CZERWIEC 1956: Dlaczego Poznań się zbuntował? (godz. 5.45)

    CZERWIEC 1956: Dlaczego Poznań się zbuntował? (godz. 5.45)

    Sławomir Kmiecik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Do wybuchu niezadowolenia poznaniaków doszło w czwartek 28 czerwca 1956 roku o godzinie 6 rano w ZiSPO (H. Cegielski), ale wrzenie trwało już od dawna. Dlaczego pierwszy masowy sprzeciw przeciwko komunizmowi nastąpił akurat w zwykle spokojnej i praworządnej stolicy Wielkopolski?
    Sytuacja ekonomiczna, socjalna i mieszkaniowa mieszkańców Poznania w 1956 roku była znacznie gorsza na tle innych, porównywalnych miast w Polsce

    Sytuacja ekonomiczna, socjalna i mieszkaniowa mieszkańców Poznania w 1956 roku była znacznie gorsza na tle innych, porównywalnych miast w Polsce ©Fot. Archiwum IPN Poznań

    Kluczowe znaczenie miała bardzo trudna sytuacja ekonomiczna, socjalna i mieszkaniowa mieszkańców Poznania - znacznie gorsza na tle innych, porównywalnych miast w Polsce. Cała Wielkopolska w połowie lat 50. była traktowana przez władze PRL jako region niepewny, wrogi, a nawet - jak to wtedy określano - "zaczadzony jadem kapitalizmu". W efekcie potrzeby aglomeracji poznańskiej były traktowane po macoszemu, a najgorsze cechy systemu komunistycznego ujawniły się właśnie tutaj.

    Pracownicy, których karmiono sloganami o tym, że żyją w "państwie robotników", nie mieli zapewnionych elementarnych warunków pracy i egzystencji.

    W ZNTK obniżono deputat węglowy z 600 do 400 kilogramów, nieregularnie wydawano sorty mundurowe, a system premii był krzywdzący, bo nie uwzględniał rzeczywistych nakładów pracy i nie różnicował finansowo zajęć prostych i skomplikowanych.

    Robotnikom obniżono płace o 100-300 złotych, a pracownicy administracji nie otrzymywali premii, co budziło szczególne niezadowolenie. Także w przedsiębiorstwach budowlanych wprowadzono nowe siatki płac, które sprowadzały się do obniżek wynagrodzeń.

    W zakładach Pomet zniesiono dodatek progresywny uzależniony od wykonania norm produkcyjnych, a w Zakładach Przemysłu Gumowego "Stomil" sprzeciw załogi wywoływało zaszeregowanie pracowników niezgodne z obowiązującym taryfikatorem płac.

    Z kolei w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym pracownicy bezskutecznie domagali się wypłacenia dodatku mrozowego z poprzednich miesięcy, który otrzymywali tramwajarze w innych miastach. Skarżyli się także na niesłuszny podział premii za współzawodnictwo pracy.

    Szczególne niezadowolenie panowało jednak w ZiSPO (H. Cegielski), które były największym pracodawcą w Poznaniu i regionie, a zarazem polem najostrzejszego konfliktu pomiędzy robotnikami a kadrą zarządzającą i władzami partyjno-państwowymi.

    Średnia płaca wszystkich robotników przemysłowych w Poznaniu w 1955 roku była o 100 złotych niższa od przeciętnej w kraju. Mniejsze niż gdzie indziej były także nakłady inwestycyjne. W roku 1956 - w przeliczeniu na jednego mieszkańca - stołeczna Warszawa otrzymywała 1276 zł, konserwatywny Kraków 1147 zł, proletariacka Łódź - 572 zł, a Poznań zaledwie 368 złotych. Panowało przekonanie, że Wielkopolska ze swoją stolicą jest dostatecznie bogata i obejdzie się bez wsparcia.

    Tymczasem warunki życia w Poznaniu systematycznie się pogarszały. Za wzrostem liczby mieszkańców (w latach 1946-1956 o 120.000 osób) nie nadążały inwestycje komunalne i mieszkaniowe. Panował dotkliwy brak lokali, a stan budynków był coraz gorszy.

    Na to nakładały się represje aparatu bezpieczeństwa mające ułatwiać ideologiczne eksperymenty w gospodarce. Władze PRL prześladowały wielkopolskich rolników uznawanych za "kułaków", szczególnie intensywnie i brutalnie prowadzono tutaj kolektywizację. W czerwcu 1956 roku województwo poznańskie było drugim w kraju pod względem liczby istniejących spółdzielni rolniczych (1391), ustępując tylko wrocławskiemu (1680).

    Poza tymi bolączkami istotny wpływ na wybuch niezadowolenia miały także czynniki psychologiczne, tradycje i świadomość społeczeństwa. Poznaniacy przyzwyczajeni od pokoleń do gospodarności, rzetelności, dobrej organizacji, a także względnego dostatku - ze szczególną frustracją i zniechęceniem przyjmowali absurdy ustroju komunistycznego.

    W stolicy Wielkopolski panowała wyjątkowa niezgoda na bałagan, marnotrawstwo, biurokrację, niekompetencję rządzących, ubożenie społeczeństwa i fałszywą propagandę. To wszystko sprawiło, że w czerwcu 1956 roku Poznań stanowił bardzo podatny grunt dla wystąpień przeciwko komunizmowi. Wystarczyła jedna iskra, którą był poranny strajk w Zakładach Cegielskiego, nazwanych przez nową władzę imieniem Stalina.

    PRZECZYTAJ TAKŻE:

    CZERWIEC'56: Bunt wisiał w powietrzu (5.00)
    CZERWIEC'56: Dlaczego Poznań się zbuntował? (5.45)
    CZERWIEC' 56: Decyzja - strajk czas zacząć! (5.55)
    CZERWIEC'56: U robotników ZiSPO najgorzej (6.10)
    CZERWIEC'56: Syreną dali sygnał (6.30)
    CZERWIEC'56: "Ceglorz" poruszył cały Poznań (6.35)
    CZERWIEC'56: Patriotyczne gesty powstańców (6.50)
    CZERWIEC'56: Wielki marsz robotników (7.00)
    CZERWIEC'56: Pochód dotarł do centrum Poznania (8.05)
    CZERWIEC'56: Niech świat to zobaczy! (8.10)
    CZERWIEC'56: Pierwsze hasło: "Żądamy chleba!" (8.45)
    CZERWIEC'56: Całe miasto na placu Stalina (9.05)
    CZERWIEC'56: Z Bogiem na ustach (9.20)
    CZERWIEC'56: Plotka: zamykają ludzi na Młyńskiej (9.40)
    CZERWIEC' 56: Manifestacja na MTP (10.00)
    CZERWIEC'56: Zdobycie Komendy Wojewódzkiej MO (10.05)
    CZERWIEC'56: Władze: stłumić ten bunt! (10.15)
    CZERWIEC'56: Tłum zniszczył zagłuszarki (10.30)
    CZERWIEC'56: Kraj nie ruszył z pomocą (10.45)
    CZERWIEC 56': Interwencja pancerniaków (11.00)
    CZERWIEC'56: Ubecy strzelają do demonstrantów (11.10)
    CZERWIEC'56: Arsenał przeciwko robotnikom (11.15)
    CZERWIEC'56: Robotnicy wypuścili więźniów (godz. 11.20)
    CZERWIEC'56: Powstańcy zdobyli broń (11.30)
    CZERWIEC'56: Przeciw sowieckim symbolom (11.45)
    CZERWIEC'56: Partyjni też w strajku (12.00)
    CZERWIEC'56: W sądzie akta poszły z dymem (12.15)
    CZERWIEC'56: Nagła fala rannych (12.30)
    CZERWIEC'56: Użyć broni przeciw prowokatorom! (12.50)
    CZERWIEC'56: Lincz na kapralu z UB (13.00)
    CZERWIEC'56: Demonstranci zdobyli dwa czołgi! (13.45)
    CZERWIEC'56: Generał od pacyfikacji (14.00)
    CZERWIEC' 56: Rozkaz: "Za wszelką cenę opanować UB" (14.15)
    CZERWIEC'56: Bilans niszczenia akt (godz. 14.25)
    CZERWIEC'56: Pierścień wokół gmachu UB zamyka się (17.30)
    CZERWIEC'56: Wieczorne rozbrajanie (18.00)
    CZERWIEC'56: Groźby władz z Warszawy (19.30)
    CZERWIEC'56: Reakcje lokalnych władz (20.30)
    CZERWIEC'56: Większość to robotnicy (21.00)
    CZERWIEC'56: Tu mówi Londyn (22.00)
    CZERWIEC'56: Agenci - "uszy" bezpieki (22.30)
    CZERWIEC'56: Mówi Radio Wolna Europa (23.00)
    CZERWIEC'56: Tyle ofiar śmiertelnych... (23.30)




    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo