Bezpieczne wakacje. Sinice - mikroorganizmy, których powinniśmy unikać w czasie urlopów

Kazimierz Netka
Sinicowa sytuacja może się zmieniać z dnia na dzień. Dlatego zwracajmy uwagę na kolor flagi.
Sinicowa sytuacja może się zmieniać z dnia na dzień. Dlatego zwracajmy uwagę na kolor flagi.
Udostępnij:
Upał, brak deszczu, wiatr, żyzne wody - to warunki, sprzyjające nadmiernemu rozwojowi sinic (nazwa pochodzi stąd, że najczęściej mają sinoniebieski kolor, ale przybierają też inne barwy). A taka sytuacja właśnie teraz panuje nad Bałtykiem. Pojawienie się sinic przy brzegach łatwo zauważyć: woda zmienia barwę - wygląda jak zupa.

Taka wydaje się brudna, że strach do niej wejść. I dobrze, że się boimy, bo niektóre sinice (zwane również cyjanobakteriami; są z bakteriami spokrewnione), rozkwitające przy kąpieliskach, są toksyczne.

Dlatego w razie pojawienia się tych organizmów, ratownicy zwykle wciągają na maszty czerwone flagi, oznaczające zakaz kąpieli. Nie da się bowiem od razu stwierdzić, czy sinice, które akurat przypłynęły, mogą zaszkodzić. Trzeba przeprowadzić badania w laboratoriach.

Sinicowa sytuacja może się zmieniać co dzień. Szczegółowych i bieżących wiadomości na ten temat turyści mogą szukać na stronach internetowych powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych. Więcej wiadomości można też znaleźć na stronie www.sinice.pl

Organizmy te mogą opanowywać różne środowiska. Stają się utrapieniem turystów, zwłaszcza w najgorętsze dni, nie tylko nad Bałtykiem, ale również nad jeziorami i rzekami. Kontakt z nimi może skończyć się niekorzystnie dla zdrowia, więc nie lekceważmy tego zjawiska. Dostosujmy się do zalecenia sanepidu, by nie kąpać się w wodach, które są mętne, takimi się wydają, albo źle pachną. Z uwagi na możliwość podrażnień skóry, układu oddechowego, pokarmowego i ze względu na bardzo dużą zmienność występowania sinic w strefie wód przybrzeżnych, stosujmy się do poleceń ratowników.

Warto zainteresować się dokonaniami Regionalnego Centrum Sinicowego Uniwersytetu Gdańskiego. Unikatowe badania realizowane są również w Międzyuczelnianym Wydziale Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Akademii Medycznej. Tam analizowane są możliwości wykorzystania sinic podczas załogowego lotu na Marsa. Trójmiejskie uczelnie współpracują w tym zakresie z Uniwersytetem w Liege, w Belgii.

Anna Obuchowska, WSSE w Gdańsku
Dotychczas rozpoznano i sklasyfikowano cztery grupy toksyn produkowanych przez sinice:
- hepatotoksyny - związki działające toksycznie na komórki wątroby, skutkiem ich działania jest uszkodzenie komórek tego narządu, krwotoki wewnętrzne i niewydolność
- neurotoksyny - wpływają na zaburzenia w funkcjonowaniu układu nerwowo-mięśniowego, powodować to może stały skurcz mięśni, a w skrajnych przypadkach śmierć wskutek uduszenia
- cytotoksyny - uszkadzają wątrobę, nerki, trzustkę, śledzionę i serce
- dermatotoksyny - powodują intensywne podrażnienia skóry.
W zależności od sposobu kontaktu z toksynami mogą wystąpić: zmiany skórne (rumień, wysypka, pęcherze, świąd skóry, zapalenie spojówek); po wypiciu wody: gorączka, dreszcze, bóle mięśniowe, bóle brzucha, wymioty, biegunka, duszności, zawroty głowy.

Wideo

Materiał oryginalny: Bezpieczne wakacje. Sinice - mikroorganizmy, których powinniśmy unikać w czasie urlopów - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie