Bożena Szydłowska: Jestem babcią od rozpieszczania i powierzania tajemnic

PEJ
Bożena Szydłowska.
Bożena Szydłowska.
Znane z gazet i ekranu telewizora kobiety w domowym zaciszu są babciami, jak wszystkie inne. Rozpieszczają, zasypują prezentami, służą radą. Bożena Szydłowska, wielkopolska posłanka, jest babcią wyrozumiałą, ale i konsekwentną.

Bożena Szydłowska, posłanka PO ze Swarzędza, jest babcią 12-letniego Kuby i 10-letniej Marysi (to dzieci syna posłanki). Jak sama o sobie mówi, jest babcią od rozpieszczania. Czasem pozwala wnukom na trochę więcej swobody.

- Kuba, gdy był młodszy, uwielbiał słodycze. Rodzice starali się, by się nimi nie przejadał - opowiada Bożena Szydłowska. - Mieliśmy jednak zasadę, że w niedzielę może sobie pozwolić na chwilę zapomnienia. Raz pozwoliłam mu jeść cukierki w sobotę. Jaki był efekt? Następnego dnia nawet nie spojrzał na miseczkę z cukierkami. Pokazał, że czasem wolny wybór jest lepszy niż rygorystyczny zakaz.

Czytaj także:
Bożena Szydłowska szefową Grupy Kobiet
Parlamentarzyści PO rozmawiali ze studentami o swoich rządach

Z kolei wnuczka posłanki - Marysia - to mała elegantka. Pod okiem babci stroi się więc i przechadza przed lustrem. Czasem wypróbowuje też babcine kosmetyki.

Bożena Szydłowska tłumaczy, że poza rozpieszczaniem, jest także konsekwentną babcią - Trzymam się i uczę dzieci pewnych zasad. A one je rozumieją - mówi Bożena Szydłowska. - Często też staję się ich powierniczką. Przychodzą, siadają mi na kolanach i zwierzają się z zarówno dużych, jak i małych kłopotów.

Wnuki interesują się także życiem zawodowym babci. Szczególnie intryguje je czas kampanii wyborczej, gdy babcia spogląda na nie z plakatów niemal na każdej ulicy. Dzieci pytają o pracę w Sejmie, a czasem nawet o bieżące doniesienia ze świata polityki. A babcia, jak mówi, nie chroni ich nawet przed kontrowersyjnymi informacjami. I cierpliwie tłumaczy, o co w nich chodzi.

Bożena Szydłowska wskazuje, że stereotyp babci robiącej na drutach już dawno odszedł do lamusa. Posłanka spotyka się często z seniorami z uniwersytetów trzeciego wieku. I mówi, że rozmawia tam z babciami i dziadkami aktywnymi zawodowo, podróżującymi, znającymi techniczne nowinki.

- Coraz częściej jest tak, że pokolenia wzajemnie uzupełniają się wiedzą o świecie - mówi Szydłowska. - Babcie i dziadkowie przekazują wnukom życiową mądrość i doświadczenie, a wnuki dziadkom - innowacyjne ciekawostki, wiedzę o technice, postępie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie