Co jedzą więźniowie? Mają m.in. posiłki wegetariańskie. Oto posiłki osadzonych w areszcie śledczym przy ul. Smutnej w Łodzi

Tomasz Jabłoński
Tomasz Jabłoński
Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Co jedzą więźniowie? Okazuje się, że posiłki dla osadzonych wcale nie są monotonne. Więźniowie mają urozmaiconą dietę, mogą liczyć na potrawy kuchni wegetariańskiej a także specjalne diety wyznaniowe. Zobacz na kolejnych slajdach  tygodniowy jadłospis osadzonych w łódzkim areszcie śledczym przy ul. Smutnej
Co jedzą więźniowie? Okazuje się, że posiłki dla osadzonych wcale nie są monotonne. Więźniowie mają urozmaiconą dietę, mogą liczyć na potrawy kuchni wegetariańskiej a także specjalne diety wyznaniowe. Zobacz na kolejnych slajdach tygodniowy jadłospis osadzonych w łódzkim areszcie śledczym przy ul. Smutnej
Udostępnij:
Co jedzą więźniowie? Okazuje się, że posiłki dla osadzonych wcale nie są monotonne. Więźniowie mają urozmaiconą dietę, mogą liczyć na potrawy kuchni wegetariańskiej a także specjalne diety wyznaniowe.

Gołąbki po staropolsku, gulasze mięsne, kotlety sojowe duszone w warzywach, szynki, śledzie, surówki - w areszcie przy ul. Smutnej w Łodzi w "karcie" dań w jadłospisie codziennie figuruje aż 8 różnych zestawów - w zależności od diety osadzonego.
Więźniowie znajdują sposoby, by dodatkowo urozmaicać swoją dietę. Dlatego na przykład zgłaszają... zmianę religii. Przykładowo: jako muzułmanie nie mogą jeść wieprzowiny, czyli dominującego mięsa więziennych diet.

Co jedzą więźniowie? Okazuje się, że posiłki dla osadzonych wcale nie są monotonne. Więźniowie mają urozmaiconą dietę, mogą liczyć na potrawy kuchni wegetariańskiej a także specjalne diety wyznaniowe. Zobacz na kolejnych slajdach  tygodniowy jadłospis osadzonych w łódzkim areszcie śledczym przy ul. Smutnej

Co jedzą więźniowie? Mają m.in. posiłki wegetariańskie. Oto ...

Szkoły wracają częściowo do nauki zdalnej.

Wideo

Materiał oryginalny: Co jedzą więźniowie? Mają m.in. posiłki wegetariańskie. Oto posiłki osadzonych w areszcie śledczym przy ul. Smutnej w Łodzi - Express Ilustrowany

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
27 października, 17:20, Gość:

nie dawo ogldąłem ten serial "wiezienie" wiem że tam większośc to jest ustawione i reżyserowane ale jeśli chodzi o jedzenie to nie bo jest tak na prawdę że węzniowie sobie tam często zmieniają diety i tam na prawde maja sporo do wyboru jedzenia i diet sa bezmięsne,lekko strawne jak ktoś ma problemy z układem pokarmowym dla cukrzyków tak samo posiłki zależne od religii jakie wyznają i kultury i czesto dla jaj więźniowie sobie zminiaja religie zeby dostac inne jedzenie a wiadomo musza im to dac bo w wiezieniu nie możesz odmówić posiłku bo jest za to kara

Tępy analfabeta.

G
Gość
28 października, 01:50, anka:

bylam ostatnio w madurowiczu na wileńskiej na śniadanie jedna bułka dmuchana trzy kawałki wedliny i herbata bez cukru tzn woda z herbata kolacja trzy kawalki chleba i jakis pasztet rano parowka zupa mleczna kawa co przypomina kawe kawalek obrzydliwego masla objady zjadliwe ale bardzo malo... ludzie brali dokladki gorzej karmia niz w pudle!!

bo to szpital nie restauracja tam sa ludzie chorzy a jak jesteś chory to na ogół sie nie chce jeść duzo

a
anka
4 maja, 19:27, lodzermensch:

To i tak dużo lepsze menu niż ostatnio to, co miałem w szpitalu...

Uczciwie pracuję od ponad 20 lat, tylko po co, chyba lepiej być przestępcą...

10 maja, 0:13, Gość:

...z tym że to nieprawda

20 maja 2020, 15:10, Dziadzia:

Jak chcesz siedzieć w więzieniu, to coś wywiń. Pamiętaj, że po tygodniu ze łzami w oczach będziesz błagał o wypuszczenie. Lepiej żreć suchy chleb, ale być wolny.

w tym kraju bycie wolnym to pojecie wzgledne... wolnym to sie jest jak sie umrze...tylko wtedy

a
anka
30 sierpnia, 17:25, Gość:

To są potrawy tylko z nazwy, nie mają nic wspólnego z tym co powinno być, prawie 14 lat przesiedziałem, więc wiem o czym mówię, mamią tylko ludzi co to w więzieniu nie dają do jedzenia, a szynki wymienionej w artykule nie kupi się normalnie w sklepie, bo żadne wędliny dawane w zk nie są dopuszczone do sprzedaży, mięso czy chleb najgorszy sort, odpady, psy lepiej jedzą.

30 sierpnia, 20:46, Gość:

Pogadaj z emerytami czy nie kupują takich czy nawet gorszych szynek? Byłem w szpitalu i wiem co się tam je. Do jedzenia raczej się to nie nadaje. Czujesz różnicę skali?

27 października, 11:35, Gość:

o ile wiem to w szpitalach leża ludzie chorzy a jak ktos jest chory to raczej nie bedzie jadł na obiad schabowego z ziemniakami i mizerią albo innych podobnych dań a w wiezieniach sa ludzie zdrowi za których odpowiada pońtwo w czasie zamkniecia i nikt im nie może przynosic ewentualnie jedzenia jak w szpitalach . ja jak leżałem w szpitalu to nigdy nie jadłem tego co oni mi dawali tylko zawsze ktoś coś mi przynosił

w covidzie czesto nie ma odwiedzin!!!

a
anka
bylam ostatnio w madurowiczu na wileńskiej na śniadanie jedna bułka dmuchana trzy kawałki wedliny i herbata bez cukru tzn woda z herbata kolacja trzy kawalki chleba i jakis pasztet rano parowka zupa mleczna kawa co przypomina kawe kawalek obrzydliwego masla objady zjadliwe ale bardzo malo... ludzie brali dokladki gorzej karmia niz w pudle!!
G
Gość
nie dawo ogldąłem ten serial "wiezienie" wiem że tam większośc to jest ustawione i reżyserowane ale jeśli chodzi o jedzenie to nie bo jest tak na prawdę że węzniowie sobie tam często zmieniają diety i tam na prawde maja sporo do wyboru jedzenia i diet sa bezmięsne,lekko strawne jak ktoś ma problemy z układem pokarmowym dla cukrzyków tak samo posiłki zależne od religii jakie wyznają i kultury i czesto dla jaj więźniowie sobie zminiaja religie zeby dostac inne jedzenie a wiadomo musza im to dac bo w wiezieniu nie możesz odmówić posiłku bo jest za to kara
G
Gość
30 sierpnia, 17:25, Gość:

To są potrawy tylko z nazwy, nie mają nic wspólnego z tym co powinno być, prawie 14 lat przesiedziałem, więc wiem o czym mówię, mamią tylko ludzi co to w więzieniu nie dają do jedzenia, a szynki wymienionej w artykule nie kupi się normalnie w sklepie, bo żadne wędliny dawane w zk nie są dopuszczone do sprzedaży, mięso czy chleb najgorszy sort, odpady, psy lepiej jedzą.

30 sierpnia, 20:46, Gość:

Pogadaj z emerytami czy nie kupują takich czy nawet gorszych szynek? Byłem w szpitalu i wiem co się tam je. Do jedzenia raczej się to nie nadaje. Czujesz różnicę skali?

o ile wiem to w szpitalach leża ludzie chorzy a jak ktos jest chory to raczej nie bedzie jadł na obiad schabowego z ziemniakami i mizerią albo innych podobnych dań a w wiezieniach sa ludzie zdrowi za których odpowiada pońtwo w czasie zamkniecia i nikt im nie może przynosic ewentualnie jedzenia jak w szpitalach . ja jak leżałem w szpitalu to nigdy nie jadłem tego co oni mi dawali tylko zawsze ktoś coś mi przynosił

G
Gość
30 sierpnia, 17:25, Gość:

To są potrawy tylko z nazwy, nie mają nic wspólnego z tym co powinno być, prawie 14 lat przesiedziałem, więc wiem o czym mówię, mamią tylko ludzi co to w więzieniu nie dają do jedzenia, a szynki wymienionej w artykule nie kupi się normalnie w sklepie, bo żadne wędliny dawane w zk nie są dopuszczone do sprzedaży, mięso czy chleb najgorszy sort, odpady, psy lepiej jedzą.

Pogadaj z emerytami czy nie kupują takich czy nawet gorszych szynek? Byłem w szpitalu i wiem co się tam je. Do jedzenia raczej się to nie nadaje. Czujesz różnicę skali?

G
Gość
30 sierpnia, 17:25, Gość:

To są potrawy tylko z nazwy, nie mają nic wspólnego z tym co powinno być, prawie 14 lat przesiedziałem, więc wiem o czym mówię, mamią tylko ludzi co to w więzieniu nie dają do jedzenia, a szynki wymienionej w artykule nie kupi się normalnie w sklepie, bo żadne wędliny dawane w zk nie są dopuszczone do sprzedaży, mięso czy chleb najgorszy sort, odpady, psy lepiej jedzą.

po primo więzienie to nie wakacje wiec nie wiem czego tam oczekiwałeś, a po drugie jak piszesz że siedziałes 14 lat to pewnie w latach wcześniejszych czy nawet 90 latach a teraz sie sporo pozmieniało

G
Gość
To są potrawy tylko z nazwy, nie mają nic wspólnego z tym co powinno być, prawie 14 lat przesiedziałem, więc wiem o czym mówię, mamią tylko ludzi co to w więzieniu nie dają do jedzenia, a szynki wymienionej w artykule nie kupi się normalnie w sklepie, bo żadne wędliny dawane w zk nie są dopuszczone do sprzedaży, mięso czy chleb najgorszy sort, odpady, psy lepiej jedzą.
Z
ZK Czarne
4 maja, 19:27, lodzermensch:

To i tak dużo lepsze menu niż ostatnio to, co miałem w szpitalu...

Uczciwie pracuję od ponad 20 lat, tylko po co, chyba lepiej być przestępcą...

10 maja, 0:13, Gość:

...z tym że to nieprawda

Teraz trzeba się zastanowić czy to prawda.

Bo nie jest to prawda.

Wiem coś o tym.

Z
ZK Czarne
11 maja, 19:50, Gość:

Pięknie napisane..... Ale ale papier przyjmie wszystko i nazwy dań można pięknie czarować Natomiast ile wspólnego maja one z ich smakiem To juz calkiem inna sprawa. Jeśli jest jakis akuratnie kucharz czy kucharka, bądź ktoś znający sie na gotowaniu i komu zależy na tym, by innym smakowalo--na wakacjach w tym przybytku - jest szansa, że nie będzie smakowało jak stara buda psa przemielona razem z.... do postaci pulpecika hahaaaaa.

Uwierz na słowo.

Nie chciałbyś jeść tego co tam dają.

Nawet gdyby ci płacili.

Jeżeli ktoś nie ma pomocy to nie ma lekko.

Chcesz się przekonać to kopnij kogoś i idź na 4 miesiące do zk.

Pozdrawiam

D
Dziadzia
4 maja, 19:27, lodzermensch:

To i tak dużo lepsze menu niż ostatnio to, co miałem w szpitalu...

Uczciwie pracuję od ponad 20 lat, tylko po co, chyba lepiej być przestępcą...

10 maja, 0:13, Gość:

...z tym że to nieprawda

Jak chcesz siedzieć w więzieniu, to coś wywiń. Pamiętaj, że po tygodniu ze łzami w oczach będziesz błagał o wypuszczenie. Lepiej żreć suchy chleb, ale być wolny.

G
Gość

Pięknie napisane..... Ale ale papier przyjmie wszystko i nazwy dań można pięknie czarować Natomiast ile wspólnego maja one z ich smakiem To juz calkiem inna sprawa. Jeśli jest jakis akuratnie kucharz czy kucharka, bądź ktoś znający sie na gotowaniu i komu zależy na tym, by innym smakowalo--na wakacjach w tym przybytku - jest szansa, że nie będzie smakowało jak stara buda psa przemielona razem z.... do postaci pulpecika hahaaaaa.

G
Gość
4 maja, 19:27, lodzermensch:

To i tak dużo lepsze menu niż ostatnio to, co miałem w szpitalu...

Uczciwie pracuję od ponad 20 lat, tylko po co, chyba lepiej być przestępcą...

...z tym że to nieprawda

Dodaj ogłoszenie