Bóg się rodzi co najmniej w 15 językach - rozmowa z Agnieszką Gertner-Polak

Marek ZaradniakZaktualizowano 
Agnieszka Gertner-Polak pochodzi z Poznania Daniel Bogdański
- Chcę wzruszać, a nie dostarczać tylko rozrywki - deklaruje Agnieszka Gertner-Polak , śpiewaczka rodem z Poznania, która nagrała płytę z kolędami w 15 językach Europy, którą - jej zdaniem - łączy bardziej religia niż ekonomia czy polityka

Nagrała Pani płytę „Najpiękniejsze kolędy europejskie”. Śpiewa je Pani w 15 językach. Skąd ten pomysł i kto dobierał repertuar?

Agnieszka Gertner-Polak: Najpierw dałam koncert w mojej parafii pod wezwaniem Błogosławionego Edmunda Bojanowskiego na warszawskim Ursynowie i proboszczowi ks. Adamowi Zeldze bardzo się on spodobał. Dlatego rzucił myśl, aby wydać płytę. Wtedy śpiewałam kolędy tylko w dziesięciu językach. Zaczęłam pracować nad repertuarem i rzecz rozrosła się do 15 języków. Przebywając przez siedem lat w Wiedniu, poznałam przede wszystkim kolędy z obszaru języka niemieckiego. Kupiłam też bardzo fajne albumy z kolędami z całego świata, ale irytowało mnie to, że nie było wśród nich polskich. Moją motywacją do nagrania tego albumu była też świadomość, że różni polscy wykonawcy śpiewają w językach obcych, ale nikt poza nimi nie zaprezentował tak obszernego repertuaru. Aby dobrze oddać charakter poszczególnych kolęd, konsultowałam się językowo z różnymi instytutami i ambasadami, a po sąsiedzku nawet ze znajomym Włochem i księdzem, który mówi perfect po hiszpańsku. Wydaniu tej płyty towarzyszyło ważne przesłanie. Chciałam przypomnieć, że Europa wyrosła właśnie z korzeni chrześcijańskich, o czym z nonszalancją zapominają współcześni przywódcy Unii Europejskiej. Moim zdaniem na naszym kontynencie są więzy silniejsze niż ekonomiczne. Daje je właśnie chrześcijaństwo. Cudownym jego przejawem są kolędy. Pokazują, że przyjście Chrystusa na świat cieszyło mieszkańców całej Europy. W każdym jej zakątku.

Ten album powstał w Warszawie, bo tam Pani dziś mieszka, ale przecież urodziła się Pani w Poznaniu i tutaj ukończyła Akademię Muzyczną....

Agnieszka Gertner-Polak:Nagranie odbyło się w warszawskim kościele garnizonowym, gdzie jest znakomita akustyka i świetne organy, przy których zasiadł Emanuel Bączkowski. Na płycie jest szesnaście utworów, w tym jedna z najpiękniejszych polskich kolęd „Zaśnij, Dziecino”. Wykonywałam je m.in. po łacinie, włosku, hiszpańsku, czesku, morawsku, węgiersku, szwedzku, niemiecku.
Natomiast jeśli chodzi o mój rodzinny Poznań, to ukończyłam klasę śpiewu solowego profesor Ireny Winiarskiej na Akademii Muzycznej. Wcześniej uczyłam się w szkołach muzycznych: podstawowej i średniej przy ulicy Solnej. Tam odbył się mój pierwszy publiczny występ z orkiestrą i chórem. Dyrygował profesor Andrzej Kamprowski, a ja śpiewałam kolędę „Gdy śliczna Panna”. Stąd także bierze się mój szczególny sentyment do kolęd.

Ostatnio, latem tego roku na Malcie w Poznaniu, wzięłam udział w widowisku „Przygotuj się na miłość” poświęconym błogosławionemu Edmundowi Bojanowskiemu ze znakomitą muzyką Roberta Jansona i z udziałem czołowych polskich piosenkarzy, jak Kuba Badach czy Viola Brzezińska. Ja śpiewałam z poznańskim raperem Dominikiem „Doniu” Grabowskim i było to dla mnie wyjątkowe doświadczenie artystyczne.

A skoro znów mówimy o Poznaniu, to ma Pani z pewnością tutaj swoje ulubione miejsca.

Agnieszka Gertner-Polak:Oczywiście. W pierwszym rzędzie klasztor Ojców Dominikanów, gdzie chodziłam jako licealistka i studentka na spotkania do duszpasterstwa, prowadzonego przez charyzmatycznego o. Jana Górę. A teraz, przed Bożym Narodzeniem z ogromnym wzruszeniem wspominam roraty u ojców Dominikanów. Ważnym miejscem jest też dla mnie Teatr Nowy. Spędzałam tam bardzo wiele czasu na próbach i przedstawieniach moich mistrzów. Podziwiałam, niestety, nieżyjącą już dziś Sławę Kwaśniewską oraz Wiesława Komasę. To wspaniali aktorzy i możliwość oglądania ich dała mi ogromną frajdę. Trzecim miejscem to kawiarenka Kociak przy ul. Święty Marcin, gdzie zawsze były pyszne desery. Wspomnę jeszcze moją szkołę muzyczną przy ulicy Solnej, no i ulicę Mickiewicza, gdzie mieszkałam z rodzicami, babunią i trzema siostrami, a moim sąsiadem był profesor Stefan Stuligrosz.

Zobacz też:

O. Jan Góra: Proszę, rozmawiajmy w C-dur

Dlaczego tak często występuje Pani w spektaklach i koncertach z przesłaniem?

Agnieszka Gertner-Polak:Bo chcę wzruszać, a nie dostarczać tylko rozrywki, która nas przytłacza. Chcę dawać ludziom więcej, niż oczekują, przypominając, że są takie wartości jak piękno, przyjaźń, miłość, radość czy międzyludzka solidarność. I w związku z tym, nawiązując do widowiska z muzyką Roberta Jansona, bardzo bliski mi jest błogosławiony Edmund Bojanowski, Wielkopolanin. To był niesamowity człowiek. Choć słabego zdrowia, ale miał wielkiego ducha i siłą tego ducha potrafił przeciwstawić się potężnemu zaborcy. Stworzył sieć pomocy społecznej, centrum kultury i oświaty oraz cały system wychowawczy dla sierot. Bardzo chciałabym dawać słuchaczom radość, wzruszenie, piękno. Najwspanialsze dla mnie nie są oklaski tylko to, że ktoś przyjdzie i powie: pani Agnieszko, pani śpiew mnie wzruszył. To dla mnie najpiękniejsze podziękowanie.

Rok 2015 dobiega końca. A jak zapowiada się dla Pani rok 2016?

Agnieszka Gertner-Polak:Przygotowuję się do występów w związku ze Światowym Dniem Młodzieży i 1050-leciem chrztu Polski, ale na szczegóły jeszcze za wcześnie. Ze znakomitą pianistką Moniką Rosca, którą pamiętamy jako odtwórczynię roli Nel w filmie „W pustyni i w puszczy”, przygotowuję się też do nagrania płyty z muzyką polską i hiszpańską. Poza tym mam wiele pomysłów i coś jeszcze będzie.
Kroki do kariery Agnieszka Gertner-Polak po studiach otrzymała stypendium polskiego ministerstwa kultury i sztuki w Hochschule für Musik und darstellende Kunst w Wiedniu.

W roku 1993 zadebiutowała na scenie Neue Oper Austria w ramach Wiedeńskiego Festiwalu Mozartowskiego. Występowała ze znakomitościami światowej wokalistyki, jak Grace Bambry, Mara Zampieri, Petra Maria Schnitzer, Magdalena Kožená, Cesare Siepi i Peter Dvorsky.

W Polsce brała udział w wielu różnych projektach, jak „Listy Chopina” z Olgierdem Łukaszewiczem, „Poezja papieska” z Anną Seniuk, w spektaklu o błogosławionym księdzu Jerzym Popiełuszce z Jerzym Zelnikiem, w spektaklu o św. Franciszku z Asyżu z Cezarym Żakiem i koncertach papieskich.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3