Biofarm Basket Poznań światełkiem w tunelu

Marek Lubawiński
Kilkanaście dni temu pasjonowaliśmy się rywalizacją lekkoatletów na mistrzostwach świata w Pekinie. Wręcz euforycznie fetowaliśmy trzy złote medale. W stolicy Chin wystartowali reprezentanci 207 krajów, choć niektórzy twierdzą, że nie ma tylu krajów na świecie. Mimo wszystko ta liczba potwierdza, że lekka atletyka to królowa sportu. Ale powiedzmy sobie szczerze – rzuty, biegi, skoki interesują nas praktycznie tylko od święta, jakim są mistrzostwa świata czy igrzyska olimpijskie.

Królem sportu, i to niekwestionowanym, jest bowiem futbol. Żebyśmy na kopaczy nie wiem jak narzekali, to piłce nożnej poświęcamy najwięcej uwagi. Na co dzień liga, a kilka, a nawet kilkanaście razy w roku reprezentacja. A jak już gramy z Niemcami, to amok naród biało-czerwony ogarnia. Z naszymi zachodnimi sąsiadami wygraliśmy tylko raz, oczywiście na boisku piłkarskim. Było to kilka miesięcy temu, ale w piątkowy wieczór wszystko wróciło do normy. Dzisiaj powinniśmy mieć jednak powody do radości. Gibraltar nie sprawi nam chyba kłopotu.

Tak się złożyło, że w tych dniach kibice mają sporą dawkę wydarzeń w grach zespołowych. O piłce nożnej wyżej, we Francji nasi koszykarze grają na mistrzostwach Europy, a jutro w Japonii zmagania w Pucharze Świata rozpoczną siatkarze. Koszykarze są trochę w cieniu piłkarzy i siatkarzy, ale polski basket dopiero się odradza po latach niepowodzeń. Dlatego trzymam kciuki za drużynę Mike’a Taylora, bo chociaż jakiś mały sukcesik przyniesie większe zainteresowanie tą wspaniałą dyscypliną.

Myślę przede wszystkim o Poznaniu, niegdyś stolicy polskiego basketu, i to zarówno w męskim, jak i kobiecym wydaniu. Ostatnio pojawiło się światełko w tym ciemnym poznańskim koszykarskim tunelu. W pierwszej lidze zagra bowiem Biofarm Basket Poznań. Eugeniusz Kijewski i Bartłomiej Tomaszewski, znakomici niegdyś zawodnicy Lecha, od kilku lat nadzwyczaj się starają, by poznańska koszykówka odzyskała blask. Młody zespół, który w poprzednim sezonie z powodzeniem grał pod szyldem Suchego Lasu, teraz wsparty kilkoma doświadczonymi graczami, ma sprawdzić się w pierwszej lidze.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Szanowny redaktorze o co kaman w pańskim artykule?
Tu w netowym wydaniu jest 49% artykułu . Moja skromna osoba ,wybrała się do kiosku i nabyła za całe 2,30 poniedziałkowe wydanie Głosu Wielkopolskiego . Tak więc mam prawo podebatować .
Z artykułu wynika, że ma pan żale o nikłym zainteresowaniu innymi dyscyplinami sportu poza ...futbolem! No to porozmawiajmy o kondycji współczesnych lokalnych mediów . Oj są bardzo fatalnym stanie i kondycji . Większość pracowników medialnych , celowo unikam określania ich dziennikarzami , gdyż nimi nie są . Są tak monotonnie tematycznymi pracownikami , którzy nie potrafią sami z siebie nic , totalnie nic wykrzesać . Większość z nich tych pracowników medialnych , robiących w działach sportowych , nie ma zielonego pojęcia jakie oprócz Kolejorza , istnieją kluby dyscypliny sportowe na terenie miasta Poznania . Nawet jedyna lokalna gazeta Głos Wielkopolski , w poniedziałkowym wydaniu posiada "aż" 12 stron sportowych ! Na których i tak darmo szukać większości informacji , o tym co wydarzyło się w naszym sporcie w wielu dyscyplinach . Temat jest bardzo rozwojowy . Jednak czy ci wszyscy "redaktory" robiący w mediach ,chcą, mają wolę ruszenia swoich 4 liter i wybrania się na weekendowe imprezy sportowe ? aby je następnie opisać przedstawić w w swoich mediach ? NIE ! O wile łatwiej biadolić po kątach , jak to internet wykańcza tradycyjne media . To nie internet wykańcza prasę , radio , telewizornię , to same media wyganiają ludzi do netu aby tam szukali sobie tego co ich interesuje . I ludzie tak czynią . Dziwne że w tradycyjnych mediach nie opłaca się o czymś pisać . Bo mało kto to czyta . Ale gdy te mało medialne dyscypliny /drużyny/kluby tworzą swoje strony internetowe albo fanpejdże "wejść" mają wyjątkowo dużo ! W czym jest problem ? Otóż rodzime media stały, się ostoją niereformowalnych z jednej strony oraz "dziennikarz" z łapanki z drugiej strony . Jest to o tyle dziwne że mediom zachodnim internet nie przeszkadza i mają się dobrze !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3