Branża targowa upada. Firmy zajmujące się zabudową stoisk od 13 miesięcy nie mogą prowadzić działalności, a pomoc starcza na 5 miesięcy

Emilia Bromber
Emilia Bromber
Jeżeli branża zabudowy stoisk upadnie to organizacja tragów będzie utrudniona
Jeżeli branża zabudowy stoisk upadnie to organizacja tragów będzie utrudniona Fot. Waldemar Wylegalski
Zamknięte od 13 miesięcy firmy zajmujące się zabudową stoisk targowych wyprzedają samochody, maszyny i nieruchomości. Zatrudnienie zostało zredukowane o 65 procent a 20 procent z tych firm upadło. Część z nich, mimo że należą do branży najbardziej dotkniętej przez lockdown, nie otrzymało rządowej pomocy. - Pracujemy po to, żeby rozwijała się gospodarka – jeśli ta branża upadnie, to będzie miało poważne konsekwencje - mówi Krzysztof Szofer z Komitetu Obrony Branży Targowej.

Branża targowa upada. Pomoc z Tarczy? Problem z PKD

W Polsce jest ok 10 tys. firm świadczących usługi okołotargowe z czego ok. 5-6 tys., to firmy z branży zabudowy stoisk oraz te, które świadczą dla nich usługi. Ok. 4 tys., czyli 40 proc. z nich nie miało szansy na skorzystanie z pomocy.

Zobacz: Koniec nauki hybrydowej. Dzieci wracają do szkół

Ich problem wynika z błędnego przypisania Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD), według której przydzielane są tarcze rządowe, powodujące zwolnienia z ZUS i kilka innych ważnych dla firm instrumentów. W branży targowej tarczę rządową otrzymały tylko firmy zgromadzone pod PKD 82.30.Z, pod którym kryją się organizatorzy targów oraz niektórzy wykonawcy stoisk. Jednak znaczna część z branży zabudowy stoisk, szczególnie te, które oprócz budowania także projektują stoiska, zgromadzona jest pod PKD 73.11.Z razem z agencjami marketingowymi i reklamowymi, które nie ucierpiały podczas lockdownu.

Restauracje i kawiarnie w Poznaniu otwarte mimo lockdownu. J...

- Wielokrotnie podkreślaliśmy w spotkaniach z ministrem Jarosławem Gowinem i z wiceminister Olgą Semeniuk konieczność dopisania PKD 73.11.Z do tarcz rządowych. Niestety strona rządowa stoi bardzo mocno na stanowisku, ze gdyby dodali to PKD, to objęliby też pomocą agencje reklamowe – mówi Krzysztof Szofer z Komitetu Obrony Branży Targowej (KOBT).

Na ten problem KOBT razem z Radą Przemysłu Spotkań i Wydarzeń TuGether zaproponował rozwiązanie – włączyć PKD 73.11.Z do tarcz rządowych przy jednoczesnym mocnym zwiększeniu kryterium spadku obrotów.

- My mamy te spadki nawet o 90 proc. W taki sposób moglibyśmy usunąć z pomocy firmy, które nie odniosły strat. Niestety nasza propozycja ciągle rozbija się o mur, mimo że obiecywano nam zmianę – mówi Krzysztof Szofer

Tarcza Finansowa. Kryteria ZUS

Przeszkody nie kończą się jednak na błędny PKD. Jeśli już przejdzie się ten etap, to pojawiają się kolejne komplikacje – kryteria ZUS-u.

- Mimo spełnienia klasyfikacji PKD i spadku obrotów, ZUS zaczął doszukiwać się innych kryteriów. Aby otrzymać tarczę, ZUS wprowadził wymóg wykazania spadków obrotów w miesiącach porównawczych, w ramach danego PKD. To jest kuriozum, ponieważ żadna z naszych firm nigdy nie prowadziła ewidencji sprzedaży w ramach wybranych PKD. W związku z tym części firm odmówiono rządowej tarczy – mówi przedstawiciel KOBT.

Jak opowiada Krzysztof Szofer, KOBT interweniował także w tej sprawie, ale pisma do ministra Jarosława Gowina oraz wiceministra Andrzeja Gut-Mostowego nie przyniosły rezultatów. Jak tłumaczy przedstawiciel branży targowej, jedyną rzeczą jaką udało się osiągnąć dzięki negocjacjom z Pawłem Borysem, prezesem Polskiego Funduszu Rozwojowego (PFR), było dopisanie branży targowej do drugiej tarczy PFR.

Pomoc z PFR

Branża targowa, zarówno organizatorzy jak i budujący stoiska, otrzymali pomoc z pierwszej i drugiej tarczy PFR, ponieważ tu brany był pod uwagę spadek obrotów a także to, czy dana firma zatrudnia pracowników. Jednak i w tym przypadku pojawiły się komplikacje.

- Tutaj znowu pojawia się haczyk. Cześć firm targowych z uwagi na to, że współpracuje z wieloma dużymi firmami reklamowymi, działa jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Te firmy nie miały możliwości skorzystania z pomocy, ponieważ tarcza PFR przeznaczona jest dla tych, którzy zatrudniają pracowników – mówi Krzysztof Szofer.

Dodatkowo, sama pomoc starcza na pięć, sześć miesięcy pokrycia kosztów utrzymania przedsiębiorstw targowych.

- Biorąc pod uwagę, że jesteśmy zamknięci już 13 miesięcy, to te pozostałe 7 miesięcy trzeba było pokryć z kapitału własnego. Niestety większość naszych firm zaczęła się wyprzedawać, 20 proc. firm się zamknęło, nastąpiła redukcja zatrudnienia o 60 proc., a banki nie chcą udzielać nam kredytów – mówi Krzysztof Szofer. - Pracujemy po to, żeby rozwijała się gospodarka – jeśli ta branża upadnie, to będzie miało poważne konsekwencje – dodaje.

10 propozycji na jednodniową wycieczkę blisko Poznania. Atra...

10 branż w Wielkopolsce, w których zarabia się najlepiej. Tu...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie