Biznesmen, czuły kochanek, seryjny morderca z Kołobrzegu. Mariusz G. staje dziś przed sądem w Koszalinie

Iwona Marciniak
Iwona Marciniak
Mariusz G. to kołobrzeski biznesmen, marynarz, który przyznał się do zabójstwa trzech kobiet.
Mariusz G. to kołobrzeski biznesmen, marynarz, który przyznał się do zabójstwa trzech kobiet. Radek Koleśnik
Udostępnij:
Dziś o godz. 9 w Koszalinie rozpoczął się proces seryjnego zabójcy z Kołobrzegu, 45 – letniego Mariusza G. To kołobrzeski biznesmen, marynarz, który przyznał się do zabójstwa trzech kobiet. Wszystkie najpierw w sobie rozkochał, potem zabił i ograbił.

- Takiego przypadku chyba jeszcze w Polsce nie było – podkreśla sędzia Sławomir Przykucki rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie. Bo seryjnych zabójców mieliśmy niestety w historii całkiem sporo. Także seryjnych, matrymonialnych oszustów, którzy za cel brali sobie spragnione uczuć, samotne, koniecznie dysponujące majątkiem kobiety. Ale Mariusz G. to zdaniem prokuratury zbrodniarz, oszust i uwodziciel w jednej osobie.

- Rozkochiwał swoje ofiary i mordował z powodów zasługujących na szczególne potępienie. Zabijał po to, by jak wynika z aktu oskarżenia, przejmować ich majątki – dopowiada Sławomir Przykucki. Mariusz G., właściciel manufaktury słodyczy, dobrze sytuowany marynarz, trafił za kratki 12 czerwca 2019 r.

Niecały tydzień po zaginięciu 54 – letniej Bogusław R. z Kołobrzegu, z którą od 2012 r. łączyły go bardzo bliskie stosunki. Do jej zabójstwa przyznał się jednak dopiero po tym, gdy niemal dokładnie dwa lata temu, 30 października, po długich poszukiwaniach m.in. z udziałem psów do poszukiwania zwłok, w lesie niedaleko wioski Obroty pod Kołobrzegiem śledczy znaleźli zmasakrowane ciało kobiety. Zarąbał ją siekierą, ciął nożem. Wtedy, po to wykazać się „dobra wolą” i gotowością współpracy z organami ścigania, wskazał miejsce pogrzebania ciał dwóch innych kobiet: 31 – letniej Iwony K., którą zabił w 2016 r. i 37 – letniej Anety D.

Jak ustalili śledczy z wszystkimi ofiarami łączyła Mariusza G. relacja intymna. Nie znały się, ale postępował wobec nich podobnie. Jak wynika z aktu oskarżenia, najpierw zdobywał zaufanie i uczucie, a w końcu mordował. Dalej, przy pomocy dwóch znajomych kobiet, podszywających się na jego prośbę pod zmarłe, zyskiwał szerokie, notarialne pełnomocnictwa ofiar, które potem rzekomo nagle wyjeżdżały za granicę powierzając mu dysponowanie wszystkimi sprawami które pozostawiły w Polsce. Korzystając z dokumentów uzyskanych dzięki oszustwu, zyskał prawa do mieszkań wszystkich trzech kobiet, a także wziął na ich nazwiska pożyczki, których ogólna suma sięga 250 tys. zł. Po przyznaniu się do trzech zabójstw, za pośrednictwem swojego adwokata, Mariusz G. wystosował publiczne przeprosiny.

- Bardzo żałuje swoich czynów - mówił nam mecenas Edward Stępień. - Zapewnia, że nie działał z premedytacją. Mówi, że ani razu czyn, który popełnił nie był zaplanowany. W każdym przypadku do zabójstwa dochodziło w sytuacjach nagłych, konfliktowych, w których nie był w stanie zapanować nad swoimi emocjami.Przekazał przeprosiny dla rodzin i obiecał, że będzie się starał zadośćuczynić wyrządzone krzywdy. Mariuszowi G. grozi dożywocie. Dziś na ławie oskarżonych zasiądą z nim jeszcze cztery osoby: Dorota Ł. , koszalińska bizneswoman, poznana w 2019r, z którą 15 czerwca miał brać ślub. Jej rodzina nie ma wątpliwości, że byłaby kolejna ofiarą Mariusza G.

Prokuratura postawiła jednak kobiecie zarzut pomocy w zacieraniu śladów przestępstwa i utrudniania postępowania karnego. Wśród oskarżonych jest też przebywający nadal w areszcie kolega szkolny Mariusza G., Sebastian T., mieszkaniec wioski Obroty. To u niego Mariusz G. przechowywał samochód zamordowanej Bogusławy R. Sebastian T. miał też zdaniem prokuratury zniszczyć jej dokumenty. Przed sądem staną też Karolina S. i Łucja S., które zdaniem prokuratury przedstawiały się notariuszom jako zamordowane kobiety. To dzięki nim Mariusz G. zyskiwał szerokie pełnomocnictwo w reprezentowaniu swoich ofiar i ostatecznie przejmował majątki zamordowanych.

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Materiał oryginalny: Biznesmen, czuły kochanek, seryjny morderca z Kołobrzegu. Mariusz G. staje dziś przed sądem w Koszalinie - Głos Koszaliński

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kazik Stanek
dno dno lewackie
O
Ostry
Tu w takich sytuacjach powinno być pozwolenie na całkowite upublicznienie danych w 100 % i ukazanie mordy takiego śmiecia bez pobłażki na temat RODO!Oby każdy na świecie o nim wiedział.Będzie spokój i nikt się nie skusi na niego czy podobnych nigdy.Po co ukrywać i zapewniać im dobre życie???
Dodaj ogłoszenie