Całe moje życie w cieniu królowej Elżbiety II. Szkot mieszkający w Polsce od 28 lat opowiada, kim dla niego była królowa

David Kennedy
Wielu Brytyjczyków całe swoje życie przeżyło z królową jako głową ich państwa
Wielu Brytyjczyków całe swoje życie przeżyło z królową jako głową ich państwa Allstar Picture Library/Mary Evans Picture Library/East News
Ostatni tydzień po śmierci Królowej Elżbiety II wywołał w mojej głowie mętlik. Tak jak dla wielu osób w moim wieku (rocznik 1967) nie znałem innej rzeczywistości niż jej panowanie. Co dla mnie znaczyła postać królowej? Jakie wspomnienie wzbudziła jej śmierć u Szkota z katolickiej rodziny, który mieszka w Warszawie, ale spędził część dzieciństwa również w Australii i Irlandii?

Kilka lat temu, w wywiadzie dla radiowej Trójki po wizycie w Warszawie księcia Williama i księżnej Kate z dziećmi, pytano mnie również o królową. Sięgnąłem wówczas po anegdotę członka mojej rodziny, który był przedstawiony królowej dwukrotnie, z 15-letnią przerwą pomiędzy spotkaniami. Kiedy nadszedł moment drugiego spotkania powiedział królowej, że to dla niego wielki zaszczyt móc ją spotkać, Elżbieta II odpowiedziała: “Przecież spotkaliśmy się już, na balecie w Sadler’s Wells!” On oczywiście to pamiętał, jednak był ogromnie zaskoczony, że królowa o tym przypomniała. To świadczyło o jej przygotowaniu do każdego spotkania i z każdym gościem.

Pytano mnie w Polskim Radio, czy nie należałoby raczej zamienić wówczas księcia Karola z Williamem, by to ten drugi zasiadł na tronie jako zastępca Elżbiety, skoro jego żona księżna Kate jest taka ładna. Odpowiedziałem że nie, że Karol przygotowywał się do tej roli i chyba tak ma być. Nie zmieniłem zdania. Uważam, że pod panowaniem Karola III ujrzymy wiele zmian w systemie monarchii Wielkiej Brytanii, które zostały przygotowane. Zmiany te doprowadzą do uszczuplenia rodziny królewskiej i innej roli korony w państwie. Karol już zaczął proces zmniejszania budżetu monarchii.

Na początku tygodnia w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie podpisałem księgę kondolencyjną. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie zrobiłem. Kto moją notatkę będzie czytał? Czy ludzie wpisują się w tej księdze dla własnego spokoju? Szanse na to, że na przykład książę Edward w czasie następnej wizyty w Warszawie sięgnie do tej księgi i poczyta, są niewielkie.

A jeszcze w środę wieczorem stadion Legii gościł fanów mojej drużyny piłkarskiej Celtic. Kolega dziennikarz sportowy z Glasgow powiedział, że wszyscy bali się, co zrobią szkoccy kibice. I rzeczywiście wywiesili banery obraźliwe dla Korony Brytyjskiej (“F**k the Crown”), a także pozdrowienia dla Michalea Fagana (który w 1982 roku zakradł się do prywatnych pokoi królowej Elżbiety w Pałacu Buckingham).

Atmosfera na stadionie była elektryczna. Według jednego z fanów, w Wielkiej Brytanii w ogóle nie można wyrazić swojego sprzeciwu wobec powszechnej żałoby. Jest tak, jak w Północnej Korei. Sklepy nie mogą być otwarte pod groźbą ataku tłumów żałobników. Rowerem też nie zaleca się jechać. Nawet prognozę pogody na stronach internetowych aktualizują rzadziej. Dlatego wyjazd był dla kibiców szansę odreagowania.

Starałem się analizować swoje pierwsze myśli na temat królowej i jej rodziny. Miałem wszelkie możliwości, aby być antymonarchistą, a jednak nim nie jestem. Jak wspomniałem na wstępie: całe moje życie przebiegło w cieniu panowania królowej Elżbiety II.

12.11.1971 r

Jedno z pierwszych wspomnień dotyczy urodzin mojej siostry, które obchodziliśmy w Dumbartonshire w Szkocji. Jako najmłodszy w rodzinie dostępuję zaszczytu narysowania znaczka z podobizną Królowej na kopercie. Królowa narysowana przeze mnie ma duży nos. Mój brat dorysowuje brodawkę i mnóstwo niebieskich loków.

14.11.1971

Dostaję kieszonkowe - dziesięć nowych pensów, tyle że nie ma na nich królowej, tylko jakiś starszy facet o imieniu George V. “V” musi być pierwszą literą jego nazwiska, tak jak ja piszę David K. Teraz mam sześć tych dużych monet. Tata mówi, że jak uzbieram dziesięć, to da mi banknot, ale brzmi to jak kiepski interes. Podobają mi się monety z królową, bo są bardziej błyszczące, nawet jeśli się ich nie poleruje - zwłaszcza 50-pensówka.

Wiosna 1972 roku.

Siedzę do późna, by obejrzeć „The Goodies” w telewizji. Facet w kamizelce Union Jack puszcza na starym gramofonie piosenkę „Land of Hope and Glory” i salutuje do zdjęcia królowej. Hipis i profesor śmieją się z niego. Co za nudny, zakompleksiony idiota.

Boże Narodzenie 1972

W telewizji grają hymn narodowy. „O nie, nuda! To królowa. „Mój mąż i ja”, zaczyna bardzo piskliwym głosem. Królowa zawsze nosi bardzo jaskrawe kolory. Mówi coś o ślubie księżniczki Anny. Anne to drugie imię mojej siostry. To ona często spada z konia. Bawimy się w ogrodzie w skoki na koniach piłką do skakania. Za cztery wykroczenia dostaje się cztery sekundy kary.

Sierpień 1973

Poszliśmy z tatą zobaczyć mecz Celtiku. W pobliżu Parkhead są znaki z napisem „FTQ”. „Cóż, jedne mówią FTQ, drugie FTP” - wyjaśnił Tata , bez tłumaczenia co „F” oznacza. Mogę się tylko domyślić. Q oznacza Królową. P jest dla papieża. Tata nienawidzi Rangersów, ale nigdy nie lubił przyśpiewek fanów swojej drużyny o Irlandzkiej Armii Republikańskiej. Wzięło się od tego, że jego rodzina pochodzi z Highlands i że nauczyciel w jego katolickiej szkole nazwał go „Naszym szkockim przyjacielem”. Był jedynym Szkotem w klasie, wśród Irlandczyków i Włochów. Co wieczór w wiadomościach pokazywali zamachy bombowe IRA w Armagh i Belfaście oraz ginących brytyjskich żołnierzy.

Dałem dziś w szkole trochę pieniędzy dla czarnoskórych dzieci. Siostra Mary mówi, że żyją w Biafrze. Wszystkie mają imiona europejskie. Królowa nigdy nie wygląda na zadowoloną, kiedy musi jeść te wszystkie dziwne rzeczy, które podają jej w Afryce.

Listopad 1973

W telewizji pokazują królewski ślub. Księżniczka Anna i Mark Phillips pobierają się. Królewskie dzieci wyglądają niesamowicie nudno - zwłaszcza Edward. Karol ma duże uszy, ale nie może mieć nic innego niż krótko ostrzyżone boki i tył. Dziadek dał mi Koronę - pamiątkową monetę. Dostałem też od wujka Johna nową 50-pensówkę na której jest dziewięć rąk z okazji przystąpienia Wielkiej Brytanii do Wspólnoty Europejskiej. Dobrze, że nie było dziś przerw w dostawie prądu. Górnicy ewidentnie nie strajkują. Nie słodzę już herbaty w związku z embargiem importerów cukru. W “Mastermind” w BBC powiedzieli, że ropy zostało tylko na 25 lat, więc może będziemy musieli mieć samochody elektryczne. Wyobraź sobie. Biznes taty - pub jest wyburzany. Kiedy idziemy do centrum miasta, można zobaczyć wszystkie tapety i kawałki kominków z mieszkań, które są wyburzane. Powstaje kilka wysokich bloków komunalnych. Mama i tata rozmawiają o wyjeździe z Wielkiej Brytanii do Australii.

1977, Perth, Australia

Samochód królowej przejechał obok naszej szkoły, a my wszyscy staliśmy i machaliśmy. Ona też pomachała przez okno samochodu. Powolne machanie, prawie jakby to nie była prawdziwa ręka. Jak kukiełka w tej długiej fioletowej rękawicy. Nie wiem, co to jest jubileusz. Jej siostra Margaret rozwiodła się. Chłopak o imieniu Samuels powiedział, że ona jest moją królową, bo jestem Pommie (osobą mówiącą z brytyjskim akcentem - red.). Nienawidzę tego wyrazu.

Lepiej się czuję, jak widzę w telewizji AC/DC. Grają na dudach w śródmieściu Melbourne. Tata dziewczyny o imieniu Jody poznał królową. Mama i tata mówią o wyjeździe z Australii. Kupili sklep, ale szybko sprzedali bo się nie opłacało. Moim zdaniem są słabi w grillowaniu, nie mają odpowiedniego sprzętu.

1977

W programie “Countdown” pokazują najnowszy prąd w muzyce. Pochodzi z Wielkiej Brytanii i nazywa się punk, ale prezenterowi nie przypadł do gustu. Zespół zwany Sex Pistols grał piosenkę o Królowej „God Save the Queen” Absolutnie niesamowite, ale wiele osób z publiczności rzucało przekleństwami i pluło. Fuj. Śpiewali tę piosenkę na łodzi, przepływając w pobliżu miejsca, gdzie odbywała się imprezy jubileuszowa.

1980, Z powrotem w Szkocji

Podczas lekcji chemii, rozmawialiśmy o Lady Di, która ma zamiar poślubić księcia Karola. Tony, kolega z klasy, mówi, że dałby jej jedną. Można się po nim spodziewać takiego komentarza… W przeciwieństwie do Tony’ego, dla mnie Diana wydaje się w telewizji zbyt zwyczajna. Byle jakie włosy i swetry, obrażona mina, z jaką patrzy na kamerzystów - nie robi to dobrego wrażenia. Skończyła szkołę bez żadnych kwalifikacji. Mówiono, że wpadła w depresję, gdy jej rodzice się rozwiedli. Jej pierścionek zaręczynowy z szafirem i diamentami kosztował 47 000 funtów (obecnie 300 000 funtów).

Na pytanie, czy są zakochani, odpowiedziała „Oczywiście”. Komentarz Karola: „Cokolwiek znaczy miłość”. Tata wrócił z rozciętą twarzą. W pubie, którym dopiero zaczął zarządzać, ktoś rzucił butelką w bramkę. Mówi, że to inny tłum, inne pokolenie. Wszyscy na zasiłku i na prochach. Mama mówi, żeby tam nie wracał.

Kwiecień 1981

Oglądałem wiadomości. Dużo mówią o przygotowaniach do królewskiego ślubu. Di wygląda dużo lepiej. Wspominają również o strajku głodowym w więzieniu Maze w Irlandii Północnej. Bobby Sands, brudny protestujący ubrany w koc z bloku H nadal odmawia jedzenia, ale jest teraz członkiem parlamentu. W ostatnich tygodniach doszło do zamieszek w Liverpoolu i Manchesterze. Panuje tam kompletny chaos.

Lipiec 1981

Dzisiaj Karol i Diana pobrali się w katedrze św. Pawła. Oglądałem to wszystko w telewizji , tak jak 79 milionów innych ludzi. Wyglądali wspaniale. Zmieniłem zdanie o Dianie w jej tiarze i sukni Emmanuela. Królowa wyglądała trochę ponuro na balkonie w pałacu... Fajerwerki były niesamowite. Pierwszy pocałunek z moją dziewczyną, kiedy leżąc na sofie, razem oglądaliśmy to widowisko. Rodzice dziewczyny byli poza domem.

Kwiecień 1982

Uczę się do “O grades* - szkockiej małej matury, a przynajmniej udaję, że to robię. Siedzę w kawiarni. Dziewczyna, która mi się podoba, pyta mnie, czy poszedłbym walczyć na Falklandach, gdyby robili pobór ludzi do wojska lub marynarki. Odpowiedziałem, że taki nasz obowiązek. Później widzę w telewizji, gdzie to jest. 8000 mil od nas, ale też 900 mil od Argentyny. Wydaje się, że to dziwne miejsce do walki. Królowa musiała formalnie poprosić o głosowanie w parlamencie. Książę Andrzej jedzie. Wojska wypływają na okręcie Queen Elizabeth II. Uczę się o rewolucji bolszewickiej w Rosji. Cała ich rodzina królewska została zamordowana. Wszyscy byli spokrewnieni z królową i księciem Filipem. Rewolucjoniści są dobrzy, aż do momentu, gdy okazali się być dziesięć razy gorsi od carów.

Czerwiec 1986

Właśnie obejrzałem najbardziej żenujący program telewizyjny w historii. “Royal It’s a knock-out.” Książę Edward zorganizował celebrycką wersję programu, w którym on, książę i księżna Yorku oraz księżniczka Anna paradowali w średniowiecznych strojach. Królowa nie byłaby pod wrażeniem. Chodziło o to, by pokazać Royalsów jako ludzi zabawnych i z klasą, ale oni wszyscy okazali się po prostu prymusami z wyższej półki. Z jednej strony mamy królową i jej wyścigi konne, jej wiadomości świąteczne. Wszystko za ciężkie do oglądania. Z drugiej strony ludzie, którzy nie zdaliby A-level pracując razem, a myślą, że są jak gwiazdy rocka. Właśnie wróciłem z rocznego pobytu w Rosji. Ze zdziwieniem obserwowałem, co ludzie uważają za ważne, o czym się pisze i o czym się rozmawia.

1988 Polska

Po raz pierwszy jadę do Polski. Wysiadam z pociągu w Warszawie i wsiadam w tramwaj jadący na AWF, gdzie mam się zatrzymać. Tramwaj jak w Moskwie, z tą różnicą, że kiedy pytam kogoś, czy mogę kupić bilet, on sięga do kieszeni i po prostu mi go daje. Dużo mniej kontroli i ordungu tutaj. Do tego inflacja jest tak wysoka, że bilety nie mają żadnej wartości. Kilka dni później w trakcie rejsu statkiem na Westerplatte widzę strajkujących stoczniowców gdańskich jak siedzą na dachu. My machamy im, a oni odmachują. Surrealistyczny widok. Świeci słońce. Ulice są odgrodzone, ale milicja po prostu cię przepuszcza. Poszliśmy do Kościoła św. Brygidy. Patriotyczne śpiewy trochę zbyt intensywne jak na mój gust. Wszyscy Polacy wydają się kochać Maggie Thatcher. Gdyby Torysi zaczęli reformować to miejsce, ludziom mogła by się nie spodobać idea wolnego rynku, szczególnie stoczniowcom.

1992 Londyn

Zdjęcia Sary Ferguson, żony księcia Andrzeja ssącej palce stóp kochanka pojawiają się w Daily Mirror. Z jednej strony myślisz - fuj. Z drugiej strony - wyobraź sobie, że jesteś śledzony w ten sposób przez całe życie.

Listopad 1992

Królowa właśnie wygłosiła przemówienie w City of London* o tym, że rok 1992 jest jej Annus Horlbilis*. Zamek Windsor stanął w płomieniach w zeszłym tygodniu, szkody są ogromne. Ale to nie był główny powód, chodziło raczej o wszystkie sprawy związane z jej dziećmi i rewelacje w prasie. Ich małżeństwa są w rozsypce, modernizacja ich pochłania. Konserwatyzm królowej i jej dystans jest być może jedynym sposobem na przetrwanie w takim stylu życia. Annus Horibilis - królowa ma rację. Tata idzie na leczenie raka. Mieszkam w Londynie, nie zarejestrowałem się do głosowania. Torysi znów wygrali wybory. Zastanawiam się nad rozpoczęciem nauki na nowym kierunku.

Zastanawiam się nad przeprowadzką do Europy Wschodniej. Gruzja nie była dobrym kierunkiem do rozwoju zawodowego. Prawie każdy, z którym tam pracowałem, przeniósł się do Stoke Newington. Życie w Rosji, delikatnie mówiąc nadal pozostawia wiele do życzenia. Rodzi się pomysł wyjazdu do Polski.

1994

Ciągle praca i jeszcze raz praca. Tłumaczenie dla grup rzekomo bogatych Rosjan przyjeżdżających na konferencje do Londynu i oprowadzanie amerykańskich grup wycieczkowych po Wielkiej Brytanii. Byłem w około 20 królewskich pałacach w ciągu ostatnich 3 miesięcy i przeszedłem obok “Buck House* 100 razy. Nauczyłem się wszystkich moich królów i królowych na pamięć. Amerykanie zafascynowani są historią rodziny królewskiej. Rosjanie są bardziej powściągliwi i pod mniejszym wrażeniem: “W Rosji mamy więcej złota.” Ale wycieczka do Tower of London i przemówienie tamtejszych ekspertów ds bezpieczeństwa to strzał w dziesiątkę. A Warszawa wzywa…

Czerwiec 2022 Warszawa

Pierwsze po 28 latach oficjalne zaproszenie na Urodziny Królowej w ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie. Imprezę rozpoczynają częstochowscy Pipes and Drums - starzy znajomi. Potem orkiestra wojskowa z Siedlec (rodzinnego miasta mojej żony) gra oba hymny narodowe. To jest toast - za królową. Starsza pani już nie taka energiczna, jak była. Ale przeżyła moją własną kochaną mamę, z którą tak wiele mi się kojarzy. Czy monarchini dobrze nam służyła? Cóż, muszę zapytać, czy prezydent służyłby lepiej. Nie było to łatwe zadanie. Kto może teraz objąć tron? Pozostaje to samo pytanie. Kto jest najlepiej przygotowany do tej pracy - a jest tylko jeden kandydat. Nie jestem już młodym gniewnym człowiekiem. Nigdy nie byłem ani buntownikiem, ani rojalistą.

David Kennedy, z pochodzenia Szkot, mieszkający w Warszawie od blisko 28 lat. Obecnie jest dziennikarzem i prezenterem telewizyjnym.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Przywódca Chin z wizytą w Arabii Saudyjskiej. Komentarz P. Rakowskiego

Materiał oryginalny: Całe moje życie w cieniu królowej Elżbiety II. Szkot mieszkający w Polsce od 28 lat opowiada, kim dla niego była królowa - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie