Co z Warszawy i Wrocławia można by importować do Poznania?

MCC
Poznań jest prawie idealny. Byłby jeszcze lepszy gdyby importować parę rzeczy z Warszawy i Wrocławia. Co miałoby to być?

72 pytania o Poznań i Wielkopolskę na 72. urodziny "Głosu Wielkopolskiego".

Już 16 lutego specjalny dodatek w papierowym wydaniu "Głosu". Znani i lubiani odpowiadają na pytania dotyczące naszego regionu. Nie przegap!

Co z Warszawy i Wrocławia można by importować do Poznania?

Ewa Voelkel-Krokowicz, właścicielka Concordii Desing

Zarządzając poznańską Concordią Design, a teraz także nowo otwartą Aulą Artis, kieruję się przekonaniem, że czerpanie z doświadczeń innych jest niezwykle cenne! Podobnie jest z relacjami pomiędzy miastami. Inspirowanie się doświadczeniem, klimatem, biznesem czy myślą projektową innych miast, nie tylko polskich, jest według mnie konstruktywne i budujące.

Właśnie rozmawiamy z Wrocławiem o otwarciu na Wyspie Słodowej centrum designu na wzór Concordii - to chyba idealny przykład na to, że kreatywna energia nie należy do konkretnego miejsca. Myślę że centrum designu ma szansę powiększyć potencjał twórczy tego miasta. Poznań z kolei może inspirować się Wrocławiem pod kątem konsekwencji w architekturze i kształtowania przestrzeni. Warszawa natomiast ma wiele pozytywnych przykładów synergicznego działania kultury, sztuki, biznesu, projektowania. To, co czasami w Poznaniu czy Wrocławiu wydaje się trudne, np. angażowanie biznesu w sztukę, tam jest całkowicie naturalne - obie strony mają z takiej współpracy wiele korzyści, a sztuka nie traci na swojej wartości.

W Concordii obserwujemy też miasta europejskie, np. Eindhoven, które żyje projektowaniem, co widać na każdym kroku nie tylko podczas festiwalu designu. Ciekawym miejscem jest też oczywiście Berlin, do którego nam topograficznie bardzo blisko. To właśnie tam działa wiele instytucji promujących i zajmujących się designem i przynoszących społecznie wiele korzyści. Wierzymy, że każde miasto ma swoją odrębną energię - lubię poznańską przedsiębiorczość, „zaradność” i gościnność - staramy się ją pokazywać w Concordii!

*****

Co z Warszawy i Wrocławia można by importować do Poznania?

Izabela Grzybowska, dyrektor Szpitala Dziecięcego w Poznaniu

Częściej bywam w Warszawie niż we Wrocławiu, więc łatwiej mi będzie powiedzieć, jakie pomysły i rozwiązania ze stolicy przeniosłabym do Poznania. Brakuje mi w Poznaniu takich atrakcji, które przyciągałyby turystów.

W Poznaniu bywa się niejako "przy okazji". Mało kto przyjeżdża do naszego miasta w celu turystycznym. Takim miejscem miała być Brama Poznania, ale nie spełniła tej roli. Warszawa ma kilka takich atrakcji, które przyciągają turystów, jak choćby Centrum Nauki Kopernik czy Muzeum Powstania Warszawskiego. Każdego dnia odwiedzają te miejsca tłumy turystów. Takiej atrakcji nie ma w Poznaniu. Druga rzecz to komunikacja.

Zazdroszczę Warszawie metra. Podziemna kolejka to ogromne ułatwienie w przemieszczaniu się po mieście. Po Warszawie łatwiej jeździ się także samochodem. Dwupoziomowe skrzyżowania są bardzo wygodne. U nas trudno skręcić w lewo, bo trzeba przepuszczać samochody z naprzeciwka, w prawo, bo trzeba uważać na pieszych. Żałuję, że w Poznaniu nie ma takich rozwiązań. Ostatnia rzecz to przepiękne iluminacje świąteczne w Warszawie. W okresie zimowym stolica wygląda bajecznie. Szkoda, że w Poznaniu nie możemy pozwolić sobie na taką atrakcję.

*****

Co z Warszawy i Wrocławia można by importować do Poznania?

Marcin Kostaszuk, zastępca dyrektora Wydziału Kultury Urzędu Miasta Poznania

Nie ma kołaczy bez pracy, darmowych obiadów i łatwych pytań, ale stawianie przed pasjonatem kultury z Poznania zadania na temat potencjalnego importu z Warszawy i Wrocławia ociera się o perwersję. Z drugiej strony, intelektualna perwersja może też dać nieco przyjemności, zatem wyzwanie przyjmuję.

Na pewno nie da się importować obiektów, których Warszawie i Wrocławiowi zazdroszczę. Marzymy o dużym centrum sztuki współczesnej, a i wiele oddalibyśmy za piękne i funkcjonalne siedziby dla teatru muzycznego i filharmonii - może pod postacią wspólnego forum muzyki? Ale to ciągle tęsknoty - nazwijmy to - infrastrukturalne, wyprane z romantyzmu.

Tak naprawdę powinniśmy importować… ludzi. Tak - kreatywnych, twórczych, utalentowanych, nieoglądających się na konwencje, stereotypy i utarte hierarchie. W kulturze to oni stanowią wartość, która zmienia miasto i opinię o nim, której nie da się kupić żadną, choćby największą kampanią reklamową.

Czy mamy szansę? Tak, bo w poznańskiej kulturze coraz większe znaczenie zyskują instytucje i wydarzenia zorientowane na debiutantów. Malta wychowała całe pokolenie alternatywnego teatru - dziś jej dzieło kontynuuje na co dzień Scena Robocza, a w całym kraju doceniają, jak wielką szansę dają młodym reżyserom i scenarzystom Maciej Nowak w Teatrze Polskim i Piotr Kruszczyński w Nowym. Spring Break to najlepszy festiwal dla debiutu młodej kapeli popowej, rockowej czy alternatywnej, Poznańska Wiosna Muzyczna czyni to samo dla nieco „poważniejszych”, ale współczesnych kompozytorów. O podobnym efekcie dla młodych artystów wizualnych marzy Uniwersytet Artystyczny, budując sieć miejskich galerii. Rośnie też prestiż konkursów dla młodych artystów - od literatury, przez sztuki dla dzieci, po jazz.

Podsumowując, importujmy młodych, kreatywnych wrocławian i warszawiaków. Niech u nas wyjdą na ludzi!

72 pytania o Poznań i Wielkopolskę na 72. urodziny "Głosu Wielkopolskiego".

Już 16 lutego specjalny dodatek w papierowym wydaniu "Głosu". Znani i lubiani odpowiadają na pytania dotyczące naszego regionu. Nie przegap!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rataj

Komunikacja miejska funkcjonuje fatalnie, staroświecki i nie wydajny układ dróg - gdy ktoś skręca w lewo bądź w prawo to wszyscy muszą się zatrzymywać. Wszędzie wokoło przejazdy kolejowe. Brak parkingów buforowych przy pętlach. Przykład słynnego tramwaju na Naramowice pokazuje podejście władz do rozwiązywania problemów komunikacyjnych: zgodę na masowe budowanie mieszkań w tamtym rejonie wydają a jednocześnie nie budują tramwaju, Nowonaramowickiej czy chociażby przedłużenia Stoińskiego. Zamiast tego w granicach miasta przybywają galerie molochy, które ściągają do miasta ruch pozamiejski ma te niewydolne ulice.

d
der Räuber

Na metro nie mamy warunków gruntowych. Potrzebujemy S-Bahnu.
Skrzyżowania wielopoziomowe? Bez żartów, to uwstecznianie rozwoju. Chcecie robić miasto na wzór Moskwy?

Sugeruję podglądać miasta poza Polską. Kopenhaga, Amsterdam, Zürich, München, Oslo, Innsbruck, Wiedeń, Helsinki, Hamburg.

G
Gość

Czy ostał się w Poznaniu choć jeden odważny,
który na dobry początek wyartykułuje te przyczyny głośno?
"Naleciałości" w żaden sposób nie utożsamiają się z Poznaniem.
Realizują swoje mikropomysły na miarę swoich mikromożliwości.
Dlaczego akurat w Poznaniu "genialne pomysły"
jak zwykle po czasie okazują się pomysłami poronionymi?
Od "rowerowej charyzmy" do miastotwórczej idei droga daleka.
Bezrozumne "ma być jak w Holandii" pewnie się skończy
wykopaniem kanałów przez centrum Poznania.
Kajakarze też chcą "komfortowo" docierać do pracy.
Nenufary w kanałach doskonale oczyszczają powietrze
ze smogu wytwarzanego przez kolarzy.

w
wesa

prezydenta wrocka

A
AOW

ważenie pojazdów.

A
AOW

AOW

a
adam

.... a lokalnych nieudaczników eksportować do Koreii

a
adam

.... a lokalnych nieudaczników eksportować do Koreii

Dodaj ogłoszenie