reklama

Coaching nie zawsze znaczy to samo. Co to jest i dla kogo?

Leszek WaligóraZaktualizowano 
Coaching nie zawsze znaczy to samo. Co to jest i dla kogo?
Coaching nie zawsze znaczy to samo. Co to jest i dla kogo? Adrian Wykrota
Rozmowa z Agnieszką Grys, coachem Professional Certified Coach ICF, członkiem zarządu ICF Polska, trenerem biznesu, wykładowcą akademickim i właścicielem firmy JAK-Marketing Dialog.

Leszek Waligóra: Przychodzi do Pani człowiek i mówi: Jaki tam z Pani coach? Mieliśmy niedawno zjazd firmy, wyszedł do nas coach i przez godzinę coś tam opowiadał. To ma być coaching?
Agnieszka Grys: Czy w tym przypadku rzeczywiście mówimy o coachingu? W przytoczonym przez pana przykładzie to raczej tzw. show rozwojowe lub motywacyjne, albo też wielkie widowisko z celebrytą czy mówcą. Coaching to na pewno nie jest.

Ale ten Pan został przedstawiony jako coach. Później słyszałem o coachach, którzy zajmują się coachingiem zdrowia, urody, biznesu takiego czy innego. Wszędzie są teraz coache!
Wiele osób określa się teraz coachami, co wynika chociażby z tego, że zawód ten jest nieuregulowany. Co więcej, regulowanie w świecie uwalniania zawodów jest trudne. Wybór coacha wiąże się z postawieniem chociażby podstawowych pytań o jego profesjonalizm. Jaką organizację reprezentuje, jakie zasady i kodeks etyczny wyznaje, jaka jest jego coachingowa edukacja? Czy przypadkiem nie jest to coach po weekendowym szkoleniu? Dzisiaj przecież każdy może się nazwać trenerem, menedżerem, handlowcem. I niestety też coachem.

W poważnym tygodniku opinii czytam rozmowę z poważną doktor psychologii, która na podstawie słynnego filmu, w którym coach kazał ludziom bić się po twarzach, mówi, że coaching to bzdura. Co pani na to?
I znów moja wątpliwość: o jakim coachingu mówimy? Jest wiele wiarogodnych światowych badań potwierdzających skuteczność coachingu, a zwrot zainwestowanych weń środków sięga ok. 500 proc.

Zobacz też: Główny księgowy z Poznania chce ulżyć przedsiębiorcom

Reprezentuję International Coach Federation (ICF). To najstarsza i największa organizacja na świecie, która zrzesza wyłącznie profesjonalnych coachów (obecnie to 26 tysięcy w ponad 100 krajach). Nasza edukacja podstawowa to wielomiesięczne trudne szkolenie (ICF Polska i ICF Global udzielają rekomendacji szkołom), a tak naprawdę to edukacja ciągła. Nieustanne zdobywanie coraz to nowych kompetencji i kolejne szkolenia. Sprawdzamy umiejętności i kompetencje coachów na trzech poziomach. Nasi adepci przystępują do certyfikacji i akredytacji, by potwierdzić swoje kompetencje. Weryfikujemy je egzaminem praktycznym i potwierdzoną praktyką coachingową. Mało tego, swoje kompetencje trzeba odnawiać co trzy lata. Istotne jest też udokumentowane doświadczenie i referencje klientów. Mamy przy tym ustalone zasady pracy i szczegółowy Kodeks etyczny. Wszystko to sprawia, że mówimy nie o coachingu, którym nazywa się niemalże „wszystko”, a o coachingu profesjonalnym.

Dobrze, a więc kim jest coach? Czym się zajmuje?
To nic innego, jak z angielskiego trener osobisty. Nie jest to zarazem trener w potocznym tego słowa znaczeniu. Przyjęło się, z uwagi na brak polskiego zamiennika, stosowanie terminu „coach”. Coach to osoba, która wykorzystuje jedną z metod rozwoju ludzi, nazywaną coachingiem.

Coach powinien łączyć w sobie dwa zbiory kompetencji. Pierwszy to umiejętności interpersonalne, m.in.: otwartość na drugiego człowieka, autentyczność, empatia, pozytywne nastawienie i wysoki poziom komunikatywności. Drugi to wiedza i doświadczenie, gwarantujące wysoką jakość coachingu, wyrażone w postawie ciągłego doskonalenia się poprzez uczestnictwo w różnego rodzaju szkoleniach rozwojowych, kontroli pracy własnej poprzez interwizje lub superwizje, oraz przede wszystkim poprzez posiadanie gruntownego przygotowania do prowadzenia coachingu, potwierdzonego ukończeniem profesjonalnej szkoły coachingu i/lub posiadania dyplomu coacha uznanej organizacji.

Coach pracuje z klientem nad jego celem. Wspólnie z nim ustala harmonogram spotkań, sposób komunikowania i przestrzega kodeksu etycznego. Potrafi pracować z klientami indywidualnymi, jak i z grupą klientów. Zna narzędzia i specyfikę sesji coachingowej. Potrafi doprecyzować cel i wie co dalej z nim robić. To nie jest osoba, która nagle zaczyna nazywać się coachem.

Profesjonalna relacja coachingowa ma miejsce, gdy coaching odbywa się na podstawie umowy lub kontraktu, który określa zakres odpowiedzialności obu stron.

Mam taki cel, że chcę więcej zarabiać. Przychodzę więc do coacha i on powie mi, jak to zrobić, tak?
Zadaniem coacha nie jest wskazywanie rozwiązań, mielibyśmy bowiem wówczas do czynienia z konsultacją. Zadaniem coacha w takim przypadku byłoby przede wszystkim doprecyzowanie celu. Chcę więcej zarabiać, to znaczy: ile? kiedy? gdzie? jak? z jakiego powodu? Coach urealnia cel. W pytaniach koncentruje się nie tylko na danym celu, ale i m.in. na otoczeniu klienta, jego potencjale, umiejętnościach i zasobach. Czego klient potrzebuje, by osiągnąć zamierzony sukces? Co ważne, odpowiedzialność za cel jest po stronie klienta. Coach odpowiada za proces i formę pracy z klientem.

Zobacz też: Jak odkrycia stają się biznesem

Mówię coachowi, że chcę więcej zarabiać, mówię ile, coach mnie bada, a na końcu mówi: Przepraszam, ale ty nie masz kompetencji, żeby więcej zarabiać?
Urealnienie celu przez coacha może wyjść klientowi tylko na dobre. Nie bez znaczenia są też kompetencje klienta, czym on tak naprawdę dysponuje. Na ile jego zaangażowanie, możliwości czasowe - oczywiście gdybamy w odniesieniu do wymyślonego klienta - na ile dzisiejsza rzeczywistość jest realna w stosunku do planu? Jeśli na przykład klient zakłada wzrost zarobków o 1000 procent, coach sprawdza, czy to możliwe. Kolejna kwestia to konfrontacja z rzeczywistością. Nie chciałabym wchodzić w szczegóły; nie znamy ich bowiem w tym przypadku. Istotne jest, by zbadać, czy klient ma przestrzeń i możliwości, aby dany cel osiągnąć. Pytanie, czy to cel, czy marzenie? Czy klient naprawdę chce cokolwiek zrobić, by swój cel osiągnąć? 1000 procent nie zrobi się samo. Warto zauważyć, że oczekiwania niektórych klientów są nierealne w stosunku do ich możliwości i zwykłej chęci pracy nad osiągnięciem postawionego sobie celu.

Znalazłem pod jednym z artykułów o coachingu taki wpis: „Kołczing” i inne tego typu kursy to obecnie superbiznes. Dużo ludzi płaci sporo kasy za pier... głupot. Szukają „guru”. (…) mam prostą zasadę jeśli chodzi o wybór „doradców” - pokaż mi swoje konto i wtedy pogadamy.
Trudno się z tym nie zgodzić, jak można mówić bowiem np. o coachingu finansów, jeśli nie mam o nich pojęcia? Jak można być ekspertem od biznes coachingu, jeśli sama tego nie robię i sama tego nie wdrażam? Podobnie rzecz się ma w przypadku doradztwa czy szkoleń. W każdym zawodzie znajdą się ludzie, którzy co innego mówią i co innego robią.

Nie można jednak wszystkich wkładać do jednego worka. To kwestia doświadczenia. Czy osoba, z którą pracuję, jest wiarygodna? Zachęcam, by sprawdzać i kompetencje, i doświadczenie coachów. Czy w dziedzinie, w której się specjalizują, posiadają efekty, czy posiadają listę referencyjną?

Jeśli jako dziennikarz idę do coacha bez doświadczenia dziennikarskiego, to w czym on mi pomoże?
To zależy od celu. Czy chce pan rozwijać się jako dziennikarz, czy też chodzi o pana cel indywidualny, osobisty? Coach nie musi znać się na wszystkim. Nieraz wręcz nieznajomość danej branży pozwoli zadać ciekawsze pytania, wyjść poza schematy. Z drugiej strony, należy mieć przynajmniej ogólne pojęcie o danej branży, a nieraz wręcz bardzo szczegółowe. Wszystko zależy od potrzeb klienta i jego celu.

Np. w przypadku coachingu kariery, który proponuje się m.in. klientom w trakcie zmiany pracy, nie wyobrażam sobie, by iść do coacha, który nie zna trendów na rynku. Co się dzieje, jak wygląda sposób rekrutacji, jak wygląda rynek pracy? Jeśli tego nie wie, nie będzie wiedział, o co pytać klienta. Nie chodzi o to, aby był specjalistą, ale powinien posiadać elementarną fachową wiedzę. Jeden z punktów Kodeksu etycznego ICF wyraźnie określa zadania coacha: „Będę precyzyjnie i zgodnie ze stanem faktycznym przedstawiać moje kwalifikacje coacha, moją wiedzę specjalistyczną, doświadczenie, certyfikaty i akredytację ICF”.

Pamiętam moje pierwsze zetknięcie z coachem, właśnie jako dziennikarz. Po  spotkaniu pomyślałem: przyszedłem do człowieka, żeby mi pomógł, a ja tu gadam i gadam, czasem mnie ten coach o coś zapyta. Po trzech spotkaniach sam rozwiązałem problem, sam sobie pomogłem, to na co mi ten coach?
Właśnie po to. To klient ma znaleźć odpowiedzi w sobie. Odpowiedzi na pytania, których sobie nie zadajemy, nie uświadamiamy ich sobie. Co więcej: nie szukamy. Coach zadaje pytanie, co jest, proszę mi wierzyć, trudną sztuką. Można się zastanowić, z jakiego powodu wcześniej nie rozwiązał pan tego problemu. Co takiego zdarzyło się na sesjach coachingowych, i pomiędzy nimi, że właśnie w tym momencie skoncentrował się pan na rozwiązaniach? Co było bodźcem do zmiany? Może coaching? Może był to jedyny moment, w którym zatrzymał się pan nad  sobą i swoim wyzwaniem; znalazł czas i przestrzeń, by podjąć decyzję, co zrobić dalej? I może właśnie dopomógł w tym coach.

Zobacz też: Wielkopolscy producenci surówek podbijają kraj

W Polsce często zarzuca się pewnym metodom, że na świecie wyszły już z mody, a nagle wchodzą do Polski jako wielkie odkrycie. Jak jest z coachingiem?
To nie kwestia mody, tylko skuteczności coachingu jako metody stosowanej do rozwoju i osiągania zamierzonych wyników przez choćby największe światowe firmy. Proces coachingowy jest często nagrodą dla najlepszych pracowników, by byli jeszcze lepsi. Nastawienie na rozwój indywidualny to kierunek, w którym świat podąża. Warto, by w tym świecie, były i polskie firmy. 10 lat temu musiałam tłumaczyć, czym jest coaching. Dzisiaj zgłaszają się do mnie ludzie, którzy doskonale wiedzą, czym on jest i uważają coaching za metodę wartościową. Warto tylko zwrócić uwagę, czy zwracając się do coacha, mamy do czynienia z osobą, która się za coacha podaje, czy też jest coachem profesjonalnym.

STREFA BIZNESU NA FACEBOOKU. ZOBACZ!

100 milionów euro z Funduszy Norweskich na rozwój przedsiębiorczości

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

e
eenna

na podobny artykuł trafiłam tu:blog.impel.pl/wywiad-coaching-nie-jest-lekiem-na-wszystko-anna-baran-coach i zaczęłam szukać więcej informacji na ten temat. jeśli ktoś ma potrzebę, to uważam, że coaching jest bardzo przydatny.

L
LenaLena

Zgadzam się, że niestety coach coachowi nierówny. Tak niestety jest w przypadku każdego zawodu. Dlatego niezwykle ważne jest, aby unikać generalizowaia. Niezadowolenie po jednej wizycie u lekarza, nie spowoduje, że już nigdy więcej w życiu nie pójdziemy do żadnego innego lekarza. Tak samo jest w przypadku coacha. Ja osobiście bardzo polecam BE-MASTER COACHING. Dobry coach naprawdę może ogromnie zmienić nasze życie na lepsze. Prawda jednak jest taka, że nie jest to metoda dla wszystkich. Zadaniem coacha nie jest bowiem przekonywanie, iż coaching to najlepsze  rozwiązanie dla danej osoby. Coach pomaga tylko wtedy, jeśli ktoś jest gotowy do zmian. Nigdy nie zmusza i nie narzuca swojego zdania.

Z
Zetka

Merytoryczni recenzenci nie dość, że kosztują, to jeszcze poruszają się w  określonych schematach. Coach dziwi się, zadaje pytania na poziomie eleentarnym, burzy schematy myślowe, bo został nauczony JAK to robić profesjonalnie. Nie mam nic przeciwko psychiatrom czy psychologom, bo wykonują potrzebną pracę, ale nie każdemu potrzebna jest aż taka interwencja. A "urealnienie" naprawdę wielu pomaga i wielu by się przydało.

k
kołek

coach - żałosna resztówka po koncepcji tzw.zespołów problemowych z lat 60-tych ubiegłego wieku. Do oceny nowatorskich rozwiązań powoływano zespół złożony z twórcy, dwóch recenzentów o skrajnie przeciwstawnych opiniach na temat dorobku twórcy. Do tak merytorycznie uformowanego gremium podczepiano - uwaga - osobę kompletnie bez pojęcia o merytorycznej stronie omawianej innowacji.Jej zadaniem było dziwić się, zadawać pytania na poziomie elementarnym, burzyć schematy myślowe. Merytoryczni recenzenci kosztują. Po optymalizacji kosztów współcześnie w takim szczątkowym zespole problemowym konfrontuje się "kołek z oczekiwaniami" z coach-em od zadawania głupich pytań, bo coach jako nie do końca merytoryczny nie musi niczego rozwiązywać, który "kołka" - "urealnia". Kozetki u psychiatrów są bardziej efektywne.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3