Bukowina Tatrzańska: "Świadek koronny" animalsów to były...

    Bukowina Tatrzańska: "Świadek koronny" animalsów to były kryminalista

    Henryk Bosch, współpraca (TM),(ŁB)

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Bartłomiej C. we wrześniu 2012 roku pomalował swoje kozy i owce farbą. Beata Czerska uważała to za skandal. Dziś wybaczyła już góralowi

    Bartłomiej C. we wrześniu 2012 roku pomalował swoje kozy i owce farbą. Beata Czerska uważała to za skandal. Dziś wybaczyła już góralowi

    Niedawno drżała przed nim tylko rodzinna wieś... Dziś tego, co powie, obawia się spora część Podhala. Jan C. z Głodowskiego Wierchu w Bukowinie Tatrzańskiej znów dał o sobie znać. „Najtwardszy góral”, którym sam się okrzyknął, to były wozak z drogi do Morskiego Oka. Właśnie przeżył „nawrócenie”. I zaczął donosić obrońcom zwierząt o praktykach stosowanych przez swych dawnych kolegów wożących turystów w Tatrach. Dla górali słowa C. z nawróceniem nic wspólnego jednak nie mają. Jak mówią wozacy, bukowianin oczernia ich ze zwykłej zemsty: za to, że nie pozwolili mu wrócić do dobrze płatnej pracy na szlaku. - W sezonie na trasie do Morskiego Oka mogłem zarobić do 3 tysięcy złotych dziennie. Było to jednak okupione cierpieniem koni. Inni robią to dalej. Dla górali liczą się bowiem tylko dutki - między innymi te słowa padły w miniony wtorek w wywiadzie, jakiego Jan C. udzielił redakcji magazynu „Superwizjer” stacji TVN. Tym samym Jan C. ze swoimi wypowiedziami stał się niejako „świadkiem koronnym” organizacji prozwierzęcych, ale i wrogiem publicznym numer jeden dla wielu w regionie. - To jest skandal - mówi Andrzej Mąka, prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka. - Ten człowiek został odsunięty od pracy na trasie, bo łamał regulamin. W stosunku do niego były i są prowadzone postępowania sądowe, a w mediach przeczytać mogliśmy o wyrokach skazujących. To w głowie się nie mieści. On nie ma prawa głosu...
    Bartłomiej C. we wrześniu 2012 roku pomalował swoje kozy i owce farbą. Beata Czerska uważała to za skandal. Dziś wybaczyła już góralowi

    Bartłomiej C. we wrześniu 2012 roku pomalował swoje kozy i owce farbą. Beata Czerska uważała to za skandal. Dziś wybaczyła już góralowi

    Ekolodzy walczący o likwidację transportu konnego na drodze do Morskiego Oka pokazali, że nie cofną się przed niczym, by tylko udowodnić swoje tezy o męczeniu koni przez górali. Ich „ekspertem” został właśnie pochodzący z Bukowiny Jan C. Ten były fiakier przed kamerami zaczął oskarżać swych dawnych kolegów i przekonywał, że ci przeciążają konie.

    Tymczasem dla mieszkańców Podhala Jan C., jako „świadek koronny” animalsów, jest co najmniej mało wiarygodny. Górale pamiętają, że „skruszony fiakier” ma swoje za uszami.

    Wiarygodność u źródła

    Wyemitowany we wtorek przez telewizję TVN materiał o transporcie konnym na drodze do Morskiego Oka wywołał na Podhalu spore poruszenie. Co prawda pojawiające się w nim oskarżenia, że górale zmuszają konie do pracy ponad siłę, nie były niczym nowym, ale tym razem po raz pierwszy można było je usłyszeć nie z ust obrońców zwierząt, lecz... górala.

    Jednym z głównych bohaterów reportażu „Superwizjera” był Jan C. z Głodowskiego Wierchu w Bukowinie. Ten do 2009 r. pracował na trasie do Morskiego Oka, ale stracił licencję, po tym jak zabrał na swój wóz zbyt dużo osób. Dziś twierdzi, że tego żałuje i nigdy by już tego nie powtórzył.

    - Dla osób dalej pracujących na szlaku liczy się tylko kasa - mówił w telewizji Jan C. - A trasa ta jest bardzo ciężka. Gdy pierwszy raz tam jechałem, byłem pewien, że konie nie wyjadą - dodał.

    Przyznał też, że gdy pracował, w sezonie zarabiał nawet 3 tys. zł dziennie.

    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (12)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    epona

    epona (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    https://www.epona-horsefeed.pl/zywienie-koni/pasza-podstawowa/pasze-dla-koni-sportowych/ - pasze dla koni sportowych

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    O lala...

    julek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Gazeta Krakowska dostała "co łaska" od fiakrów ?
    Widać że GK, TPN i fiakrzy to małopolski stan umysłu w pigułce.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Detektyw

    Habeto (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    "współpraca (TM),(ŁB)" za to tych dwóch bardzo łatwo rozszyfrować.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kto się ukrywa pod pseudonimem "Henryk Bosch"?

    szczujnia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    Nie ma odwagi podpisać się z imienia i nazwiska ? nie wypada?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    intencje animalsów

    krakowiaczek jeden (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Animalsi już się brzytwy chwytają byle zlikwidować transport konny w MO. Śledzę wydarzenia już kilka lat i o ile sobie dobrze przypominam to najpierw twierdzili, że konie za ciężko pracują i padają...rozwiń całość

    Animalsi już się brzytwy chwytają byle zlikwidować transport konny w MO. Śledzę wydarzenia już kilka lat i o ile sobie dobrze przypominam to najpierw twierdzili, że konie za ciężko pracują i padają jak muchy, później wozy były za ciężkie, następnie konie mają złe podkowy, które powodują " pylenie" asfaltu, a to z kolei zatruwa srodowisko, ostatni news dot. opinii weterynarz ( wynajętego przez VIVE), który uznał, że konie nie są przemęczane ( co do furii doprowadziło całe środowisko animalsów) - a teraz Pan C. jako świadek- czy światły naród wreszcie przejrzy na oczy i dostrzeże prawdziwe intencje VIVY i ludzi, których ta organizacja werbuje do walki przeciw woźnicom ? jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o.....zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ja to jest?

    koń (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

    Wg górala niby konie są męczone w Morskim Oku, strasznie ubolewa nad nimi, zgodnie z oczekiwaniem animalsów . Z drugiej strony ten sam Czernik piekli się, że nie może licencji dostać. Sam sobie...rozwiń całość

    Wg górala niby konie są męczone w Morskim Oku, strasznie ubolewa nad nimi, zgodnie z oczekiwaniem animalsów . Z drugiej strony ten sam Czernik piekli się, że nie może licencji dostać. Sam sobie zaprzecza, i gubi się w "zeznaniach" co podważa jego wiarygodność.
    "Świr" & "Ekooszołomy" dobrany Team.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sponsorowane

    Fibi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

    Nagonka na chłopa w wykonaniu gazety piękna. Ale w Superwizjerze były inne fakty.
    Konie z Morskiego Oka po sezonie trafiają do rzeźni bo nie nadają się już do pracy.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie poznaję

    Abeto (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    To Ty Fibi bo nie poznaje?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sponsorowane

    Fibi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 5

    ...."Konie po sezonie nie nadają się do pracy", ale świetnie nadają się na kabanos i żelatynę, jako zdrowe i ekologiczne mięsko.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sponsorowane

    Fibi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Jak się wypowiadasz, to nie podszywaj się pod czyjś nick . Brak ci wyobraźni najwyraźniej. Za dużo tego mięsa i żelatyny żresz.
    Jak znasz "pozycję na jeźdźca" nie znaczy, że znasz się na koniach....rozwiń całość

    Jak się wypowiadasz, to nie podszywaj się pod czyjś nick . Brak ci wyobraźni najwyraźniej. Za dużo tego mięsa i żelatyny żresz.
    Jak znasz "pozycję na jeźdźca" nie znaczy, że znasz się na koniach. Skumała? zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sponsorowane

    Fibi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Nie kumam żabą nie jestem, w/g mnie Art jest świetny. Teraz dopiero zacznie się jazda bez trzymanki, bo Ekobaby wezmą w obronę górala, który do niedawna jeszcze im "śmierdział" Czyżby tym na...rozwiń całość

    Nie kumam żabą nie jestem, w/g mnie Art jest świetny. Teraz dopiero zacznie się jazda bez trzymanki, bo Ekobaby wezmą w obronę górala, który do niedawna jeszcze im "śmierdział" Czyżby tym na marchewce chowanym morgi pasowały. Chłop jurny a baby trzeba.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sponsorowane

    Fibi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Artykuł celowo robi z Pana J.C. jakiegoś "świadka koronnego" to nie jest prawdą.
    Oglądałam reportaż on tam się tylko wypowiadał. A sam temat i zawarte w nim fakty mówią same za siebie.
    A co do...rozwiń całość

    Artykuł celowo robi z Pana J.C. jakiegoś "świadka koronnego" to nie jest prawdą.
    Oglądałam reportaż on tam się tylko wypowiadał. A sam temat i zawarte w nim fakty mówią same za siebie.
    A co do uprzedzenia Pani do działaczy w obronie zwierząt to chyba nie na miejscu.
    Ma Pani jakieś dowody na swoje "śmierdzące tezy “? Jako anonimowa osoba można oczerniać innych. Niech się Pani podpisze imieniem i nazwiskiem pod swoimi słowami.
    Ale tego Pani nie zrobi bo Pani zmyśla i ma " śmierdzące " uprzedzenia.
    Artykuł i Pani robi tutaj jakąś wojnę między góralami a obrońcami praw zwierząt.
    Zapominacie, że to chodzi o konie z Morskiego Oka. Reportaż w Superwizjerze pokazał los koni z Morskiego Oka.

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo