Biznes na stadionie. Lech ukarany przez PBG?

Łukasz Cieśla, Maciej RoikZaktualizowano 
Wciąż nie wiadomo, kiedy zakończy się rozbudowa stadionu.
Wciąż nie wiadomo, kiedy zakończy się rozbudowa stadionu. S. Seidler
Czy firma modernizująca stadion poznańskiego Lecha celowo opóźnia prace, bo nie dogadała się z władzami klubu w sprawie wspólnego przedsięwzięcia biznesowego? Na taki scenariusz wskazują nasi rozmówcy. Jeśli wierzyć tej wersji, firma PBG, która jest spółką-matką dla generalnego wykonawcy stadionu, po tym, jak nie dogadała się z władzami Lecha, spowolniła prace. W efekcie piłkarze mogą wrócić na Bułgarską dopiero za rok. To z kolei przyniesie Lechowi straty sportowe i finansowe.

- Pogłoski o tym, że chcemy teraz odegrać się na władzach Lecha, to spekulacje nie mające pokrycia w faktach. Zależy nam na jak najszybszym zakończeniu prac na stadionie - zapewnia Jacek Krzyżaniak, rzecznik PBG.

Podobnego zdania jest Arkadiusz Kasprzak, wiceprezes Lecha. - Nie chcę mi się wierzyć, żeby budowlańcy celowo zwlekali z oddaniem stadionu do użytku - mówi Kasprzak.

O co chodziło w planowanym przedsięwzięciu PBG i Lecha? Z relacji Krzyżaniaka wynika, że latem ubiegłego roku właściciel Lecha Jacek Rutkowski złożył PBG propozycję. Firma miała stać się największym sponsorem "Kolejorza". Ale plan upadł.

- Pan Rutkowski chciał pozyskać partnera biznesowego i nadal realizować swoje wizje. My z kolei też chcieliśmy mieć coś do powiedzenia. Staliśmy na stanowisku, że jeśli mamy się mocniej zaangażować, to nie interesuje nas mniejszościowy pakiet. Wizje obu stron były rozbieżne i dlatego nie zawarliśmy porozumienia - tłumaczy Jacek Krzyżaniak.

Sponsorów Lecha martwi tak długa nieobecność piłkarzy przy Bułgarskiej

Jednak i PBG miało interes do Lecha. Potentat budowlany, który sponsoruje m.in. poznańską drużynę koszykarzy, chciał, aby Lech Poznań dał swoją nazwę dla drużyny basketu. Chodziło o przyciągnięcie do hali większej ilości kibiców. Magnesem dla nich byłaby marka "Lech". W zamian za to PBG nadal utrzymywałoby koszykówkę i dodatkowo zwiększyłoby swoje nakłady na sekcję piłkarską. Ale i te rozmowy zakończyły się fiaskiem.

Co prawda Arkadiusz Kasprzak, wiceprezes Lecha, twierdzi, że dyskusja nad propozycją PBG nie jest zakończona, ale przedstawiciele tej firmy nie spodziewają się pomyślnego zakończenia sprawy.

- Osoby związane z Lechem powiedziały, że muszą zrobić analizę marketingową i potem zdecydują. To było kilka miesięcy temu i do dzisiaj nie mamy odpowiedzi. Cóż, władze Lecha mają prawo do podejmowania takich decyzji, jakie uznają za stosowne - stwierdza Jacek Krzyżaniak.

Nawet jeśli nie ma konfliktu między PBG a władzami Lecha, to zamieszanie z budową stadionu negatywnie odbija się na finansach klubu, choćby na mniejszych wpływach z biletów. Nie wiadomo, jak na przeciągający się remont zareagują sponsorzy. Bo mimo zapewnień, że z powodu opóźnień drastycznych kroków nie podejmą, to darczyńcy zgodnie przyznają, że obecna sytuacja jest dla nich bardzo niekorzystne.

- Martwi nas tak długa nieobecność Lecha na poznańskim stadionie - nie ukrywa Tomasz Mazur, przedstawiciel Betclick w Polsce, jednego ze sponsorów Lecha. - Wierzymy jednak, że nie wynika to z niczyjej złej woli. Dlatego nie ma mowy o wyciąganiu konsekwencji wobec kogokolwiek. Z pewnością nie będzie to podstawa do rozwiązania umowy sponsorskiej - zapewnia przedstawiciel głównego sponsora.

W podobnym tonie wypowiadają się pozostali sponsorzy Z jednej strony chcieliby szybkiego powrotu na Bułgarską, z drugiej zapewniają, że będą cierpliwi. Sądzą, że "Kolejorz" wróci na stadion wiosną. Ale ten termin, już dziś, wydaje się mało realny.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jedi

Szanowni redaktorzy nie podjudzajcie kibiców. Co to za kretyński tytuł?! Tylko debil by opóźniał budowę stadionu "za karę". Rozmowy były, są i dalej będą prowadzone,a może Wam "redaktorki" to nie psauje, żeby wrócił Lech Basket i pełna Arena krzyczących: "kosz, kosz Kolejorz"? a PBG jest sponsorem Lecha i tak zostanie i wszystkim, im tez zależy na jak najszybszej budowie, onie realizuja budowę wg projektu, który jest beznadziejny! I spierd...ł go p. Ryżyński-projektant. On nie jest pracownikiem PBG. A nam kibicom zależy, żeby koszykówka była silna w Poznaniu tak jak kiedyś i nie próbujcie tego zepsuć i napuszczać kibiców na PBG. To już jest chamstwo. pomyślcie o ew skutkach zanim cos tak idiotycznego napiszecie na przyszłość. Kibic LECha i kosza, pzd.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3