Bliski koniec męskiej koszykówki w Poznaniu

Marek Lubawiński
Koszykarze PBG Basket Poznań w minioną sobotę meczem z Kotwicą w Kołobrzegu zakończyli sezon w Tauron Basket Lidze, w której osiem najlepszych zespołów zaczyna teraz walkę o mistrzostwo Polski. Poznaniacy zajęli trzecie miejsce od końca, wyprzedzając AZS Politechnika Warszawa i ŁKS Łódź. Co dalej z PBG Basket?

- Gdybyśmy dzisiaj mieli zgłosić swój akces do rozgrywek w gronie najlepszych zespołów w kraju, to na pewno byśmy tego nie zrobili - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej Adam Bekier, prezes PBG Basket. - Ale na szczęście czas na decyzję mamy do 16 lipca. Mam nadzieję, że do tego dnia nasza sytuacja będzie jasna, i klub z Poznania będzie mógł walczyć w Tauron Basket Lidze. Prowadzimy w tej chwili rozmowy z kilkoma firmami, ale na razie trudno o konkrety. Czekamy też na ogłoszenie przez władze Poznania szczegółów w sprawie strategii finansowania sportu. Na przełomie marca i kwietnia miała odbyć się dyskusja na ten temat, ale na razie do niej nie doszło. Zdecydowanie muszę jednak podkreślić, że towarzyszy nam ogromna życzliwość najważniejszych osób w Poznaniu, ale boję się, że piłkarskie mistrzostwa Europy przysłonią nasze problemy, że nikt naszymi problemami nie będzie się zajmować. A potem po prostu może zabraknąć czasu, bo terminy gonią.


Czytaj także:
Porażka koszykarzy PBG Basket Poznań na koniec sezonu

Prezes PBG Basket ma rację twierdząc, że koszykówka w męskim wydaniu ma w Poznaniu wielki potencjał.

- Dowodzą tego choćby dwa mecze jakie w styczniu rozegraliśmy w Arenie - dowodzi Bekier. - Za dwa tygodnie juniorzy PBG Basket Junior walczyć będą w Arenie o mistrzostwo Polski w kategorii do 18 lat. To nasza nadzieja, ale z drugiej strony jestem przekonany, że jeśli zabraknie zespołu seniorskiego, to ci niezwykle uzdolnieni chłopcy rozjadą się po innych klubach.

Zdaniem Adama Bekiera PBG Basket to trzecia siła sportowa Poznania - po piłkarzach Lecha i Warty.

- Mamy na to wiele dowodów - zdecydowanie mówi szef poznańskiego klubu. - Mam wielką nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.

A nadzieja kierowana jest między innymi w stronę Jacka Rutkowskiego, właściciela Lecha.

- Jestem z prezesem Rutkowkim umówiony na rozmowę - twierdzi Radosław Majchrzak, dyrektor zarządzający PBG Basket. - Użyczenie nazwy to dla nas niezwykle istotna sprawa, zresztą nie tylko moim zdaniem to naturalna, historycznie uzasadniona kwestia. Pozytywna decyzja to wielka pomoc dla poznańskiego sportu.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji?

[email protected][/b]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie