Chodzież: Jezioro Strzeleckie stało się łowiskiem typu "no kill"

ANK
Nowe przepisy zaczęły obowiązywać 1 stycznia.
Nowe przepisy zaczęły obowiązywać 1 stycznia. Chodziez.NaszeMiasto.pl
1 stycznia 2019 r. zmieniły się zasady łowienia ryb w Jeziorze Strzeleckim w Chodzieży. Stało się ono łowiskiem "no kill", co oznacza, że wędkarze nie mogą zabierać złowionych tutaj przez siebie ryb: okonia, sandacza i szczupaka.

Na mocy uchwały Okręgu Nadnoteckiego PZW w Pile, od 1 stycznia jezioro Strzeleckie w Chodzieży jest łowiskiem typu "no kill". Oznacza to, że wędkarzy obowiązuje całkowity zakaz zabierania ryb: okonia, sandacza i szczupaka.

Uchwała w tej sprawie została podjęta na wniosek członków Koła PZW w Chodzieży, którzy na walnym zebraniu zdecydowali o zasadności wprowadzenia takiego zakazu. Została też poparta przez Komisję ds. Zagospodarowania i Ochrony Wód Zarządu Okręgu Nadnoteckiego PZW w Pile.

Utworzenie strefy NO KILL na Jeziorze Strzeleckim, mamy nadzieję, poprawi ogólną sytuację wędkarską w naszym okręgu. Łowiska tego typu są coraz bardziej popularne i cieszą się poparciem wędkarzy w całej Polsce. Nierzadko, na tle pozostałych zbiorników, są to jedyne miejsca gdzie można złowić wymiarową rybę lub nawet okaz życia. Pomoże to wzbogacić ofertę wędkarską naszego okręgu. Ponadto łowiska NO KILL są bardzo atrakcyjne sportowo. Wyniki zawodów wędkarskich w ostatnich czasach mocno zubożały, najczęściej polegają na łowieniu drobnicy - wyjaśnia chodzieskie Koło PZW.

Członkowie koła dodają również, iż racji tego, że Chodzież posiada trzy jeziora, objęcie Jeziora Strzeleckiego zasadą "no kill" nie ograniczy dostępu do swobodnego wędkowania osobom, które mimo wszystko chcą zabierać złowione ryby.

- Ze swojej strony zapewniamy, że będziemy dokładać wszelkich starań aby łowisko było odpowiednio zadbane, przygotowane do użytku przez wędkarzy oraz oznakowane i kontrolowane przez Społeczną Straż Rybacką - informują członkowie koła.

Źródło - Chodziez.NaszeMiasto.pl: Jezioro Strzeleckie w Chodzieży stało się łowiskiem typu "no kill". Wędkarze nie mogą zabierać z niego ryb

Zobacz też:

Wędkarz z Kalisza złowił w rzece... żółwia [ZDJĘCIA]

W jedną noc stracili efekt kilkunastoletniego zarybiania. "Tony martwych ryb" po pożarze magazynu chemikaliów - zobacz wideo:

źródło: TVN24

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Realista

No i co to da? Przecież większość złowionych a następnie wypuszczonych na wolność ryb jest tak poraniona, że i tak zdycha... Tym rybom lepiej ulżyć i należałoby je natychmiast po złowieniu zabić ( a docelowo - zjeść). Lub w ogóle zakazać łowienia.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3