Wójt Sławomir Spychaj wstrzymał wszystkie działania prowadzące do budowy farmy wiatrowej na terenie gminy Czermin. Powodów takiej decyzji jest kilka.

Pierwszy,  to mniejsze - niż pierwotnie się spodziewano - dochody. - Jeśli robimy coś, co może być dla kogoś  kłopotliwe, to zawsze pojawia się pytanie za ile? Rozeznaliśmy ten rynek i dzisiaj mogę powiedzieć, że nie jest to „gra warta świeczki” - mówił wójt i podawał przykład z sąsiedniego powiatu. W jednej z gmin deklaracja podatkowa wyniosła  2 mln zł, jednak subwencja została zmniejszona o 1 mln 400 tys. zł. Na „czysto” wyszło 600 tys. zł.

Kolejna przyczyna to nowy projekt rządu, który zakłada, że odległość  wiatraka od najbliższej posesji nie może być mniejsza niż 10-krotna wysokość urządzenia łącznie z maksymalnym punktem śmigła (czyli odległość wyniesie około 2 km). - W naszej gminie mielibyśmy spore problemy ze znalezieniem odpowiednich punktów - podkreślał Sławomir Spychaj.  

STREFA BIZNESU NA FACEBOOKU. POLUB NAS