, który od wielu lat jest delegatem UEFA na meczach międzynarodowych.
Analizą stanu bezpieczeństwa w polskich klubach zajął się natomiast Marcin Sabat z Departamentu Bezpieczeństwa i Infrastruktury PZPN. Ciekawe wnioski były również zawarte w wystąpieniu podinspektora Marka Cieloszyk z KWP w Poznaniu.
– W ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy po imprezach piłkarskich w Wielkopolsce na wniosek policji wszczęto 16 postępowań przygotowawczych. Najwięcej kłopotów związanych z zabezpieczeniem było podczas ligowego spotkania Lecha z Wisłą Kraków – tłumaczył Cieloszyk.
Problemy z niesubordynacją kibiców występują nie tylko na poziomie ekstraklasy. Pod specjalnym nadzorem policji znajdują się też kibice klubów niższych klas (KKS 1925 Kalisz, Górnik Konin, Wiara Lecha, Dyskobolia Grodzisk). – W poprawie stanu bezpieczeństwa na stadionach największą rolę odgrywają jednak nie policjanci, tylko przedstawiciele służb porządkowych.Z czasem ich efektywność na pewno będzie coraz większa – tłumaczył Cieloszyk.
Z kolei mity medialne obalał Marcin Sabat. – Jeśli na stadionie pojawiają się race i niepożądane transparenty, to nie możemy mówić, że kuleje w danym klubie stewarding. Stewardzi są jedynie od minimalizowania nagannych zjawisk, a nie od ich wykluczenia – przyznał działacz PZPN.
Natomiast Radosław Sołtys z Lecha podkreślił, że szkolenia stewardów przed Euro zaowocowały również zmianą wizerunku stewarda na meczach ligowych. – Mamy prawie 600 stewardów i większość z nich to ludzie o wysokiej kulturze osobistej, w dodatku związani emocjonalnie z Poznaniem – zauważył Sołtys, który zgodził się z opinią, że na polskich stadionach widać postęp w ograniczaniu negatywnych zjawisk.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie