Cytadela w Poznaniu: 70 lat po walkach [ZDJĘCIA ARCHIWALNE I WSPÓŁCZESNE]

Zbyszek Snusz
Zbyszek Snusz
Podczas walk w lutym 1945 najbardziej ucierpiały koszary - kruszono je ogniem na wprost z haubic kalibru 203 mm. Dzisiaj, w miejscu, gdzie się znajdowały, na łące przed Dzwonem Pokoju odbywa się inscenizacja walk o Poznań Zbyszek Snusz/archiwum
W lutym 1945 roku Cytadela była ostatnim punktem niemieckiego oporu w stolicy Wielkopolski. To, że fort nie dotrwał do naszych czasów, jest zasługą nie tylko toczących się tu walk, ale przede wszystkim powojennych prac rozbiórkowych.

Choć Fort Winiary powstał już w pierwszej połowie XIX wieku, to jego znaczenie militarne wzrosło dopiero po ponad stu latach - pod koniec II wojny światowej. W drugiej połowie lutego 1945 roku na Wzgórzu Winiarskim broniła się kilkutysięczna załoga niemieckiej Festung Posen.

Niemcy przygotowali fort doraźnie do obrony - ustawili pola minowe, wykopali okopy i wykonali liczne stanowiska strzeleckie na wałach i w największych grobowcach na cmentarzach.

- 17 lutego do obszaru Cytadeli i jej bezpośredniej okolicy zostali zepchnięci ocaleli niemieccy żołnierze - wyjaśnia dr Michał Krzyżaniak, badacz wojennej przeszłości Poznania i autor książki "Obraz bitwy o Poznań (1945) w świetle dokumentów i materiałów niemieckich". - Szacuje się, że w ostatnich dniach walk w Forcie Winiary znajdowało się około 4 tysiące Niemców, z których tylko połowa była zdolna do walki, resztę stanowili lżej i ciężej ranni.


Jeszcze 18 i 19 lutego niemiecka załoga była w stanie przeciwstawić się nacierającym żołnierzom radzieckim. W kolejnych dniach do walk, po części ochotniczo, po części przymusowo, włączono m.in. prawie dwa tysiące poznaniaków. Część z nich skierowano do grup szturmowych, a część do prac saperskich. Opór Niemców był coraz słabszy. 22 lutego ok. godz. 20 Rosjanie położyli na Cytadelę ogień przed głównym szturmem.

Atakowano głównie od południa i wschodu. - Mury z XIX wieku nie były przystosowane do XX-wiecznej wojny. Ucierpiały głównie obiekty, które najbardziej wystawały nad powierzchnię. Ogniem z haubic kalibru 203 mm systematycznie kruszono m.in. reditę koszarową - opowiada Michał Krzyżaniak.
Zniszczone koszary

Obecnie po koszarach Fortu Winiary nie ma już śladu - to właśnie one ucierpiały w 1945 roku najbardziej. Tam, gdzie stały, znajduje się Dzwon Pokoju i olbrzymia łąka, na której co roku odbywa się misterium męki pańskiej. - Spore straty były też na cmentarzach, ucierpiały setki zabytkowych grobów, na wielu z nich do dzisiaj można zobaczyć dziury po kulach - mówi Michał Krzyżaniak.


Ostatniej nocy z 22 na 23 lutego przez przerzucony przez fosę pomiędzy Redutą I i II most, a także przez pochylnię, która powstała poprzez wysadzenie części murów, rozpoczęło się wprowadzanie na teren fortu ciężkiego sprzętu, w tym czołgów i dział samobieżnych. - Obecnie fosa na tym odcinku jest zasypana, ale na cmentarzu garnizonowym, w miejscu, gdzie budowano most, nadal widać charakterystyczne zagłębienie w terenie - tłumaczy Michał Krzyżaniak. - Fosa pomiędzy redutami jest też jednym z przypuszczalnych miejsc spoczynku Niemców, których losu do dzisiaj nie udało się ustalić.

Wiadomo za to, co stało się z drugim dowódcą twierdzy generałem majorem Ernstem Gonellem, który 23 lutego o 1 w nocy, widząc beznadziejność sytuacji, postanowił poddać fort i wysłał w kierunku Rosjan emisariusza - dr. Greudera, głównego lekarza w broniącej się Cytadeli. Parlamentariusz na stronę rosyjską dostał się dopiero godzinę później, lecz w tym samym czasie rozpoczęło się już kolejne przygotowanie artyleryjskie. Odgłosy eksplozji Gonell uznał za odrzucenie propozycji kapitulacji i popełnił samobójstwo.

- Po Reducie IV, czyli miejscu, w którym w czasie walk mieścił się sztab dowodzenia twierdzą i gdzie jej dowódca popełnił samobójstwo, nie zostało już wiele - opowiada Michał Krzyżaniak. To tylko niewielki fragment muru i podziemi, które znajdują się w pobliżu wiaduktu prowadzącego do amfiteatru.

Jednak wbrew powszechnej opinii, gdy 23 lutego generał Ernst Mattern, poprzedni komendant twierdzy, podpisał oficjalny akt kapitulacji, nie cała Cytadela była doszczętnie zniszczona. To, że fort nie dotrwał do naszych czasów, jest zasługą powojennych prac rozbiórkowych. Decyzję o ich przeprowadzeniu podjęły w 1946 roku władze miejskie. Niestety, rozbiórkę przeprowadzono w sposób żywiołowy, chaotyczny i nieprzemyślany. Poznań leżał w gruzach, liczyła się każda cegła. Potrzebujący mogli bez przeszkód zabierać niezbędny budulec. W latach 1950-58 z Cytadeli pozyskano około 21 milionów sztuk cegieł. Wyremontowano nimi wiele domów mieszkalnych, wybudowano osiedle na Dębcu, częściowo w Plewiskach oraz bloki przy ulicy Chociszewskiego.

W całości zachowały się m.in. wojenne laboratorium artyleryjskie (tzw. schron amunicyjny, zbudowany w 1872 roku), dwie prochownie wojenne, betonowy schron piechoty z 1914 roku (tzw. sanitarny) oraz estakada zachodnia, która powstała jeszcze w latach 30. XIX wieku.
Zamiast fortu park

- W schronie sanitarnym, który znajduje się w pobliżu toru saneczkowego, Niemcy mieli lazaret. Z relacji świadków wiemy, że przebywało w nim wielu rannych Niemców. Po zakończeniu walk z żadnym nie udało się nawiązać kontaktu - opisuje Michał Krzyżaniak. - Prawdopodobnie wszystkich rannych żołnierzy, którzy nie byli w stanie opuścić kazamat o własnych siłach, już po zakończeniu walk Rosjanie przy pomocy miotaczy ognia spalili żywcem.

Z powojennej rozbiórki ocalały również mury przeciwskarpowe fosy sąsiadujące ze stokiem cmentarnym (z uwagi na sam cmentarz) oraz kilkudziesięciometrowy odcinek skazamatowanego czoła Rawelinu I - jako ostatni świadczy on teraz o dawnej wielkości umocnień. Formę czytelnych ruin zachowały skazamatowane szyje Rawelinów I i IV, fragment czoła Bastionu I, schron radiostacji (obecnie restauracja) oraz zespół bramy północnej (Polnej) wraz z mostem, czołem Bastionu II i fragmentem muru skarpowego kurtyny III, naprzeciwko Rawelinu III, a także estakada wschodnia.


W 1961 roku rozpoczął się proces przekształcania Cytadeli w park. Podczas trwających tu prac, m.in. akcji masowych czynów społecznych, zniwelowano teren, posadzono zieleń, wytyczono alejki spacerowe, wybudowano teatr letni oraz ustawiono liczne rzeźby i pomniki. Najmniej szczęścia miał zbyt pochopnie rozebrany Rawelin II. Cały zachowany w nienaruszonym stanie obiekt zrównano z ziemią, a w tym miejscu urządzono staw i wielkie rosarium o powierzchni 2,5 ha.

W 1966 roku ocalałe fragmenty fortyfikacji dawnego Fortu Winiary wpisane zostały do rejestru zabytków. W połowie lat 60. rozpoczęły się też prace przy adaptacji dawnego schronu amunicyjnego na cele muzealne. Dzisiaj mieści się tam otwarte 9 maja 1965 roku Muzeum Uzbrojenia. 17 lat później na Cytadeli oddano do użytku drugie muzeum. 1 września 1982 roku w ciągu kazamat Małej Śluzy otwarto Muzeum Armii Poznań.
Fort Winiary - historia

Koszt budowy twierdzy obliczony został na 3,5 mln talarów. Do kopania rowów pod przyszłe fosy przystąpiono 23 czerwca 1828 r.

W miejscu, w którym miało powstać największe i najbardziej złożone dzieło twierdzy, na górującym nad miastem Wzgórzu Winiarskim, usytuowane były dwie wsie: Winiary i Bonin. Zagrody obu wsi postanowiono przenieść na pola po zachodniej stronie drogi obornickiej, w dolinie Wierzbaku.

Ogólny zarys umocnień Cytadeli ukształtował się ok. 1839 r., lecz ostateczna sylwetka twierdzy formowana była jeszcze w latach 70. XIX wieku. Cytadela stała się wówczas najistotniejszym elementem wewnętrznego pierścienia fortecznego.


Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

P Krzyżaniak materiały o cytadeli i w ogóle ten artykuł to amator by lepiej opisał a nie jak pan.

G
Gość
2015-02-23T11:28:10 01:00, Lukas:

Co się stało z Tygrysem po wojnie? Ktoś opchnął do USA? :P

Do USA?..i opchnł?tu byli ruscy wiec brali co chcieli,poszukaj rejestru przyjmowanego sprzety wojennego jako złom do hut.Niestety wiekszosc 99% bylo przereabane na potrzeby(odbudowa domow-stal zbrojeniowa itp...)a reszta była niszczona aby zapomniec...wymazać historie lol

g
gość

Drogi autorze tak ładnie pisze o cegłach co wybudowali a osiedle akademickie z czego wybudowali to zapomniałeś czy ciebie nie było na świecie

c
czyjak!

Z obelisku gwiazdę zdjęto, aby nie zakłamywać historii, bo to przecież nie ruski tylko Najjaśniejsza Panienka zwyciężyła Niemców. Dajcie tam krzyż.

L
Lukas

Co się stało z Tygrysem po wojnie? Ktoś opchnął do USA? :P

Dodaj ogłoszenie