Cukrownicy mogą w sezonie 2016 pobić rekord. A co dalej?

Rozmawiała Lucyna Talaśka-Klich
Janusz Stachowiak będzie gościem trzeciej edycji  Forum Rolniczego „Gazety Pomorskiej”,  28 bm. w Bydgoszczy
Janusz Stachowiak będzie gościem trzeciej edycji Forum Rolniczego „Gazety Pomorskiej”, 28 bm. w Bydgoszczy Lucyna Talaśka-Klich
Z Januszem Stachowiakiem, członkiem zarządu Krajowej Spółki Cukrowej o sytuacji plantatorów buraków cukrowych i perpektywach.

Niedawno rozpoczęła się kampania cukrownicza. Jak pan ocenia jej przebieg? Sypnie cukrem?

Obecna kampania należy do rekordowych w dziejach polskiego cukrownictwa. W ubiegłych latach rocznie produkowaliśmy ponad 700 tys. ton cukru w siedmiu naszych cukrowniach: Kruszwica, Nakło, Dobrzelin, Kluczewo, Krasnystaw, Malbork, Werbkowice. W tym roku może to być nawet ponad 800 tysięcy ton cukru. 

 

Czy to oznacza, że plony buraków są wysokie? 

Z rozliczeń dostaw do naszych oddziałów wynika, że niektórzy rolnicy osiągnęli nawet 80 ton z hektara, a zdarzają się jeszcze wyższe plony -  ok. 100 ton z hektara!

 

No to są chyba rekordowe zbiory?

Ten rok jest wyjątkowy. Co prawda nie był on dobry dla producentów np. zbóż, ale za  to plantatorzy buraków nie mogą narzekać. Oprócz tego, że plon jest duży, to polaryzacja też jest wysoka. W lipcu i sierpniu było sporo opadów deszczu i to burakom dobrze zrobiło.  Te uprawy wyszły w 2016 roku na prowadzenie! 

 

A opłacalność? Też wyszła na prowadzenie?

Mam nadzieję, że cena, którą zaproponowaliśmy plantatorom jest dla nich zadowalająca. Po trudnych negocjacjach ze związkiem plantatorów buraka cukrowego - działającym przy KSC - podnieśliśmy cenę ze 120 na 125 złotych netto. Najmniej tyle może kosztować tona buraków kwotowych o zawartości cukru wynoszącej minimum 16 procent. Nasza spółka oferuje najwyższe w Polsce stawki za ten surowiec!

 

Przed rolnikami i przetwórcami bardzo trudny 2017 rok. Wtedy do unijnej historii przejdą kwoty cukrowe.

Tej zmiany na wspólnotowym rynku obawiają się nie tylko plantatorzy buraków cukrowych, ale i producenci cukru. Przygotowując się do tych zmian Krajowa Spółka Cukrowa inwestowała i nadal inwestuje w fabryki, by zwiększyć moc przerobową. 

 

W których oddziałach przerabiacie najwięcej buraków?

W cukrowniach Werbkowice, Kruszwica i Krasnystaw w tym roku może paść rekord - w każdej z nich prawdopodobnie skupimy w tym roku co najmniej po milionie ton buraków. To są największe nasze zakłady, które przerabiają powyżej 10-ciu tysięcy ton surowca na dobę. Planujemy, by docelowo zwiększyć te możliwości przerobowe do dwunastu tysięcy ton surowca na dobę w cukrowni Kruszwica. 

 

Gdzie zamierzacie jeszcze te możliwości zwiększyć?

Inwestujemy tam, gdzie występują tak zwane zagłębia buraczane. Chcemy zwiększyć możliwości przerobowe w cukrowniach Nakło, Malbork i Dobrzelin, żeby kampania nie trwała powyżej 120 dni. Wokół tych zakładów rolnicy są bardzo zainteresowani uprawą buraków cukrowych. Chcemy umożliwić im kontraktację jak największej ilości korzeni. 

 

Poza tym inwestujemy m.in. w suszarnię wysłodków i mieszalnię pasz. Zależy nam, by nasi plantatorzy mieli zyski nie tylko z produkcji buraków, ale żeby generalnie mogli obniżyć koszty produkcji w swoich gospodarstwach. 

 

Produkcja buraków cukrowych zwykle należała do bardziej opłacalnych. Czy to się może zmienić po uwolnieniu rynku cukru?

To zależy od tego, jak się zachowa rynek. I to nie tylko ten unijny, ale np. brazylijski. Na razie ceny cukru rosną, ale nikt nie może przewidzieć, co się stanie w przyszłym roku. Trzeba być ostrożnym. Na szczęście mamy wspaniałych, rozsądnych plantatorów.

 

Można przypuszczać, że  będzie ich przybywać. Coraz więcej byłych plantatorów buraków twierdzi, że do tej produkcji wróci. Czy każdy z nich będzie mógł zakontraktować buraki w KSC?

Do 2019 roku pierwszeństwo będą mieli nasi dotychczasowi plantatorzy. Liczy się prawo do uprawy. Od tego zależeć będzie kolejność kontraktacji. Mam nadzieję, że przyszłoroczne zmiany nie rozchwieją rynku cukru, a pogoda będzie nam sprzyjać.

Wideo

Materiał oryginalny: Cukrownicy mogą w sezonie 2016 pobić rekord. A co dalej? - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie