Smak domowych przetworów jest niepowtarzalny. Ale w tym roku Wielkopolanie na ich przygotowaniu nie zaoszczędzą. Lepiej na smażeniu dżemów wyjdą mieszkańcy Łodzi, Lublina, a nawet Warszawy.

Wielkopolskie gospodynie przerabiające owoce na kompoty, dżemy i konfitury motywuje nie tylko chęć zapewnienia rodzinie pozbawionych chemicznych dodatków zapasów, ale też oszczędność. Tyle, że w tym roku z tym ostatnim może być różnie.

Ceny owoców na bazarach i w sklepach są dość wysokie. W skupie - przeciwnie. To może oznaczać, że różnica w koszcie słoiczka domowego dżemu i tego ze sklepu skurczy się.

Jak wynika z danych GUS, w porównaniu z ubiegłym rokiem ceny owoców są odczuwalnie wyższe. Owoce jagodowe (porzeczki, maliny, truskawki) zdrożały o 21 proc. Owoce z drzew, a więc jabłka, gruszki, morele, ale także wiśnie i czereśnie są droższe przeciętnie o 58 proc. I to mimo urodzaju.

- To efekt rosnącej zamożności społeczeństwa, a zwłaszcza grup najbiedniejszych - twierdzi prof. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. - W związku ze wzrostem dochodów grup najgorzej uposażonych wzrósł popyt na produkty delikatesowe, w tym i na owoce. I stąd wyższe ceny.

Choć drożej jest wszędzie, nie wszędzie trzeba zapłacić jednakowo wiele. Ceny owoców w sklepach i bazarach sprawdzała w II połowie lipca Państwowa Inspekcja Handlowa na zlecenie UOKiK. Sprawdzano też ceny owoców skupie.

Zobacz też: Sadownicy z wizytą u premiera

Źródło: TVN 24

- W związku z sygnałami o ogromnej rozbieżności cen chcieliśmy przeanalizować cały łańcuch dostaw - informuje Agnieszka Majchrzak z UOKiK. - Analiza cen detalicznych to część szerszych dociekań.