Boks to sport dla każdego, trzeba tylko przyjść na trening

Redakcja
Były pięściarz, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski i wieloletni członek kadry olimpijskiej, a później bokser zawodowy Krzysztof Chudecki opowiada, jak zacząć przygodę z boksem. Również tym czysto rekreacyjnym.

Michał Kopiński: Boks – przynajmniej ten w wydaniu zawodowym – jest jednym z najniebezpieczniejszych sportów. To dyscyplina wybitnie kontaktowa, często brutalna. Czy pięściarstwo można w ogóle uprawiać rekreacyjnie, tak jak uprawia się bieganie, pływa kajakiem, chodzi na fitness czy siłownię?

Krzysztof Chudecki: - Po pierwsze, nie uważam, że boks jest szczególnie niebezpiecznym sportem. Uprawiam pięściarstwo od 21 lat i przez ten czas nie miałem żadnej poważniejszych kontuzji, o urazach nie mówiąc. Wszystko zależy od tego, czy ktoś podchodzi do boksu z głową. To bardzo dobra dyscyplina dla osób, które szukają ciekawej aktywności fizycznej, niezależnie od płci, wieku i poziomu sprawności fizycznej. Trening bokserski to przede wszystkim ćwiczenia aerobowe, czyli tlenowe – pomagają schudnąć, pracują przy nich wszystkie partie ciała...

...co jest pewnie sporym zaskoczeniem dla osób, które znają boks tylko z telewizji. Mogli być święcie przekonani, że boks to wyłącznie praca rąk.
- Nogi są równie ważne, a nawet ważniejsze. Żeby poprawnie zadać cios, trzeba najpierw nauczyć się... chodzić. I przede wszystkim myśleć.

Chodzi o taktykę?
- Chodzi o to, żeby nie dostać, nie dać się trafić, zadać cios zgodnie z zasadami – ze skrętem tułowia, tak żeby wszystko zaczynało się od nóg.

CZYTAJ TEŻ: Prezydent Poznania, z Krzysztofem Chudeckim w narożniku, zmierzył się z "Tygrysem"

Inaczej trenuje się 10-, 12-letnich perspektywicznych chłopaków, którzy mają zostać pięściarzami z prawdziwego zdarzenia, być może olimpijczykami lub zawodowcami, a inaczej 25-, 30-, 40-latków, którzy chcą zrzucić zbędne kilogramy albo nauczyć się podstaw samoobrony?
- Do każdego ćwiczącego trzeba podchodzić indywidualnie, natomiast same treningi specjalnie się nie różnią. Różnica jest raczej w tym, ile poszczególne osoby są w stanie się nauczyć, jaką mają szybkość reakcji, siłę ciosu itd.

Jeżeli ktoś nie miał styczności z pięściarstwem, za to naoglądał się „Rocky'ego”, który obijał w chłodni wielkie kawały mięsa, może się przestraszyć i stwierdzić, że to nie dla niego (śmiech).
- W życiu nie obijałem mięsa (śmiech)... „Rocky” to filmowa fikcja, działa na wyobraźnię, ale nie tak się trenuje. Z podstawowymi ćwiczeniami poradzi sobie każdy, ich intensywność dostosowuje się dla każdego indywidualnie. Nie ma powodów, żeby się czegokolwiek obawiać.

Jeżeli ktoś chce spróbować, a jest „zapuszczony”, powinien kilka tygodni wcześniej zacząć się jakoś przygotowywać? W niemieckiej biografii braci Kliczko ich rodzice wspominali, że kiedy starszy Witalij zaczął treningi bokserskie, trenerzy mieli do rodziny tylko jedną prośbę: o pilnowanie, żeby codzienne rano biegał. To dobry pomysł?
- Na treningach uczy się przede wszystkim techniki, pracuje nad wytrzymałością i siłą. Bieganie oczywiście pomaga, bo ważna jest kondycja. Dwa razy w tygodniu kółko wokół Jeziora Maltańskiego w Poznaniu to świetny pomysł, na pewno nikomu nie zaszkodzi.

Jedna z bardziej znanych osób, które u Ciebie rekreacyjnie trenują, prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak uprawiał wcześniej kolarstwo i biegał maratony narciarskie. To w czymś pomogło?
- Uprawiany wcześniej sport z całą pewnością mu pomógł. Mimo że kolarstwo i biegi narciarskie nie mają nic wspólnego z boksem, przygotowały Jacka Jaśkowiaka fizycznie – ma naprawdę niezłą kondycję. Z kolei w nauce techniki pięściarskiej bardzo pomagają takie sporty, jak tenis czy golf – tam też wszystko zaczyna się w nogach, a kończy uderzeniem ręką lub rękoma.

Trenujesz osoby, dla których pięściarstwo to wyłącznie rekreacja, ale także zawodników – choćby MMA, którzy chcą poprawić technikę walki w tzw. stójce. Trenowałeś też swojego brata Michała, boksera zawodowego z polskiej czołówki w wagach lekkiej i junior półśredniej. Jak różnicujesz treningi?
- Tacy zawodnicy jak Michał mają profesjonalnie ułożony, szczegółowy plan treningowy pod konkretną walkę, konkretnego przeciwnika. Pięściarz zawodowy uczy się zresztą cały czas, również poprzez walki i sparingi. Michał sparował z wybitnym Floydem Mayweatherem Juniorem, czy innymi mistrzami świata – Dannym Garcią i Zabem Judah.

Zawodnicy trenujący rekreacyjnie na Twoich zajęciach również sparują?
- Tak, regularnie, chociaż nie można tego w żaden sposób porównać do sparingów profesjonalnych bokserów. Kiedy taki 25-, 30-, 40-latek zaliczy już kilka treningów, wręcz się rwie do założenia rękawic i sprawdzenia, czego się nauczył. Oczywiście podczas takich „zabawek” nie bije się z całej siły – czego zawsze pilnuję – a pary są dobrane pod kątem umiejętności, wagi i siły.

Podobno jeżeli do kogoś te zasady nie docierają i bije zbyt mocno, w kolejnej rundzie dostaje swoją szansę w starciu z trenerem (śmiech).
- To prawda, zdarza się (śmiech). Wtedy mówię STOP, biorę zawodnika na bok i może spróbować sił ze mną (śmiech). Inna sprawa, że jest sporo takich chłopaków, którzy sami chcą być ze mną w parze podczas „zabawek”.

A co z dziewczynami, kobietami?
- Jest ich na treningach coraz więcej, nie mają żadnych kompleksów. I dobrze, bo świetnie sobie radzą – często łapią boks szybciej, niż wielcy faceci.

Co trzeba zrobić, żeby zacząć trenować boks?
- Po prostu przyjść na trening.

Krzysztof Chudecki – był zawodnik boksu olimpijskiego (amatorskiego), wieloletni członek kadry narodowej. Jako pięściarz zawodowy stoczył pięć walk (4 zwycięstwa – 0 porażek – 1 remis). Od kilku lat trener, pracuje w Poznaniu i okolicach. Właściciel „Akademii Boksu Krzysztof Chudecki”: www.facebook.com/akademiaboksu, www.boxingchudecki.pl, info@boxingchudecki.pl

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kamien2007PL

A i ja będę się starał o jak najwięcej walk i o statystyki co 100 wygranych 1 przegrana albo remis ale nie wiem jak bedzie

K
Kamien2007PL

Serio tylko 5 walk?

E
Ewa

Zawsze chciałam zacząć trenować boks ,ale brakowało mi odwagi i myślałam ,że ot takie niekobiece. W Akademii Walki pomogli mi odnaleźć pewność siebie i teraz boksuje jak zawodowiec :)

O
Olo

Zgadzam się w 100%. Boks jest dla każdego i każdemu może wiele zaoferować. Najgorzej jest po prostu wybrać się na pierwszy trening i spróbować. Miałem podobnie, ale ostatecznie na namową kilku znajomych wybrałem się na pierwszy trening do Akademii Walki i nie żałuję. Wiele się nauczyłem.

z
z ringu wyniosą

i do domu zaniosą?

Dodaj ogłoszenie