Bieganie to stan umysłu na co dzień

Przemysław Walewski
Najważniejsze zdają się wiara i chęć osiągnięcia celu. Bez tego nie ma szans na wielkie sukcesy.” Haile Gebrselassie doskonale wiedział o czym mówi. Ponad sto razy łamał rozmaite rekordy świata i nigdy nie odpuszczał, gdy nie udawało mu się za pierwszym, drugim razem.

Zawsze wygrywał w znakomitym stylu, stosując się do zasad fair play. Opowiadał mi o przyjaźni ze swoim wielkim rywalem Kenijczykiem Paulem Tergatem. Gdy Haile ustanawiał kolejny rekord, to było pewne, że pierwszy telefon z gratulacjami będzie pochodził od Paula. Ten rewanżował się wkrótce „cesarzowi”. W sporcie nie ma miejsca na przepychanki. Te są dozwolone, w ramach zasad, m.in. w rugby i futbolu amerykańskim. Ten, kto gra nie fair, prędzej czy później poniesie tego konsekwencje. Fair play nie odnosi się tylko do wielkich mistrzów i rywalizacji toczonych na olimpijskich arenach. Killian Jornet, mistrz świata w skyrunningu i ultramaratończyk, często powtarza, że: ”Wygrana nie oznacza zakończenia wyścigu na pierwszym miejscu. Nie oznacza zwyciężenia pozostałych. Wygrana to pokonanie siebie samego, własnego ciała, ograniczeń, obaw. Wygrana oznacza zmianę.” Goniąc innych nie powinniśmy stracić z oczu samych siebie.

Wiara i chęć osiągnięcia celu towarzyszy każdemu, nawet – czy przede wszystkim – temu, który stawia pierwsze kroki na biegowej trasie. To także walka, którą każdy maratończyk toczy sam z sobą, podkreśla dr Martyna Nowak, psycholog olimpijski. Sami ustalamy sobie cele, a definicja sukcesu jest inna dla każdego biegacza. Dla wielu jest to ukończenie maratonu, dla innego zrzucenie zbędnego balastu kilogramów i odnalezienie nowej, zdrowej drogi życia. Spotkanie na tej drodze do celu ludzi, których przyjaźń będzie więcej warta niż sam cel. Trzeba tu nie tylko mocnego postanowienia, ale przede wszystkim wytrwałości.

Bieganie musi się stać tak naturalne jak oddychanie czy jedzenie. Wtedy staje się prawdziwą przyjemnością. To przekłada się na wszystkie sfery życia, porządkuje relacje w rodzinie i pracy. Mahatma Gandhi przypominał: „W życiu jest coś więcej do zrobienia niż tylko zwiększyć jego tempo”. Paradoksalnie bieganie pozwala nam wyhamować tam, gdzie nie należy się spieszyć. Bieganie „z głową” to nie kolejna „życiówka”, ale stan umysłu na co dzień.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie