Bocianica, która od 16 lat zimowała w Józefinie zginęła w zdarzeniu drogowym. Teraz młodymi zajmuje się samiec

Ewelina Samulak-Andrzejczak
Ewelina Samulak-Andrzejczak
Bocianica w Józefowie po raz pierwszy zimowała w 2005 roku. Musiała tutaj zostać z uwagi na uraz skrzydła. Pierwszą zimę spędziła w zagrodzie sołtysa Piotra Janiaka. Potem przeniosła się do gniazda przy domu Państwa Szmajdzińskich i tak już została ESA/ Urząd Miejski Gminy Koźminek
Przez 16 lat bocianica mieszkała w Józefinie w gminie Koźminek. Podczas, gdy inne bociany na zimę odlatywały, ona zimowała w gnieździe obok domu Państwa Szmajdzińskich, którzy otoczyli ją opieką. Niestety, jak poinformowano w poniedziałek bocianica kilka dni wcześniej została potrącona przez samochód i zginęła. Teraz trójkę młodych bocianów stara się wychować samiec, który może oczywiście liczyć na pomoc rodziny Szmajdzińskich.

O śmierci samicy bociana poinformował w poniedziałek, 31 maja Urząd Miejski Gminy Koźminek.

- Kilka dni temu, ze smutkiem przyjęliśmy informację, że symbol wsi Józefina, wyjątkowa „Pani Bocianowa”, zginęła potrącona przez samochód osobowy. Niefrasobliwa kierująca pojazdem, zjechawszy na pobocze wjechała na ufnego ptaka, zabijając go na miejscu - przekazali urzędnicy.

Bocianica została potrącona przez samochód dwa tygodnie temu w piątek.

- Akurat przechodziła przez drogę. Na początku myśleliśmy, że to był samiec, bo nasza bocianica nie miała w zwyczaju przechodzić przez jezdnię, ale niestety okazało się, że to jednak ona zginęła. Żona od razu pobiegła zobaczyć czy można jeszcze pomóc, ale niestety zginęła na miejscu - mówi Tadeusz Szmajdziński, który od 15 lat razem z rodziną pomagał bocianicy.

Młodymi opiekuje się samiec

W gnieździe została trójka młodych i samiec. Teraz to on opiekuje się młodymi. Oczywiście może liczyć na pomoc Państwa Szmajdzińskich.

- Młode już się wychowają, bo już wyglądają z gniazda i dzięki temu wiemy ile ich jest. Przyszły na świat bardzo szybko, bo samiec w tym roku przyleciał już pod koniec marca. Teraz tak jak żywiliśmy bocianicę, tak cały czas jedzenie dostaje samiec i zanosi do gniazda - dodaje Tadeusz Szmajdziński.

Od 16 lat bocianica mieszkała w Józefinie

Bocianica w Józefowie po raz pierwszy zimowała w 2005 roku. Musiała tutaj zostać z uwagi na uraz skrzydła. Pierwszą zimę spędziła w zagrodzie sołtysa Piotra Janiaka. Potem przeniosła się do gniazda przy domu Państwa Szmajdzińskich i tak już została.

Czytaj też: Pracownicy restauracji Umberto na Cytadeli uratowali wiewiórkę, która wypadła z gniazda. Pomogli weterynarze z Uniwersytetu Przyrodniczego

Rodzina Pana Tadeusza dokarmiała i chroniła zwierzę, traktując je niemal jak członka rodziny. Bocianica i rodzina Szmajdzińskich wzajemnie wyznaczali sobie rytm dnia. Ptak informował też rodzinę Szmajdzińskich przed nadchodzącymi zjawiskami atmosferycznymi. A każde wejście do gniazda oznajmiał radosnym klekotem.

Źródło: kalisz.naszemiasto.pl

ZOBACZ TEŻ:

Podrzucił kota i zabrał doniczki z kwiatami. Nietypowa wymia...

Wielkopolska: Fantastyczne zwierzęta w naszych lasach. Zobac...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie